Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Słonecznie
21°C
Słonecznie

Troska o piękno Bielan moim priorytetem

Rozmowa z Małgorzatą Porębą, Wiceprzewodniczącą Rady Dzielnicy Bielany

Od jak dawna jest Pani bielańską radną?

Jestem radną drugą kadencję. To niezbyt długo w porównaniu z innymi radnymi. Jednak myślę, że starsi mieszkańcy Bielan pamiętają, że przed 28 laty w latach 1990–1994 byłam radną w I kadencji samorządu w wolnej Polsce. Wówczas łączyłam funkcję radnej z obowiązkami członka Zarządu Dzielnicy. Dzisiaj to odpowiednik wiceburmistrza, a zgodnie z obowiązującą wtedy ustawą o samorządzie terytorialnym, tak nazywała się funkcja, którą pełniłam. Bielany wraz z Żoliborzem tworzyły wtedy samodzielną gminę. Dzielnica Gmina Żoliborz była naprawdę duża, liczyła ok. 240 tysięcy mieszkańców. To odpowiednik średniego miasta wojewódzkiego. Rada i zarząd miały kompetencje pozwalające na samodzielne zarządzanie, a prezydent Warszawy nie miał wpływu na ich decyzje. Dzisiaj rada dzielnicy jedynie opiniuje uchwały, a decyzje zapadają w warszawskim ratuszu.

Wtedy wszystko trzeba było zorganizować od nowa, zgodnie z ustawami uchwalanymi przez sejm w trakcie naszej kadencji. Naszej pracy towarzyszył ogromny entuzjazm, ale często brakowało przepisów wykonawczych. Pamiętam, że jeździłam do sejmu lub do ministerstw i uzgadniałam jak interpretować zapisy świeżo uchwalonych ustaw, żeby jak najszybciej wykorzystać je w naszej dzielnicy. Chcieliśmy zorganizować życie w naszej dzielnicy jak najlepiej. Proszę pamiętać, że to były pierwsze 4 lata samorządu, pieniędzy było bardzo niewiele, podatki dopiero zaczęliśmy zbierać, wszystkie grunty były państwowe, a ich przejmowanie przez samorząd trwało przez całą kadencję.

A dlaczego dzisiaj jest inaczej? Przecież w gminie można było samodzielnie funkcjonować, co dawało zarządowi dzielnicy więcej możliwości do działania?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w gminie można było finansować zadania dotyczące potrzeb jej mieszkańców na jej terytorium. A przecież Warszawiacy korzystają ze wspólnej infrastruktury technicznej (wodociągi, energia elektryczna, gaz, telefony itp.), dróg, transportu czy opieki społecznej, przychodni, szpitali i placówek oświatowych. Trzeba było negocjować i podpisywać porozumienia o współpracy między gminami i dzielnicami. Nie było to łatwe, ponieważ każdy zarząd chciał dla swojej dzielnicy wynegocjować jak najwięcej, a oddać jak najmniej.

Mniej więcej po 2 latach zdecydowano o zmianie organizacji warszawskiego samorządu i rozpoczęto prace nad nową ustawą dla Warszawy, dającą większe kompetencje prezydentowi miasta. Oczywiście rozważano różne koncepcje. Już wtedy przygotowano pierwszy projekt ustawy metropolitalnej.

W końcu, na pół roku przed wyborami na drugą kadencję, powstała nowa ustawa warszawska, na mocy której utworzono Gminę Centrum. Gminę Dzielnicę Żoliborz przecięto wzdłuż Al. AK, przy okazji przecinając Marymont na 2 części, i w ten sposób powstały 2 dzielnice: Żoliborz i Bielany. Żoliborz włączono do Gminy Centrum, a Bielany stały się odrębną Gminą. W ten sposób zostałam mieszkanką Bielan, chociaż wcześniej był to Żoliborz. Potem jeszcze dwukrotnie w zasadniczy sposób zmieniano ustawę warszawską, zlikwidowano dzielnice gminy i wszystkie dzielnice podporządkowano prezydentowi miasta.

Jakie problemy występują na Bielanach?

Bielany są dzielnicą mieszkaniową. Mamy dużo terenów zielonych i lasy, o które bardzo dbamy. Żyjemy w pięknym miejscu i trzeba dbać o nie, aby takie pozostało na wiele lat. Ze względu na podstawową funkcję naszej dzielnicy musimy tak gospodarować terenami, żeby z jednej strony maksymalnie je wykorzystać, ale jednocześnie zapewnić mieszkańcom wygodę i bezpieczeństwo oraz zaspokoić wszystkie ich potrzeby np. w palcówki oświatowe, kultury czy handlowe. Trzeba też zadbać o dobrą komunikację i porządek oraz bezpieczeństwo.

Na szczęście na Bielanach mamy np. bardzo dobrą bazę placówek oświatowych, a dzielnica jest dobrze skomunikowana m.in. dzięki stacjom metra. Jednak postępuje proces zabudowywania wolnych przestrzeni na terenie starych osiedli nowymi budynkami, co czasem zakłóca równowagę i należy tę bazę sukcesywnie poszerzać. Niestety, dzielnicowi radni mają niewielki wpływ na te decyzje. Dlatego w tej chwili dążymy do uchwalenia jak największej liczby planów zagospodarowania przestrzennego, aby zabezpieczyć w przyszłości niekontrolowane zabudowywanie terenów naszej dzielnicy.

Największym problemem Bielan są śmieci, bo tutaj są usytuowane składowiska i przetwarzalnie odpadów. Na terenie Warszawy nie powinno się zezwalać na gromadzenie i przetwarzanie odpadów komunalnych. Nie wolno narażać mieszkańców na dyskomfort i zagrożenie zdrowia. To wielki problem Warszawy, ale uważam, że najwyższy czas, żeby go rozwiązać. Warszawa jest pięknym miastem i wystarczająco bogatym, żeby się z tym uporać. Podczas obecnej kadencji, jak również w latach poprzednich, radni naszej dzielnicy wielokrotnie podejmowali działania (uchwalali stanowiska, organizowali spotkania, prowadzili rozmowy z władzami Warszawy) zmierzające do likwidacji składowisk i przetwórni odpadów. Nasi mieszkańcy wielokrotnie protestowali i wysyłali petycje i żądania. W efekcie mamy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wstrzymującą działalność MPO w zakresie użytkowania instalacji. Jest też decyzja władz miasta o zamknięciu instalacji do 10 września.

Jak Pani ocenia, co udało się „poprawić” na Bielanach w obecnej kadencji?

Jak już wspomniałam, do 10 września ma być zamknięta instalacja do przetwarzania odpadów komunalnych. Jednak należy pamiętać, że to dopiero pierwszy krok, bo składowisko nadal pozostanie, a firma BYŚ nadal działa na terenie Bielan.

Ogromnie się cieszę, bo w tej kadencji udało się znacząco powiększyć budżet inwestycyjny naszej dzielnicy i Zarząd Bielan przez 4 lata bardzo sprawnie realizował remonty i nowe zadania inwestycyjne. Wyremontowano większość placówek oświatowych. Obecnie trwa budowa 5 nowych przedszkoli – w tym 3 nowej technologii modułowej. Modernizowano boiska przy szkołach oraz postawiono 3 hale pneumatyczne (a 4 kolejne zostaną wkrótce zamontowane), które pozwalają na korzystanie z nich w zimie. Kończy się też budowa żłobka przy ul. Tołstoja 2.

Wyremontowano również bardzo wiele ulic. Mam satysfakcję, ponieważ udało się wyremontować większość głównych ulic na Marymoncie i część ulic na Starych Bielanach. Zabiegałam o to od kilku lat. Zakończono już prace na ul. Kolektorskiej i Zabłocińskiej, do 1 września wyremontują ul. Podleśną i jeszcze w tym roku powstanie rondo na Rudzkiej. Obserwuję remonty ulic codziennie, bo tam mieszkam i muszę stwierdzić, że prace przebiegają bardzo sprawnie i terminowo. Powiększono też parking P+R Metro Młociny III przy hucie oraz wyremontowano i rozbudowano sieć ścieżek rowerowych i przystanków Veturilo na Bielanach.

Od lat mieszkańcy Marymontu mieli problemy z korzystaniem z podstawowej opieki zdrowotnej. Mała przychodnia na Klaudyny nie zaspokajała ich potrzeb. Teraz zmieniło się to dzięki rozbudowie i dostosowaniu na potrzeby funkcjonowania przychodni budynku po piekarni przy ul. Klaudyny 26B na Osiedlu Ruda. Drugiego lipca tego roku została tam przeniesiona przychodnia z lokalu przy ul. Klaudyny 32. Budynek został pięknie wykończony i przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Udało się to wszystko zrealizować również dzięki wsparciu finansowemu Miasta. Pani dyrektor Małgorzata Zaława-Dąbrowska, dyrektor SPZZLO Warszawa-Żoliborz i świetny menedżer, zadbała o przystosowanie lokalu i wyposażyła go w sprzęt specjalistyczny. Jeśli w przyszłym roku zostaną podpisane nowe kontrakty z NFZ-tem, będzie można uruchomić dodatkowe niekomercyjne usługi medyczne dla mieszkańców.

Trzeba też przyznać, że w proces zmian w dzielnicy aktywnie włączają się  Bielańczycy. Są bardzo kreatywni, co widać przy realizacji budżetu partycypacyjnego. Dzielnica zyskuje w ten sposób wiele ciekawych miejsc i projektów, które służą naszym mieszkańcom. Od 3 edycji kwota przeznaczona na budżet partycypacyjny jest najwyższa w Warszawie – to 7 527 000 zł. Głosowanie na BP 2019 zakończyło się w czerwcu - do realizacji wybrano aż 83 projekty.

W ostatnich latach na Bielanach powstało wiele pięknych klimatycznych małych osiedli. Coraz ładniej wyglądają też te starsze, są remontowane podwórka, powstają na nich place zabaw dla dzieci i miejsca do ćwiczeń dla dorosłych. Liczne parki i place zabaw, znajdujące się w naszej dzielnicy, są poddawane renowacji i wyposażane w urządzenia do rekreacji dla dzieci i dorosłych. Powstały piękne, świetnie zagospodarowane i wyposażone nowoczesne obiekty sportowe. Jestem przekonana, że z każdym rokiem będzie coraz ładniej.

Wrzesień 2019
P W Ś C Pt S N
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany