Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Spotkanie w pół wieku po maturze

Często słyszymy o dzisiejszych czasach, że pełne są pośpiechu i nie pozostawiają czasu na podtrzymywanie przyjacielskich więzów.

Tym bardziej cieszą inicjatywy, które takiej tezie przeczą. Absolwenci klasy 11c ze szkoły im. José Martí przy ul. Staffa już od 30 lat spotykają się regularnie, a 30 czerwca zorganizowali spotkanie specjalne – z okazji pięćdziesięciolecia matury.

Spotkanie zaczęło się od odwiedzenia tych, którzy już odeszli. Maturzyści z 1968 r. spotkali się najpierw przy grobie swojej wychowawczyni i nauczycielki języka francuskiego, Janiny Gorayskiej, na Starych Powązkach. Potem udali się pod szkołę, by zrobić sobie pod nią zdjęcie na wzór tego, które zostało zrobione po maturze. Następnie odwiedzili groby swoich kolegów i koleżanki z klasy na Cmentarzu Wawrzyszewskim. Ostatnim punktem spotkania był obiad w jednej z żoliborskich restauracji, podczas którego absolwenci klasy wspominali dawne czasy.

„Zdawaliśmy nasze egzaminy maturalne w czasie wyjątkowym – mówi organizator wydarzenia, Jerzy Kropacz. Podczas wydarzeń marcowych zamknięto nas w szkole, podobnie jak uczniów wielu innych szkół. Władzy chodziło o to, byśmy nie mogli się dołączyć do protestów. Jednak spora grupa z naszej szkoły, w tym czworo uczniów 11c wydostało się przez okno na parterze i dotarliśmy na Krakowskie Przedmieście” – wspomina pan Jerzy.

Maturzyści sprzed półwiecza to dziś w większości emeryci. Po szkole rozeszli się w różne strony. Część wciąż mieszka na Bielanach, część w innych miejscach Warszawy. Są wśród nich technolog żywienia, nauczycielka, geodeta i informatyk, pedagog-logopeda… Od 1988 r., od spotkania z okazji dwudziestolecia matury, regularnie mają ze sobą kontakt. Rozmawiają i wspominają zabawne przygody sprzed lat. „Mieszkałam wtedy w Dąbrowie Leśnej, pod Warszawą. Dojazd był niełatwy, jeździł tylko jeden autobus, więc często się spóźniałam. Nauczyciele tak do tego przywykli, że nasza nauczycielka polskiego, pani Abramowicz, potrafiła w czerwcu żartować, że Wiesia się znów spóźni, bo jej śnieg drogę zasypał” – śmieje się jedna z maturzystek, pani Wiesława Szumigłowska.

Na spotkanie przybyło 12 osób z niemal trzydziestoosobowej klasy. Po 50 latach – to bardzo dużo. Jednak Jerzy Kropacz poprosił „Nasze Bielany” o zakończenie niniejszego artykułu apelem i prośbą, by nieuczestniczący dotychczas w klasowych spotkaniach uczniowie klasy 11c, którzy zdawali maturę w 1968 r. skontaktowali się z nim i dołączyli do odbywających się co pół roku spotkań. Spełniamy oczywiście tę prośbę. Prosimy pisać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Kolejne spotkanie – już niebawem.

Rafał Dajbor