Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Nasze podwórko, to też nasz dom

Rozmowa z Joanną Radziejewską - radną i pomysłodawczynią projektu

Budżet partycypacyjny to proces, który daje mieszkańcom wyjątkową możliwość współdecydowania o części budżetu dzielnicy. Pani aktywność na tym polu jest bardzo widoczna – jest Pani autorką wielu projektów i uczestniczy Pani w spotkaniach dyskusyjnych. Dlaczego warto skorzystać z możliwości, jakie daje budżet partycypacyjny?

Budżet partycypacyjny stworzył społecznościom lokalnym nowe możliwości realizacji swoich drobnych, ale ważnych potrzeb, typu mały parking, placyk zabaw, skwer, mural, ławki, kosze na śmieci czy wydarzenie kulturalne. Znacznie trudniej jest walczyć o większe projekty, bo w starciu ze środowiskami zrzeszonymi wokół szkół, bibliotek czy uczelni małe społeczności stoją z reguły na straconej pozycji. Mimo to nie należy rezygnować, bo wygrana zawsze jest składową wielu czynników. A każda wywalczona, a co za tym idzie zrealizowana, inwestycja jest zawsze wartością dodaną!

Zgłosiła Pani kilkanaście projektów. Skąd czerpie Pani pomysły?

Życie samo podpowiada nam pomysły. Kiedy mieszka się na tym samym osiedlu wiele lat, tak jak ja na Piechotkowie Starych Bielan, dostrzega się dokładnie czego wokół brakuje i co warto zmienić, żeby żyło nam się lepiej w bardziej przyjaznym otoczeniu. Każdy stara się urządzić swój dom najpiękniej jak potrafi, żeby czuć się w nim dobrze, a przecież, co zawsze powtarzam, nasze podwórko to też jest nasz dom!

Wśród zgłaszanych przez Panią projektów pojawił się pomysł na organizację Powstańczego śpiewania przy muralu. Dziś wiemy już, że dzięki głosom mieszkańców projekt będzie kontynuowany także w przyszłym roku. To wspaniała forma oddania hołdu osobom, które walczyły w Powstaniu Warszawskim. Proszę opowiedzieć o nim więcej.

Bardzo mnie cieszy, że ten pomysł zyskał aprobatę. Cenię sobie możliwość podziękowania tym wszystkim, którzy przeżyli piekło, walcząc w Powstaniu Warszawskim, dzięki którym możemy dziś cieszyć się wolnością. Co roku w rocznicę Powstania Warszawskiego, kiedy w różny sposób dajemy dowody na to, że pamiętamy i jesteśmy wdzięczni, jednocześnie uświadamiamy sobie, jak wielkim darem jest wolność, dzięki której możemy realizować swoje plany i spełniać marzenia. W Warszawie obchody rocznicowe są widoczne i jest ich wiele, tu lokalnie ze zrozumiałych względów mamy ich znacznie mniej.

Dla naszej społeczności niezmiernie ważne jest uhonorowanie wszystkich Powstańców, ale także podkreślenie, że śpiewamy dla naszych lokalnych bohaterów Państwa Marii i Kazimierza Piechotków, którzy walczyli w Powstaniu i podczas jego trwania związali swoje losy na zawsze. Pani Maria była łączniczką, a Pan Kazimierz walczył w zgrupowaniu „Radosław” w batalionie Pięść”, plutonie „Agaton”. Tutaj na podwórku otoczonym architekturą, którą stworzyli i pod muralem powstałym z inicjatywy mieszkańców na ich cześć, śpiewaliśmy w tym miesiącu po raz pierwszy ciesząc się udziałem gościa honorowego – Pani Marii Piechotkowej. Było po prostu pięknie! Marzeniem moim jest, aby Powstańcze śpiewanie weszło do tradycji i zagościło na stałe pod muralem piechotkowym.

Korzystając z własnego doświadczenia, proszę doradzić Czytelnikom, na co należy zwrócić uwagę przy zgłaszaniu pomysłów?

Trudno tutaj doradzać, ale w moim przypadku nie sprawdziły się kosztowne projekty i te składane w kategorii „ogólnodzielnicowe”. W tej kategorii konkurencja jest ogromna, więc jeśli projekt nie jest mocny i nie ma pewności, że uzyska poparcie szerokiej rzeszy społeczności, warto rozważyć czy nie ulokować go w kategorii projektów lokalnych. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że w BP startują już „starzy wyjadacze”, którzy zgarniali nieraz całą zwycięską pulę, więc dobrze jest przygotować się przed złożeniem projektu prześledzić poprzednie edycje, a dopiero potem zdecydować o kategorii.

Czy trudno jest przekonać mieszkańców do głosowania? Jak w Pani przypadku wyglądała promocja projektów?

Najlepiej, ale jednocześnie najtrudniej dla mnie jako autora projektów było w pierwszych latach, kiedy chodziłam z wydrukowanymi kartami po sąsiadach albo rozstawiałam stolik na podwórku i namawiałam sąsiadów na zagłosowanie na konkretne projekty. Wiązało się to z tłumaczeniem każdemu z osobna, co to jest i na czym polega budżet partycypacyjny. Wypełnione i podpisane karty często sama dostarczałam do urny, co pozwoliło pozyskać głosy od osób starszych, dla których udanie się do Ratusza w celu oddania głosu byłoby niemożliwe, nie mówiąc o głosowaniu internetowym. W latach kolejnych zmieniły się zasady i każdy, kto głosował „papierowo” musiał osobiście pofatygować się do konkretnego punktu w celu oddania głosu. Wówczas również wychodziłam w teren z kartami, ale wypełnione karty, każdy musiał wrzuć do urny osobiście, po uprzednim zarejestrowaniu w punkcie. Od czasu, kiedy funkcjonuje fanpage Piechotkowo, który prowadzimy wspólnie z Teresą Frączczak, oraz przy pomocy strony naszych przyjaciół z Samorządu Mieszkańców Stare Bielany, projekty promowane są również drogą internetową. Samo promowanie jest więc teraz dużo prostsze. Znakomita większość mieszkańców wie już dzisiaj, na czym polega istota budżetu partycypacyjnego, co zdecydowanie ułatwia pracę.

Czy ma Pani już plany na kolejne projekty? Proszę uchylić rąbka tajemnicy.

Na kolejną szóstą edycję BP na 2020 rok szykuję kontynuację „Powstańczego śpiewania przy muralu” i projektów związanych z zazielenianiem okolicy oraz powrót do projektu, którego w ostatniej edycji nie złożyłam, a który w poprzednich czterech nie uzyskał wystarczającego poparcia.

Mówię o „Skwerze bielańskim – salonik reymontowski”. Tego projektu nie mogę odżałować, bo rok temu przegrał tylko kilkoma głosami, a miejsce aż prosi się o rewitalizację. O „salonik” jeszcze powalczę!

Korzystając z okazji, składam Państwu serdecznie podziękowania za wszystkie głosy oddane na projekty naszej grupy z Piechotkowa w edycji na 2019 r.: „Powstańcze śpiewanie przy muralu”, „Mural na Starych Bielanach”, „Trawniki to nie śmietniki” oraz „Drzwi do lasu”.

Rozmawiała Sylwia Lacek