Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

Słonecznie
4°C
Słonecznie

Co słychać w bielańskiej Hucie?

Marek Kempa, prezes zarządu Huty ArcelorMittal Warszawa

W ostatnich tygodniach do opinii publicznej docierają sygnały na temat pogarszającej się koniunktury w przemyśle hutniczym. Czy może Pan to potwierdzić?

Tak, w Europie obserwujemy w ostatnim czasie zmniejszenie popytu na wyroby stalowe. W kilku zakładach naszego koncernu ogłoszono w związku z tym plany ograniczenia produkcji, które obejmują m.in. zawieszenie pracy wielkiego pieca w Krakowie.

Jak się to przekłada na sytuację Huty ArcelorMittal Warszawa i jej pracowników? 

Można powiedzieć, że po rekordowym – zarówno pod względem produkcji, jak wyników finansowych – roku 2018, bielańska Huta wróciła do normalności. Rynek w 2019 r. nas nie rozpieszcza, ale nie można też mówić o kryzysie. Odnotowujemy pewien spadek zamówień na pręty ze stali jakościowej, co oczywiście nas martwi, bo inwestycje, które zrealizowaliśmy w zeszłym roku miały na celu zwiększenie produkcji właśnie tych wyrobów. Jednak mamy możliwość elastycznego reagowania na wahania rynku i robimy to dość skutecznie. Brakujące zamówienia na pręty jakościowe kompensowane są większą produkcją prętów żebrowanych. Walcownia pracuje więc pełną parą, a nawet bije rekordy produkcyjne. Stalownia także działa w bardzo dobrym rytmie. W kwietniu wyprodukowała rekordową od początków swego istnienia ilość stali płynnej. Mamy dobre wyniki operacyjne i – jak na razie – całkiem przyzwoite wyniki finansowe. Oczywiście są one poniżej naszych oczekiwań i założeń budżetowych, tworzonych na fali zeszłorocznego sukcesu.

Czy w związku z pogorszeniem koniunktury Huta ArcelorMittal Warszawa  planuje w drugiej połowie roku wyłączenie na dłużej części urządzeń czy obszarów produkcji?

Takich planów nie mamy. Powtarzam, że produkujemy w normalnym rytmie i realizujemy zaplanowane inwestycje. Huta jest dojrzałą i bardzo sprawnie zarządzaną organizacją, która przetrwała wiele okresów cyklicznej dekoniunktury. Naszym atutem jest duża elastyczność i możliwość szybkiego dostosowywania się do potrzeb rynku. Jedyne planowane obecnie przestoje wynikają z remontów, które – jak co roku – odbędą się na jesieni zarówno na Stalowni jak na Walcowni.

Nasza dzielnica się rozrasta i zyskuje nowych mieszkańców, którzy nie znają historii warszawskiej Huty. Niektórzy nie wiedzą nawet o jej istnieniu. Jakie informacje chciałby Pan im przekazać?

Może zacznijmy od sprostowania kilku nieprawdziwych twierdzeń, które się pojawiają w różnych dyskusjach na temat naszego zakładu. Huta Warszawa zaczęła produkcję stali na Bielanach 62 lata temu i od tej chwili działa nieprzerwanie, za wyjątkiem historycznych strajków w latach 80. i początku lat 90. ubiegłego wieku. Mimo zmiany właścicieli  i zmiany nazwy zakładu, produkcja stali na Bielanach toczyła się w sposób ciągły. Nie było więc tak, że dawna Huta Warszawa zaprzestała produkcji, a dopiero w ostatnich latach wznowiła ją ArcelorMittal Warszawa. Podkreślam to, bo spotkałem  się ostatnio z taką dziwną i nieprawdziwą informacją, że Huta najpierw była, potem jej praktycznie nie było, a teraz znowu jest i produkuje. I jeszcze jedno: Huta ArcelorMittal Warszawa, dzięki ogromnym inwestycjom, sięgającym prawie miliarda złotych, jest obecnie jedną z najnowocześniejszych hut stali w Europie i znacznie ograniczyła oddziaływanie na środowisko. Najlepszym dowodem jest to, że – jak Pan mówi - niektórzy nowi mieszkańcy Bielan nawet nie wiedzą o jej istnieniu…

Jak kształtują się  relacje Huty  ze społecznością lokalną i szeroko pojętymi sąsiadami ?

Od lat staramy się aktywnie wspierać wiele inicjatyw na Bielanach, tym bardziej cieszę się, że zostało to zauważone –  w maju br. Huta ArcelorMittal Warszawa  została uhonorowana statuetką Bielański Mecenas Kultury, za co bardzo dziękujemy.

Staramy się wychodzić naprzeciw postulatom, płynącym z naszego otoczenia. Jednak coraz bliższe sąsiedztwo powstających na gruntach dawnej strefy ochronnej huty – przeciwko czemu protestowaliśmy – budynków mieszkalnych, sprawia, że część ich mieszkańców  skarży się na uciążliwości, wynikające z bliskości naszego zakładu. Przede wszystkim chodzi o hałas.

Jak reagujecie na takie sygnały?

Oczywiście traktujemy je bardzo poważnie i  z pokorą przyjmujemy kolejne kontrole Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Obowiązują nas określone normy i musimy ich przestrzegać. Idziemy nawet o krok dalej – z własnej inicjatywy zleciliśmy opracowanie mapy akustycznej całego zakładu, która powinna nam pomóc skutecznie ograniczyć rozprzestrzeniane się hałasu tam, gdzie to możliwe. Prace na tą ekspertyzą dobiegają końca.

Jednak trzeba także otwarcie powiedzieć, że  oprócz oczywistego  respektowania obowiązujących norm, nie można wymagać, by duży zakład przemysłu ciężkiego – jakim jest huta – działał bezszelestnie. Właśnie dlatego w swoim czasie staraliśmy się zapobiec temu, by budowano domy mieszkalne w minimalnej odległości od naszego terenu przemysłowego. Swoją drogą ciekawe, że ktoś, kto kupuje mieszkanie przy ruchliwej ulicy w dużym mieście przeważnie  nie dziwi się, że na zewnątrz słychać odgłosy komunikacji. Natomiast osoba decydująca się na zamieszkanie obok ogromnego zakładu metalurgicznego, którego trudno  nie zauważyć, bo działa na Bielanach od ponad 60 lat, jest zdumiona brakiem idealnej ciszy. Co znamienne, większość  wykonywanych pomiarów  pokazuje, że hałasu generowanego przez Hutę nie da się odróżnić od tak zwanego tła – czyli szumu, wytwarzanego przede wszystkim przez ruch samochodów na ulicach. Odgłosy naszej produkcji przeważnie giną w tym szumie.

Czy w ostatnich latach Huta uruchomiła jakieś dodatkowe procesy produkcyjne, które spowodowały większe natężenie hałasu?

Wręcz przeciwnie. W ostatnim dziesięcioleciu zlikwidowano i rozebrano na terenie Huty cztery stare walcownie, znacznie redukując tym samym ilość potencjalnych źródeł hałasu. Nasz cykl produkcyjny przebiega ponadto w sposób bardzo powtarzalny, właściwie jednostajny. Niewiele się zmienia, a jeżeli to na lepsze, bo staramy się na bieżąco ograniczać rozprzestrzenianie się odgłosów, które towarzyszą produkcji. W zeszłym roku zainwestowaliśmy w nowe bramy do hal produkcyjnych i w tłumik wylotu pary na dachu Stalowni.

Aby uniknąć dalszych nieporozumień uważam, że podmioty wydające pozwolenia na inwestycje  zlokalizowane w minimalnej odległości od naszego zakładu oraz te, które  następnie zarabiają na sprzedaży tak usytuowanych mieszkań,  powinny uświadamiać przyszłym lokatorom, że oprócz uroków lasku Bielańskiego i Puszczy Kampinoskiej, o których chętnie informują, jest także rzeczywistość w postaci naszego zakładu. Ten zakład, który jest oczywiście zobowiązany do przestrzegania wszystkich norm ochrony środowiska, produkuje rocznie ponad 600 tysięcy ton stali, daje stabilną pracę setkom pracowników i podwykonawców oraz odprowadza do kasy miejskiej i skarbu państwa podatki w wysokości kilkudziesięciu  milionów złotych rocznie. 

Może trzeba zaprosić osoby, które nie znają Huty do jej obejrzenia?

Oczywiście, robimy to od dawna, organizując co roku na wiosnę Dni Otwarte. Cieszą się one wielkim powodzeniem wśród mieszkańców Warszawy. Mamy nadzieję, że oprócz ciekawych widoków, jakie towarzyszą nowoczesnej produkcji stali – to wydarzenie pokazuje także dobitnie, że jesteśmy w pełni otwarci i niczego nie ukrywamy. Także tego, że zamierzamy się nadal modernizować i rozwijać. 

Rozmawiał Tadeusz Olechowski

 

Spółka ArcelorMittal Warszawa Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, wzywa użytkowników boksów garażów mieszczących się na nieruchomości należącej do spółki ArcelorMittal Warszawa Sp. z o.o., położonej przy ul. Kasprowicza 151, w bezpośrednim sąsiedztwie budynku ZUS pod tym adresem, i oznaczonych numerami: 1, 7, 9, 17, 19, 100, 111, 116, 122 i 134, do pilnego kontaktu ze spółką ArcelorMittal Warszawa Sp. z o.o. na numer telefonu 602 655 008 lub (22) 835 8000, (22) 835 8100, (22) 835 8049, bądź listownie na następujący adres: ArcelorMittal Warszawa Sp. z o.o., ul. Kasprowicza 132, 01-949 Warszawa

Luty 2020
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 1

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany