Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Pochmurno
-4°C
Pochmurno

Dziękuję za ten rok na Bielanach

Wywiad z Magdaleną Lerczak, Zastępcą Burmistrza Dzielnicy Bielany

To już rok, od kiedy pełni Pani funkcję zastępcy burmistrza dzielnicy Bielany. Proszę przypomnieć naszym czytelnikom, jakie wydziały Pani nadzoruje?

Podlegają mi wydziały: Obsługi Mieszkańców, Działalności Gospodarczej oraz Kultury i Promocji, a także Biblioteka Publiczna i Bielański Ośrodek Kultury wraz z filiami. Mam więc okazję pracować ze sporą grupą ludzi, wśród których, ku mojej wielkiej radości, jest naprawdę mnóstwo osób prawdziwie zaangażowanych w sprawy dzielnicy.

Jak patrzy Pani na miniony rok spędzony w roli zastępcy burmistrza?

Jako na czas wyjątkowy i pełen wyzwań. Jednak zanim o nich opowiem, chcę przede wszystkim podziękować moim pracownikom i współpracownikom. Za ich pełne zaangażowanie, kreatywność i serce. Ten rok to był bardzo intensywny czas. Czasami bywało trudno, bo nie jest łatwo realizować niestandardowe projekty. Jednak wspólnie bardzo wiele dokonaliśmy. I bardzo im za to dziękuję.

Od początku pracy na stanowisku wiceburmistrza Bielan duży nacisk kładzie Pani na kwestie kultury. Z czego jest Pani szczególnie dumna w tej dziedzinie?

Moim celem od początku było, by wydarzenia kulturalne na Bielanach nie były zlepkiem przypadkowych imprez, lecz układały się w interesującą ofertę dla naszych mieszkańców i całej Warszawy. W ostatnim czasie zorganizowaliśmy kilka bardzo ważnych wydarzeń kulturalnych. W kwietniu odbyła się pierwsza Bielańska Gala Kultury, podczas której zostali docenieni artyści związani z naszą dzielnicą, a także ci, którzy wspierają naszą dzielnicę. Wśród laureatów znaleźli się m.in. ks. Wojciech Drozdowicz, Józef Wilkoń i Pracownia Rodziny Jarnuszkiewiczów.

Zatrzymajmy się na chwilę przy uhonorowaniu artystów związanych z Bielanami. Co udało się zrobić w tej dziedzinie?

Dzięki wspólnym staraniom ze stołecznym konserwatorem zabytków, dorobek trzech pokoleń artystów z rodziny Jarnuszkiewiczów, tworzących w pracowni przy ul. Magiera został doceniony i pracownia ta, jako pierwsza w naszej dzielnicy i jedna z pierwszych w stolicy, otrzymała tytuł Warszawskiej Historycznej Pracowni Artystycznej. Imieniem prof. Jerzego Jarnuszkiewicza, który jest twórcą m.in. Pomnika Małego Powstańca został nazwany też park przy ul. Perzyńskiego. To dla nas wielkie wyróżnienie, że kilkupokoleniowa rodzina artystów o światowej sławie wybrała naszą dzielnicę, tu od lat mieszka i tworzy, dlatego ogromnie mnie cieszy, że w ciągu tego roku udało się ich w ten sposób uhonorować. Warto też wiedzę o nich przekazywać naszym mieszkańcom, szczególnie tym najmłodszym.

Aby kultura na Bielanach mogła się rozwijać potrzebuje realnego wsparcia. Czy aktywiści, artyści, społecznicy mogą liczyć na pomoc Urzędu?

Współpracujemy z wieloma bielańskimi artystami i aktywistami przy różnego typu projektach edukacyjno-kulturalnych zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Doceniamy ich zaangażowanie, wspieramy ich działania, jak tylko jest to możliwe i staramy się ich wyróżniać, stąd pomysł, by nagrodzić pierwszych laureatów podczas tegorocznej Gali. Na Bielanach mieszka mnóstwo zdolnych ludzi. Wiedziałam o tym już wcześniej, jako mieszkanka Bielan i radna dzielnicy, a rok spędzony w roli zastępcy burmistrza przekonał mnie o tym jeszcze bardziej.

W planowaniu kalendarza imprez kulturalnych na Bielanach woli Pani stawiać na sprawdzone pomysły, czy też wprowadzać nowe wydarzenia?

Kontynuujemy organizację wielu imprez, do których od lat przyzwyczajeni są nasi mieszkańcy, ale staramy się nadać im nową formułę. W tym roku w czerwcu po raz pierwszy zorganizowaliśmy dwudniową imprezę „Witaj Lato na Bielanach”. W piątek wieczorem odbyły się trzy koncerty, a w sobotę tradycyjnie parada, piknik i wieczorem kolejne trzy koncerty. Zagrali świetni artyści: Ania Dąbrowska, Maciej Maleńczuk, Bownik, Smolik i Kev Fox, LemOn i Kuba Badach. Atmosfera była znakomita, również dzięki tłumom fanów. Po raz pierwszy w tym roku zorganizowaliśmy także „Bielańskie Wianki” na większą niż do tej pory skalę. Sceneria Kępy Potockiej, pięknie plecione wianki z żywych kwiatów i koncerty Mikromusic oraz Moniki Urlik stworzyły niesamowity, sielski klimat. Natomiast w sierpniu znakomitym plenerowym, fortepianowym koncertem „Impromazurki” Artura Dutkiewicza na Stawach Brustmana rozpoczęliśmy obchody 100-lecia Niepodległości na Bielanach.

Bielany to z jednej strony Podziemia Kamedulskie z muzycznym cyklem jazzowym, z drugiej Miejsca Aktywności Lokalnej integrujące lokalną społeczność. Jak z Pani obserwacji mieszkańcy oceniają różnorodność miejsc spotkań, gdzie mogą uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych w dzielnicy?

Rzeczywiście, staramy się zapewniać mieszkańcom zróżnicowaną ofertę wydarzeń, aby każdy znalazł dla siebie coś interesującego. Dlatego niedługo otworzymy nowy MAL przy ul. Rudzkiej (to już trzecie Miejsce Aktywności Lokalnej na Bielanach), doposażamy bielańskie biblioteki (niezwykle ważna sprawa, zwłaszcza w dobie spadku czytelnictwa!). Cieszę się, że z takim entuzjazmem mieszkańcy przyjęli organizowane razem z Bielańskim Ośrodkiem Kultury koncerty z cyklu „Grające Podwórka”. Cykl powstał z myślą o integracji, nawiązywaniu sąsiedzki relacji i wyjściu z ofertą kulturalną w przestrzeń miejską. Spotkania z mieszkańcami, którzy entuzjastycznie oceniają organizowane przez nas działania kulturalne, utwierdzają mnie w przekonaniu, że jest to właściwy kierunek.

Prócz wydarzeń kulturalnych organizowała Pani też inne inicjatywy. Głośno było m.in. o Bielańskiej Strefie Kibica.

To prawda. Obok kilku innych dzielnic, z okazji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej zorganizowaliśmy Bielańską Strefę Kibica na Serku Bielańskim, która cieszyła się ogromną popularnością. Niestety, wielki entuzjazm kibiców nie dodał skrzydeł biało-czerwonym. Szkoda!

Od niedawna w krajobraz dzielnicy zaczęły się także wpisywać pasieki.

Mamy już dwie – przy filii BOK-u na ul. Estrady i przy Kościele Pokamedulskim na ul. Dewajtis. Już wkrótce będziemy mieć nasz bielański miód. Przy okazji stawiania pasiek zostały zorganizowane warsztaty dla najmłodszych. To ważny aspekt edukacyjny w zakresie propagowania zdrowej żywności oraz ochrony środowiska – szczególnie, że w ostatnim czasie niepokoją nas informacje o wymieraniu pszczół.

Wielokrotnie podkreślała Pani aktywne działania władz dzielnicy na rzecz wspierania lokalnej przedsiębiorczości. Co to oznacza w praktyce?

W ramach Wydziału Działalności Gospodarczej powstał referat Bielańskiego Centrum Współpracy i Przedsiębiorczości, którego zadaniem jest, jak sama nazwa wskazuje, wsparcie bielańskich przedsiębiorców. Kontynuowane są spotkania rozpoczęte w zeszłym roku przez wiceburmistrza Artura Wołczackiego. Organizujemy bezpłatne szkolenia m.in. z przedstawicielami urzędu skarbowego czy specjalistami od pozyskiwania funduszy unijnych. Staramy się przekazać praktyczną wiedzę zarówno początkującym przedsiębiorcom, jak i tym, którzy chcą rozwinąć swój biznes. Trwa remont w budynku przy al. Zjednoczenia, w którym znajdzie się siedziba naszego Centrum i gdzie będzie dostępna przestrzeń dla przedsiębiorców, którzy będą mogli tam skorzystać np. ze stanowiska pracy z drukarką i dostępem do bezpłatnego Internetu.

Dzielnica to nie tylko wielkie wydarzenia, kultura i przedsiębiorczość, ale także niewielkie, drobne zmiany służące mieszkańcom. Także tym starszym...

Tak, to prawda. W bielańskim Ratuszu, na sali obsługi mieszkańców, wprowadziliśmy udogodnienia dla osób niedosłyszących. Są to specjalne słuchawki wzmacniające sygnał, co znacznie ułatwia naszym mieszkańcom załatwienie spraw w urzędzie. Musimy pamiętać o osobach, dla których jest to nieraz kłopot. Chcę, aby nasz Urząd był miejscem przyjaznym nie tylko dla młodych, aktywnych i przedsiębiorczych, ale także dla tych, którym życie nie szczędziło trudności i którzy w obecnej chwili po prostu potrzebują pomocy, albo drobnego udogodnienia, takiego jak choćby te słuchawki. Tak właśnie widzę Bielany przyszłości – jako miejsce, w którym i pełen energii młody człowiek, i ktoś starszy, kto na co dzień boryka się z życiowymi kłopotami, znajdą wsparcie, uśmiech, pomoc i szacunek.

Skoro doszliśmy w naszej rozmowie do spraw osób starszych to przypomnijmy, że w tym roku Bielański Klub Kombatanta obchodzi 25-lecie. Czy planowane są jakieś uroczystości z tej okazji? W jaki sposób dzielnica dba o pamięć historyczną?

Kombatanci… Niesamowici ludzie i wspaniałe pokolenie! To niezwykłe, że ludzie z różnych jednostek i ugrupowań potrafili się zebrać i zjednoczyć w jednym klubie. Jest to ewenement na skalę Warszawy. Mamy oczywiście w planach uczczenie tego jubileuszu jesienią, gdy przypada 25-lecie BKK. W listopadzie podczas specjalnej uroczystości odbędzie się premiera filmu o Klubie oraz zostanie zaprezentowana książka o naszych bohaterach. Jako dzielnica wielokrotnie w ciągu roku organizujemy lub współorganizujemy patriotyczne uroczystości. Na przykład przy okazji obchodów rocznic wybuchu II wojny światowej, sowieckiej agresji na Polskę, wybuchu Powstania Warszawskiego, czy wprowadzenia stanu wojennego. Bo trzeba pamiętać, że choć tak ważna jest teraźniejszość i przyszłość, to historia i pamięć także są istotne. Warto czerpać z doświadczenia kombatantów, słuchać ich opowieści i przestróg, aby zrobić wszystko, by kolejne pokolenia nie musiały przechodzić przez to, co oni. To najważniejsze przesłanie, jakie możemy wziąć dla siebie ze świadectwa pokolenia, które przeżyło II wojnę światową.

W Warszawie jest osiemnaście dzielnic. Na czym polega wyjątkowość Bielan? Dlaczego Pani zdaniem to właśnie w tej dzielnicy warto mieszkać?

Dlatego, że jest to dzielnica piękna, pełna zieleni, przyjazna mieszkańcom, pełna wspaniałych, utalentowanych, życzliwych ludzi. I dlatego jeszcze raz chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, z którymi miałam okazję przez ostatni rok współpracować – pracownikom, o których wcześniej mówiłam, ale też artystom, przedsiębiorcom, aktywistom, ale też mieszkańcom, którzy do mnie zwracali się z wieloma sprawami, za co jestem im wszystkim szczególnie wdzięczna. I oczywiście kombatantom, do których mam olbrzymi szacunek i niesamowitą sympatię. Życzę nam wszystkim, abyśmy w przyszłości zawsze trafiali na takich ludzi. Ludzi, którzy potrafią ze sobą współpracować, tworzyć i jednoczyć, a nie dzielić.

Przed nami wybory samorządowe i koniec kadencji obecnych władz Dzielnicy. Co jeszcze chce Pani zrealizować w obecnej kadencji i jak widzi Pani perspektywy dla rozwoju naszej dzielnicy?

Od kilku miesięcy intensywnie pracujemy nad Planem Rozwoju Kultury na Bielanach. Prace są na finiszu i mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję go zaprezentować. Jednym z etapów prac było stworzenie Mapy Kulturalnej Bielan, na której zaznaczone są miejsca z szeroką ofertą kulturalną, którą już dostali nasi mieszkańcy. Przed nami otwarcie Miejsca Aktywności Lokalnej przy ul. Rudzkiej i – mam nadzieję jeszcze przed końcem kadencji – uruchomimy Bielańskie Centrum Współpracy i Przedsiębiorczości. Bielany to wspaniała dzielnica, która dynamicznie się rozwija w wielu aspektach. Cieszę się, że w tej kadencji udało się nam tak wiele zrobić w dziedzinie kultury oraz w kwestii wsparcia przedsiębiorców. Mam nadzieję, że następne Zarządy będą kontynuowały rozpoczęte projekty, bo jest jeszcze wiele do zrobienia.

Bielany rozwijają się pod każdym względem i wyrastają na dzielnicę wiodącą szczególnie w dziedzinie kultury. Ten kierunek trzeba utrzymać, by Bielany nadal były prymusem wśród stołecznych dzielnic.

Rozmawiała Małgorzata Kink (współpraca: Stanisław Rafalski)

Czerwiec 2019
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany