Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Słonecznie
13°C
Słonecznie

Parasolki, parasolki, parasolki bardzo tanie, proszę brać panowie, panie…

Listopadowe dni nie zachęcają do spacerów, a jeśli już, to z dobrym parasolem.

W torebce, bagażniku, czy nawet w kieszeni płaszcza warto mieć ten niewielki a użyteczny przedmiot, który podbił świat kilka tysięcy lat temu i do dziś robi furorę dzięki wielofunkcyjności. Oczywiście najczęstszym jest użycie ochronne przed deszczem lub słońcem. To drugie było zresztą pierwotnym dla Egipcjan 4 tys. lat temu. Parasole można zobaczyć na malowidłach egipskich i greckich jako chroniące władców przed słońcem. Parasole chroniące przed deszczem, wykonane z ciężkiego papieru morwowego nasączonego olejem, wymyślili Chińczycy. Cesarza chronił parasol czerwono-żółty, a poddanych parasole niebieskie. Do Europy parasol z Chin przywiózł franciszkański mnich, emisariusz papieski w Chinach. Tak zaczęła się kariera parasola w XIII w. i trwa do dziś.

Bez przesady można też powiedzieć, że parasolka to ważny atrybut kobiety, co nobilituje ten przedmiot codziennego użytku. Parasolki stały się bronią Pań w walce o prawa wyborcze na początku XX w. W listopadzie 1918 r. duża grupa emancypantek domagała się audiencji u Józefa Piłsudskiego. Noc była mroźna, a kobiety zziębnięte długim oczekiwaniem. Toteż, gdy odmówiono im przyjęcia, przypuściły szturm do willi Naczelnika, dobijając się właśnie parasolkami. Atak okazał się skuteczny. Wpuszczono je, by mogły złożyć odezwę, która brzmiała: „Nie chcemy praw dla siebie, ale dla dobra ojczyzny, chcemy obywatelskich obowiązków, równości w poświęceniu. My, kobiety, żądając równouprawnienia, żądamy współudziału w walce o prawa narodu, w pracy dla jego przyszłości, żądamy uczestnictwa w odbudowywaniu gmachu narodowego!” Niebawem, bo 28 listopada 1918 r., Piłsudski podpisał dekret tymczasowy o przyznaniu Polkom praw wyborczych. W styczniu 1919 r., w pierwszych wyborach, w których kobiety mogły kandydować, do Sejmu weszło osiem posłanek i choć stanowiły one zaledwie 2% ogólnej liczby posłów, miały wiele znaczących inicjatyw ustawodawczych. Dodać należy, że Polki wyprzedziły Francuzki i Włoszki w staraniach o prawa wyborcze przyznane w tych krajach kobietom dopiero w 1944 r. Jeszcze później, bo w 1971 r. obywatelki Szwajcarii otrzymały pełnię praw wyborczych, a mieszkanki Arabii Saudyjskiej w 2015 r.!

Pani Maria Pańczak nazywana Panią Parasolką, bo zawsze ma przy sobie niebieską parasolkę, jest biegaczką, którą zna cała Polska. Jest lekarką i mówi, że bieganie to zdrowie, choć wiele osób uważa, że w takim wieku, a Pani Maria ma 78 lat, należy poruszać się majestatycznie. Osoby sympatyzujące z Panią Marią chciałyby nazwać jakąś ulicę jej imieniem, ale okazuje się, że to bardzo trudne. Dlaczego? W nazewnictwie ulic, jak w Parlamencie, kobiet jak na lekarstwo. W Warszawie jest 8 tys. nazw ulic, placów, skwerów , ale kobiety są patronkami zaledwie 137 ulic i są to na ogół uliczki lub placyki mniejszej rangi. Czy nie mamy sławnych, dzielnych i mądrych kobiet? Sama starałam się o nazwanie zieleńca przy Trasie W-Z imieniem dr Emilii Paderewskiej-Chrościckiej, która karierę zawodową i wielką część życia prywatnego poświęciła kobietom potrzebującym pomocy medycznej i wsparcia psychicznego, nierzadko także finansowego. Doktor Emilia pozostała wierna przysiędze Hipokratesa także wtedy, gdy karnie wyrzucano ją z pracy, ale choć szykanowana, nie uległa. W prostej linii kuzynka Ignacego Paderewskiego, miała tę samą odwagę i dumę z wykonywanego zawodu. Żadna pacjentka nie odeszła spod gabinetu Pani Doktor, bo było za późno lub po godzinach dyżuru. Tak służyła kobietom przez ponad pięćdziesiąt lat. Komisja opiniująca nazwy ulic nie przychyliła się jednak do wniosku warszawiaków i pozytywnej opinii Rady Dzielnicy Śródmieście o nadanie jednej z ulic warszawskich imienia Doktor Emilii. Pozytywną rekomendację Komisji uzyskały natomiast takie nazwy ulic jak: „Posag 7 Panien”, „Ukryty Raj” „Cudne Manowce” czy „Alejówka”. A może upamiętnijmy parasolkę, będzie równie romantycznie i śmiesznie, a przynajmniej przypomnimy, że w 2018 r. Polki będą świętowały stulecie wywalczenia praw wyborczych i zwycięstwo nad niezwyciężonym Naczelnikiem.

Joanna Fabisiak Poseł na Sejm RP

Zapraszam na dyżury poselskie do biura przy Placu Dąbrowskiego 5, po uprzednim umówieniu terminu tel. 22-828-63-79

Listopad 2019
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany