Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Pochmurno
-4°C
Pochmurno

Optymizm jest nieodłącznym elementem mojej osobowości

Rozmowa z Agnieszką Wyrwał, radną Rady m.st. Warszawy.

Kontynuujemy w miesięczniku „Nasze Bielany” prezentacje sylwetek radnych m.st. Warszawy obecnej kadencji, którzy mandat zdobyli w okręgu nr 5: Bielany, Żoliborz, i teraz przyszła kolei na Panią. Jest Pani radną pierwszą kadencję, a więc wypada zacząć od gratulacji...

Serdecznie dziękuje chociaż prawdę mówiąc nie czuję się zbyt komfortowo, przyjmując gratulacje w tym kontekście. Gratulacje należą się przede wszystkim mieszkańcom Warszawy za to, iż tak licznie postanowili oddać swój głos. Niezależnie od tego na kogo głosowaliśmy ważne, że to zrobiliśmy i wzięliśmy udział w wyborach.

Jakie były Pani motywacje, aby kandydować do Rady m.st. Warszawy i czy spodziewała się Pani zdobycia mandatu oraz tylu gratulacji i życzeń?

Przede wszystkim chciałabym serdecznie podziękować mieszkańcom Bielan i Żoliborza za oddanie na mnie głosu i obdarzenie mnie zaufaniem. Kampania wyborcza to bardzo specyficzny czas, jednak ilość pozytywnej energii jaką otrzymałam od mieszkańców Bielan i Żoliborza dodawała mi sił i była niezwykle motywująca do dalszego działania. Po pierwszych tygodniach spotkań z mieszkańcami i kolejnych kilometrach, które wraz z moimi przyjaciółmi przeszliśmy ulicami Bielan i Żoliborza, musiało pojawić się zmęczenie, jednak każdego dnia czułam wsparcie coraz większej ilości ludzi, a to niezwykle motywujące do dalszej pracy. Przemiłym zaskoczeniem był dla mnie też tak dobry wynik i tyle oddanych na mnie głosów. Za każdy z nich jestem wdzięczna i każdy z nich to wielkie zobowiązanie.

Jest Pani kobietą działającą w trybie wielozadaniowym. Jest Pani przedsiębiorcą, projektantką mody, mamą dwójki dzieci, absolwentką Akademii Sztuk Pięknych... Oprócz pracy zawodowej zajmuje się Pani działalnością społeczną i charytatywną, a szczególnie bliskie są Pani sprawy seniorów, kobiet i dzieci… Już ten zarys wygląda imponująco, ale czy zechciałaby Pani powiedzieć coś więcej o sobie?

Po tak zadanym pytaniu trudno powiedzieć coś więcej. Mam wrażenie, że udało się Panu streścić i przedstawić moją osobę w tych kilku zdaniach. Droga, jaką przeszłam w życiu jest oczywiście o wiele bardziej złożona. Jak każdy miałam lepsze i gorsze momenty, ale staram się nigdy nie poddawać i patrzeć optymistycznie w przyszłość. Wydaje mi się, że właśnie ten optymizm jest takim nieodłącznym elementem mojej osobowości. Jestem też osobą, która gdy widzi przeszkody i słyszy: „nie uda ci się”, mobilizuje się jeszcze bardziej. Być może był to jeden z czynników decydujących o tym, iż dzisiaj mogę reprezentować mieszkańców Warszawy w Radzie Miasta.

Czy w tak bogatym w przedsięwzięcia życiu, mogłaby Pani wskazać coś wyjątkowego, z czego jest Pani dumna i co sprawia Pani największą satysfakcję?

Moją największą satysfakcją życiową są moje dzieci. Najsilniejszy motywator i największe wsparcie to moja rodzina. Mówiąc o moim życiu zawodowym czy też aktywnościach społecznych, ciężko wybrać jedną rzecz, jeden temat. Ogromną radość daje mi moja praca zawodowa projektantki mody, która jest również moją pasją. Jak każdy czuję wielką satysfakcję, kiedy moja praca spotyka się z dużym zainteresowaniem i aprobatą. Są jednak takie momenty, kiedy nie chodzi o nas samych, ale o ludzi dla których mamy okazje zrobić coś dobrego. Tak zwyczajnie i po prostu w czymś pomóc. Podczas przeróżnych akcji charytatywnych, w których mam zaszczyt pomagać albo, które mam możliwość organizować, dowiaduję się o sobie czegoś nowego. Najczęściej to takie proste wzruszenie, które towarzyszy nam wszystkim, kiedy widzimy szczęście na twarzach innych.

Przyznam, że spore wrażenie na mnie zrobiła Pani odpowiedź na zadane pytanie dziennikarza w jednym z wywiadów o przygotowywaniu kolekcji specjalnie dla seniorów. Odpowiedziała Pani, że to nie jest specjalnie, bo to przecież grupa odbiorców jak każda inna mająca swoje potrzeby, konkretne wymagania i spojrzenie na świat. Myślę, że seniorom jest miło, że nie traktuje ich Pani po macoszemu, ale jak każdą inną grupę społeczną…

Przyjdzie dzień, kiedy zarówno Pan jak i ja będziemy mogli powiedzieć o sobie „jestem seniorem”. Byliśmy dziećmi, byliśmy nastolatkami i tak samo będziemy seniorami. Mam wrażenie, iż wiele osób zapomina, że seniorem jest się często o wiele dłużej niż nastolatkiem. Nie przepadam za poglądami, które często bywają krzywdzące. Sama spotykam się przez większość mojego życia zawodowego ze stereotypem kobiety w biznesie czy nawet teraz kobiety w polityce. Wiek czy płeć nie wartościują nas jako ludzi. W swoim życiu poznałam wielu wspaniałych ludzi w wieku senioralnym. Nie zauważyłam, aby były to osoby pozbawione energii do życia, pasji czy zainteresowań. Co więcej, często modelki i modele, z którymi współpracuję podczas pokazów mody dla seniorów zarażają mnie swoją energią i poczuciem humoru. Bywają dla mnie natchnieniem i łamią wszelkie stereotypy.

Przechodząc do spraw związanych z pracą i wypełnianiem mandatu radnej, proszę powiedzieć, w jakich komisjach Pani pracuje i jakie funkcje pełni?

Jestem wiceprzewodniczącą Komisji Kultury i Promocji Miasta, członkinią Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Budżetu i Finansów, oprócz tego działam w różnych mniejszych grupach roboczych zajmujących się np. komunikacją społeczną czy budżetem partycypacyjnym.

Wydajemy miesięcznik bielański, a więc zapytam Panią o konkretne plany i zadania, które według Pani są w naszej dzielnicy niezbędne i o które będzie Pani zabiegać?

Przede wszystkim chcę spełnić moje zobowiązania wobec wyborców. Ważnym tematem jest poprawa lokalnej infrastruktury, wciąż potrzebujemy remontów już istniejących czy powstawania nowych przedszkoli, żłobków i szkół. Jak już wspominałam niezwykle bliski jest  mi też temat poprawy jakości życia seniorów. Jesteśmy w trakcie przygotowywania kilku projektów związanych z aktywizacją seniorów, które mam nadzieję ruszą już w najbliższych miesiącach. Nie będę ukrywała również mojego zamiłowania do sztuki i jej ogromnego wpływu na rozwój naszych dzieci. W związku z tym, we współpracy z doświadczoną kadrą pedagogiczną oraz z pomocą artystów działających z młodzieżą,  planuję działania teatralne, mające ma celu edukowanie młodzieży poprzez sztukę.

Jak ocenia Pani dzielnicową ofertę dla bielańskich seniorów, kobiet i dzieci? Co jest dobre, a czego brakuje, albo czego mogłoby być więcej?

Bielany słyną z niezwykle rozbudowanej i bogatej oferty dla seniorów, jak np. Akademia Seniora, Senior Starszy Sprawniejszy, Uniwersytety Trzeciego Wieku, Kluby Seniora oraz bardzo aktywna Rada Seniorów pod przewodnictwem Krystyny Żebrowskiej. Warto też wspomnieć o Bielańskich Dniach Seniora, które są jedną z największych imprez dla seniorów w Warszawie. Zarząd Dzielnicy Bielany działa niezwykle sprawnie i skutecznie w wielu obszarach, jednak nigdy nie jest tak, i na ile znam członków zarządu, nigdy nie powiedzą, że nie może być lepiej, dlatego wspólnie pracujemy nad poprawą każdego z elementów oferty zarówno dzielnicowej, jak i miejskiej przeznaczonej dla mieszkańców Bielan.

Czy możemy w najbliższym czasie spodziewać się realizacji na Bielanach projektów artystycznych, społecznych Pani autorstwa?

Tak, jak już wspominałam pracuję nad kilkoma projektami dla młodzieży i seniorów. Kiedy projekty będą już gotowe, będę starała się głośno o nich mówić i zachęcać do wzięcia udziału. Tutaj będę liczyła na pomoc również prasy lokalnej, gdyż jesteście idealnym łącznikiem między artystami i politykami a mieszkańcami.

Jakaś Pani refleksja na koniec rozmowy?

Przede wszystkim serdecznie dziękuję za miłą rozmowę. Mam wrażenie, że zna mnie Pan lepiej niż ja Pana, a to olbrzymia zaleta u dziennikarza. Teraz wracam już do pracy, ponieważ mamy wiele ważnych projektów do przygotowania i zrealizowania w Radzie Miasta. Jak mówiłam zdecydowanie wolę działać niż o tym mówić.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tadeusz Olechowski

Kwiecień 2019
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany