Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Paweł i Gaweł w jednym stali domku…

Tytuł nie powinien Czytelnikowi sugerować, że jeśli mieszkamy w jednym bloku to pewnie w złych relacjach sąsiedzkich. Jest całkiem przeciwnie. W znakomitej większości zawiązane na balkonach i podwórkach znajomości są ciepłe i trwałe. Osoby starsze bardzo cenią sobie przyjaźnie z klatki schodowej i osiedla. Nie myślą więc o zmianie mieszkania, nawet jeśli racjonalnie stwierdzają taką potrzebę, bo konsekwencją byłaby utrata lubianych osób i miejsc. 

Zmienia się demografia polskiej i bielańskiej społeczności. Starzejemy się i poprawienie jakości życia seniorów staje się jednym z wyzwań naszej współczesności. Władze bielańskie świadome tych potrzeb starszych mieszkańców dzielnicy wychodzą naprzeciw ich potrzebom. Uniwersytety Trzeciego Wieku, programy domów kultury to rzeczy dobre i potrzebne. Warto jednak planować z myślą o przyszłości nową formę budownictwa – budownictwo senioralne.

Osoby starsze mają często dylemat: zostać w swoim mieszkaniu, czy przeprowadzić się do domu pogodnej starości, a mieszkanie zostawić dzieciom. Wspólne mieszkanie z dziećmi, wnukami czy dalszą rodziną nie jawi im się bowiem jako formuła na przeżywanie jesieni życia. Osoby nawet bardzo posunięte w latach wolą mieszkać samodzielnie, choć bardzo dokucza im wówczas samotność.

Pojawia się więc wyzwanie dla budownictwa mieszkaniowego. Na polskim rynku nieruchomości brakuje ofert dla emerytów. W czasie wielu spotkań, które odbyłam w biurze poselskim, w organizacjach senioralnych i spółdzielniach mieszkaniowych, w tym także naszej WSM-owskiej, zwracano mi uwagę na trudności, jakie seniorzy napotykają, gdy chcą zmienić swoją sytuację mieszkaniową. Kiedy szukają mieszkania mniejszego, na niższym piętrze, z dobrym dostępem do służby medycznej, są zdani na samych siebie. Brakuje instytucji i organizacji wyspecjalizowanych w tym zakresie. Duże mieszkanie staje się problemem, gdy zostaje w nim jedna lub dwie osoby. Trudno zapłacić czynsz, trudno posprzątać. Jeśli do tego budynek nie ma windy, to starsza osoba zostaje więźniem własnego mieszkania. Kto bowiem znajdzie siłę, aby zejść raz do sklepu, potem na spacer, a jeszcze potem umówić się na kawę ze znajomymi.

Jednocześnie rosną oczekiwania ludzi starszych. Dziś nie wystarcza już woda w kranie i bawarka na śniadanie. Senior coraz częściej oczekuje, że będzie przeżywał swoją emeryturę na takim samym poziomie co jego równolatek w innych krajach UE. Mam świadomość, że to ciągle cel odległy, ale widzę też, że model życia seniorów w Polsce dość szybko się zmienia. Ludzie przechodzą na emeryturę, mają więcej wolnego czasu, wiedzą czego chcą i pragną żyć pełnią życia. Stąd prężny rozwój organizacji senioralnych. Same Uniwersytety Trzeciego Wieku gromadzą setki osób ciekawych świata, chętnych do podróżowania, udziału w wydarzeniach kulturalnych i spędzania czasu w interesującym towarzystwie.

W Warszawie i na Bielanach przyszedł czas na budownictwo senioralne. Mamy już dobre wzorce. W Gliwicach w przyszłym roku zostanie otwarte osiedle przeznaczone dla osób „50+”. Podobna inwestycja powstała w Radkowie na Dolnym Śląsku i w Stargardzie Szczecińskim. Budownictwo senioralne to nie tylko mieszkania, które można wykupić lub wynająć, ale też cała infrastruktura przyjazna i potrzebna seniorowi do wygodnego życia. Obok budynków mieszkalnych sytuuje się przychodnie lekarskie, sklepy, kościół, zakłady usługowe. Planuje się miejsca rekreacji i wypoczynku. Podobne osiedla są bardzo popularne w Ameryce, Australii i Europie.

Nowa formuła budynków dostosowanych do potrzeb osób w podeszłym wieku, zinstytucjonalizowana pomoc w zamianie mieszkań na wygodniejsze oraz dbałość o zaplecze socjalne i kulturalne osiedli senioralnych – to są obecne wyzwania. Oczywiście przy planowaniu budownictwa senioralnego nie możemy zapomnieć o aspekcie integracyjnym, czyli należy planować osiedla międzypokoleniowe, w których każda generacja znajdzie dla siebie wygodne miejsce do życia i nikt nie będzie czuł się samotny.

www.joannafabisiak.pl

/joannafabisiak

/poselfabisiak

Joanna Fabisiak

Poseł na Sejm RP