Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Pochmurno
-4°C
Pochmurno

Nowoczesna sześćdziesięciolatka – rozmowa z Markiem Kempą, prezesem zarządu Huty ArcelorMittal w Warszawie

W 2017 r. ArcelorMittal Warszawa obchodzi 60. urodziny. W jakiej kondycji jest Huta jako sześćdziesięciolatka?

W znakomitej. Odmłodzona, odchudzona, bez kompleksów. Jako jedna z najnowocześniejszych hut elektrycznych w Europie śmiało konkuruje na międzynarodowym rynku stalowym. Warto przypomnieć, że od momentu prywatyzacji w jej modernizację zainwestowano ponad 220 mln euro.

Huta rozpoczęła produkcję w 1957 r. Szacujemy, że od tego czasu wyprodukowała ponad 40 mln ton stali. Na 60-letnią historię składa się 35 lat pracy państwowej Huty Warszawa i 25 lat pracy Huty prywatnej. Dzisiejszy dorobek to wynik ciężkiej pracy – ale także bilans sukcesów i porażek, dobrych decyzji i błędów – wszystkich kolejnych zespołów pracujących w Hucie. Po 60 latach ten bilans jest zdecydowanie dodatni.

500-osobowa załoga Huty składa się ze znakomitych fachowców. Jej nowoczesna baza techniczna to Stalownia, Walcownia i Wykańczalnia, które wytwarzają ponad 570 tys. ton stali rocznie w 500 różnych gatunkach. Części z nich nie potrafi wyprodukować żadna inna huta w Polsce.

Warszawska huta od 11 lat należy do największego na świecie koncernu hutniczego ArcelorMittal. Możemy zatem porównywać nasze wyniki z wynikami innych hut działających w ramach koncernu w różnych krajach nie tylko Europy, ale także Ameryki Północnej, Ameryki Południowej oraz Azji. Te porównania wypadają dla nas bardzo dobrze. Cieszymy się uznaniem międzynarodowej społeczności ArcelorMittal. Potwierdzają to częste wizyty kolegów z innych krajów. Przyjeżdżają oni do Warszawy, żeby obserwować nasze rozwiązania techniczne i organizację pracy. Nasi menadżerowie są zapraszani do innych hut jako eksperci. Służą pomocą w rozwiązywaniu problemów produkcyjnych.

Czy są jakieś pozytywy, wynikające z dojrzałego wieku Huty?

Można trochę żartobliwie powiedzieć, że jako sześćdziesięciolatka z doświadczeniem Huta ceni bezpieczeństwo i równowagę. W 2015 i 2016 r. w ArcelorMittal Warszawa nie zdarzył się ani jeden wypadek przy pracy. Równie bezpiecznie przepracowaliśmy pierwszy kwartał 2017 r. Oczywiście, nie jest to prosty efekt upływającego czasu, lecz wynik ciężkiej pracy, jaką wykonaliśmy, by poprawić warunki i zbudować kulturę bezpiecznej produkcji. Brak wypadków zawdzięczamy coraz większej świadomości nie tylko naszej załogi, ale także firm podwykonawczych, które u nas pracują.

Mówi Pan, że Huta ceni także równowagę. Co ma Pan na myśli?

Chodzi mi o zrównoważony rozwój, czyli taki model gospodarczy, który obejmuje dbałość o środowisko i jakość życia ludzi. Zarówno tych, którzy w Hucie pracują, jak tych, którzy mieszkają w jej sąsiedztwie. Mogę z zadowoleniem stwierdzić, że nasza jubilatka od wielu lat produkuje stal w poszanowaniu obowiązujących norm środowiskowych. W dobie gorących dyskusji na temat jakości powietrza w stolicy wystarczy przywołać jeden wskaźnik: dzięki przeprowadzonej modernizacji emisja pyłów na tonę stali została w Hucie zredukowana o 90%. Pomiary wykonane podczas ostatniej kontroli Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Wykazały, że ilość emitowanego przez stalownię pyłu wynosi 32,4% dozwolonej normy. Pomiary emisji SO2 i NOx dały wynik poniżej granicy oznaczalności. Pomiar CO pokazał emisję w wysokości 26,4% obowiązującej normy.

Jako świadomy podmiot, działający w nowoczesnym europejskim społeczeństwie, Huta dba także o segregowanie odpadów. Ponad 95% trafia do odzysku, w tym 65% do recyklingu. Można powiedzieć, że cała nasza fabryka jest w gruncie rzeczy ogromnym zakładem recyklingu, ponieważ jej podstawowym surowcem jest złom odpadowy. Dzięki naszej produkcji ponad 600 tys. ton złomu rocznie zamienia się w stal wysokiej jakości.

Gdzie trafia stal wyprodukowana na Bielanach?

Przede wszystkim do producentów samochodów. Nie wszyscy może wiedzą, że samochód osobowy zawiera średnio ok. 150 kg stali jakościowej, właśnie takiej, jaką produkujemy w warszawskiej Hucie. Wytwarza się z niej elementy napędu, układu kierowniczego, zawieszenia. Według moich szacunków 90% samochodów jeżdżących po drogach Unii Europejskiej zawiera elementy wykonane z warszawskiej stali.

Drugim ważnym odbiorcą jest przemysł budowlany. Nasze pręty zbrojeniowe wzmacniają konstrukcje wielu ważnych obiektów w Polsce i za granicą. W Warszawie wykorzystywane są na przykład przy budowie stacji II linii metra, praskiego centrum Koneser czy powstającej po drugiej stronie Wisły obwodnicy Marek.

Opowiada Pan o współczesnej, nowoczesnej Hucie ArcelorMittal Warszawa. Jednak pamiętamy, że Huta Warszawa została zbudowana w zupełnie innej rzeczywistości, innym systemie gospodarczym i politycznym. Czy te sześćdziesiąt lat historii ma dziś jeszcze jakieś znaczenie?

Mimo tylu przemian i „liftingów” sześćdziesięcioletnia Huta nie wstydzi się swego wieku. Pamięta o swoich korzeniach i tradycji. Wiele organizacji społecznych powstałych dziesiątki lat temu funkcjonuje nadal. W gościnnych murach Huty spotykają się wędkarze i turyści zrzeszeni w PTTK, a Klub Honorowych Dawców Krwi ma obecnie ponad 100 członków. Przez 60 lat hutnicy oddali ponad 16 ton krwi (przyjmując „tonową” nomenklaturę hutniczą). Działają dwa kluby emerytów i dwa stowarzyszenia byłych hutników.

Warto przypomnieć, że w latach młodości Huta chętnie zapraszała artystów. Jednym z efektów ich pracy jest stojąca do dziś przed wejściem do biurowca metalowa postać kobiety z różą w ręku. Autorka, Teresa Brzóskiewicz, nadała jej tytuł „Warszawianka”, ale załoga nazywa ją: Hutnicza Nike. Huta artystów wspiera do dziś. Udostępnia im hale na zdjęcia filmowe, plenery fotograficzne, spektakle teatralne. Najnowszym dziełem jest niezwykła fotografia, wykonana przez Kubę Bąkowskiego, uznanego artystę wizualnego, który zarejestrował świetlne linie nakreślone przez kaskaderów skaczących z hutniczej wieży ciśnień. Pokazano ją w 2016 r. na wystawie pt. „Villa Stryalight” w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.

Sześćdziesięcioletnia historia Huty obfitowała w wydarzenia tworzące najnowszą historię Warszawy - i całej Polski. W latach ’60 i ’70 ubiegłego wieku była największym i najnowocześniejszym producentem stali jakościowych w Polsce. Odwiedzali ją chętnie przedstawiciele ówczesnych władz: Władysław Gomułka, Edward Gierek, potem Wojciech Jaruzelski. W sierpniu 1980 r. jako pierwsza fabryka przemysłowa w Warszawie przyłączyła się do strajków, solidaryzując się z robotnikami Wybrzeża. Podczas tego strajku ks. Jerzy Popiełuszko odprawił pierwszą mszę świętą na terenie Huty. Od tej chwili zaczęła się Jego przyjaźń z hutnikami. 20 kwietnia 1981 r. w kościele św. Stanisława Kostki biskup warszawski Zbigniew Kraszewski dokonał aktu uroczystego poświęcenia sztandaru związkowego zakładowej Solidarności.

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. oddziały milicji wkroczyły na teren zakładu. Związkowców „Solidarności” aresztowano, a zakład był nadzorowany przez komisarza wojskowego.

Po zmianie systemu gospodarczego, w 1992 r. Huta Warszawa, jako pierwsza huta stali w Polsce, została sprywatyzowana. Pierwszym inwestorem był włoski koncern Lucchini.

Nie obyło się bez wstrząsów - w 1994 r. w Hucie ogłoszono strajk, który trwał 57 dni. Załoga domagała się podwyżek i rozpoczęcia modernizacji. Dzięki cierpliwym negocjacjom i mądrej mediacji arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego i Jacka Kuronia, strajk zakończył się sukcesem obu stron. Zawarto nowoczesny – jak na tamte lata - układ zbiorowy.

A jak wyglądają obecnie relacje między zarządem a organizacjami związkowymi?

Oceniam je bardzo dobrze. Jesteśmy partnerami, szanujemy się. Rozmawiamy. I choć mamy czasem odmienne zdanie, udaje nam się w końcu znajdować kompromisowe rozwiązania. Obie strony pamiętają zawsze o celu nadrzędnym, jakim jest dobro Huty.

Może właśnie dlatego możecie świętować w tym roku 60-lecie?

Jak widać, historia zmusiła Hutę do pokonania wielu ostrych zakrętów. Sposób, w jaki z nich wychodziła, był przez jednych chwalony, przez innych krytykowany. Moim zdaniem przede wszystkim trzeba docenić to, że żaden z tych karkołomnych wiraży nie skończył się poślizgiem, który by Hutę wyrzucił na pobocze, uniemożliwiając dalszą drogę.

Taki los spotkał wiele innych zakładów przemysłowych w Warszawie. To, że nie podzieliła go Huta Warszawa, jest zasługą wielotysięcznej rzeszy ludzi, którzy tu pracowali i podejmowali decyzje w przekonaniu, że działają dla dobra zakładu. Przez 60 lat przez bramy Huty przewinęło się ich ponad 55 tysięcy. Dzisiejsze sukcesy nowoczesnej Huty ArcelorMittal Warszawa są zasługą wszystkich pokoleń hutników warszawskich, ich wiedzy, umiejętności i pracowitości.

W jaki sposób Huta zamierza świętować swój jubileusz?

9 maja w samo południe zapraszamy mieszkańców Warszawy – a przede wszystkim Bielan – na uroczysty przemarsz od ronda Hutników Warszawskich, u zbiegu ulic Reymonta i Lindego, do stacji metra Młociny (która, mamy nadzieję, niebawem zmieni nazwę na „Młociny – Huta”). W tym przemarszu będzie nam towarzyszyła orkiestra dęta – kiedyś nieodzowny element każdego hutniczego święta. Na placyku przed wejściem do metra zostanie otwarta wystawa, ilustrująca 60 lat historii naszego zakładu. Dzięki uprzejmości Zakładu Transportu Miejskiego przez kilka tygodni będą ją mogli oglądać warszawiacy, korzystający z tego ruchliwego węzła komunikacyjnego. Potem plansze z historycznymi zdjęciami zostaną przeniesione na ogrodzenie Huty.

Krótki film opowiadający ciekawą – a chwilami wręcz dramatyczną – historię naszego zakładu, będzie kolejnym elementem, który wzbogaci jubileusz. Jego premiera zaplanowana jest na 11 maja, podczas uroczystego spotkania dla zaproszonych gości, które odbędzie się na terenie Huty. Potem postaramy się go udostępnić na naszej stronie internetowej.

W czasie weekendu 13 i 14 maja otwieramy bramę i zapraszamy warszawiaków do oglądania, jak produkuje się stal w nowoczesnej hucie. Zapisy na zwiedzanie ruszą 8 maja na stronie www.hutawarszawazaprasza.com

Natomiast 4 czerwca zapraszamy pracowników Huty z rodzinami na jubileuszowy piknik, który odbędzie się na terenie ośrodka sportowego przy Marymonckiej 42. Do wspólnej zabawy zaprosiliśmy także Klub Sportowy „Hutnik”, który tak jak my, świętuje w tym roku swoje sześćdziesięciolecie.

Dziękuję za rozmowę i życzę udanych urodzin.

Rozmawiał Tadeusz Olechowski

JavaScript must be enabled in order for you to use Google Maps.
However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser.
To view Google Maps, enable JavaScript by changing your browser options, and then try again.

Czerwiec 2019
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany