Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Historia z książką w tle

Był wrzesień 1969 r., dokładnie pół wieku temu! Akurat wróciłem ze szkoły, a w domu czekała na mnie wspaniała niespodzianka…

Specjalny wysłannik Prymasa Polski Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego dostarczył mi piękny album pt.: „Kościoły Warszawy w odbudowie” wydany przez Radę Archidiecezjalną Odbudowy Kościołów Warszawy, 1956 rok. Nie dość tego! Na wewnętrznej wyklejce zobaczyłem odręczny wpis (zdjęcie 1). Skąd wzięła się cała sytuacja? Otóż, parę miesięcy wcześniej zrobiłem bardzo realistyczny rysunek Klasztoru Jasnogórskiego, który moja ciocia na audiencji u Prymasa, przekazała w jego ręce. Tym sposobem, w ramach daru, podziękowania, otrzymałem tę niezwykłą księgę. Są w niej zdjęcia niemal wszystkich warszawskich świątyń wraz z opisami. Wertowałem ją z zapartym tchem, natrafiając na cztery bielańsko-żoliborskie ślady. Oto one.

Kościół św. Zygmunta na polach Bielańskich. Skromny drewniany kościółek wybudowano w roku 1945 z resztek baraków poniemieckich i w tym samym roku erygowano parafię św. Zygmunta. Miłe i dobrze utrzymane wnętrze kościoła sprawia niespodziankę nawiedzającym go po raz pierwszy. Stanowi ono bowiem kontrast z niepozornym jego wyglądem zewnętrznym (zdjęcie 2).

Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Bielanach. W roku 1639 król Władysław IV sprowadził do Warszawy z klasztoru bielańskiego pod Krakowem kamedułów (zakonników – pustelników reguły św. Romualda) i osadził ich nad Wisłą na Bielanach, które wtedy nazywały się Polkową Górą. Pierwszy klasztor i kościół wystawili sobie zakonnicy z drzewa, dopiero Jan Kazimierz przyczynił się do zbudowania tu kościoła murowanego. Król wyjednał też bullę odpustową na drugi dzień Zielonych Świąt, który od tej pory stał się dla warszawian dniem świątecznego odwiedzania Bielan. Budowę nowego kościoła rozpoczęto w 1669 r. a ukończono w 1758 r., dzięki pomocy Jana Kazimierza Brzezińskiego. Niewielki kościół, w formie krzyża o barokowej szacie, mieścił w ołtarzach cenne obrazy Franciszka Smuglewicza, a w głównym ołtarzu piękny posąg Matki Boskiej. Na ścianach wisiały doskonałe, współczesne portrety królów – dobrodziejów kościoła z XVII i XVIII wieku. W świątyni pochowano serca: króla Michała Wiśniowieckiego i jego matki, księżnej Jeremiaszowej. Na cmentarzu, w pobliżu znajduje się skromny grób Stanisława Staszica, zmarłego 20 stycznia 1826 r. Przy świątyni trzynaście małych zabytkowych eremów gościło nieraz szukających tu ciszy rekolekcyjnej królów i dobrodziejów zakonu.

Rozkwit kościoła i klasztoru ustał po Powstaniu Styczniowym, gdy kamedułów skasowano i kościołowi groziła ruina. W 1905 roku świątynię przejęli duchowni diecezjalni, erygując przy niej parafię. Restaurację kościoła przeprowadzono według planów Józefa Dziekońskiego. W roku 1915 na Bielanach osiedli księża marianie, poświęcając się tu pracy pedagogicznej.

We wrześniu 1939 r. bomby lotnicze spaliły na kościele dach i dwie wieże z zabytkowymi dzwonami, a pociski artyleryjskie poszczerbiły mury i fronton, zawaliły część sklepień i zniszczyły wnętrze. W latach okupacji księża marianie szkody te naprawili. Po Powstaniu Warszawskim, w 1944 r. specjalny batalion hitlerowców spalił kolegium, dach kościoła i wnętrze oraz zdewastował zabytkowe budynki. Na szczęście gospodarze zdążyli w czas uratować zabytki historyczne i cenne malowidła przechowywane dotąd w klasztorze. Obecnie kościół jest zabezpieczony, dachy naprawione, a rozpoczęty remont elewacji wymaga dokończenia (zdjęcie 3).

Kościół Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej na Marymoncie. Tradycje kościoła na Marymoncie sięgają czasów Marii Kazimiery, która na terenach przylegających do dzisiejszego kościoła, wzniosła swoją rezydencję. Pałacyk ten nazwała królowa – Mariemont tj. Góra Maryi. Prawdopodobnie już wtedy w pałacyku była kaplica – jednak z całą pewnością stwierdzić tego nie możemy. Gdy na terenie Marymontu w roku 1816 założono Szkołę Rolniczą, w pałacu urządzono kaplicę. Kaplica ta przetrwała do roku 1864, kiedy to władze carskie – za udział studentów w Powstaniu Styczniowym – zlikwidowały Szkołę Rolniczą. W 1916 r. otworzono tu schronisko dla nieuleczalnie chorych pod wezwaniem św. Józefa, a w byłej kaplicy Instytutu Agronomicznego – w miejscu dawnego pałacyku królowej Marii Kazimiery – przywrócono kult Boży, urządzając publiczną kaplicę dla ludu. W okresie międzywojennym kaplicę rozbudowano do rozmiarów dzisiejszych (zdjęcie 4).

Kościół św. Stanisława Kostki na Żoliborzu – przy ul. Hozjusza. Według posiadanych akt miejskich z roku 1617, pierwszą świątynią na dawnym Żoliborzy była kaplica drewniana pod wezwaniem św. Krzyża, stojąca w polu na cmentarzu przy drodze Zakroczymskiej. Na cmentarzu tym grzebano zmarłych w czasie morowego powietrza. Kaplicę wystawił prezydent miasta Łukasz Drewno. W połowie XVIII w., na miejscu walącej się kaplicy, wystawił książę Adam Czartoryski kościół murowany dla Gwardii pieszej koronnej. Kościół ten został zburzony przy wznoszeniu murów Cytadeli Warszawskiej. Prawie w sto lat później na nowym Żoliborzu powstaje kościół drewniany, który w roku 1927 erygowano jako parafialny pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. W roku 1930 przystąpiono do budowania okazałej świątyni, opartej o współczesne formy architektoniczne, według projektu architekta Łukasza Wolskiego. Do roku 1939 wykończono stan surowy murów, wewnątrz zaś ściany pokryto sztablaturą gipsową i stiukiem, a kolumny alabastrem.

W 1939 roku ogień artylerii i bomby lotnicze znacznie uszkodziły niewykończony jeszcze kościół. Jednakże w czasie okupacji zniszczenia naprawiono, a ponadto wykończono kaplicę Matki Boskiej. Powstanie zrujnowało kościół w 50 procentach. Cała frontowa elewacja uległa zniszczeniu. Po wyzwoleniu stolicy parafia przystąpiła natychmiast do odbudowy kościoła i przebudowy jego zewnętrznej struktury przez wzniesienie wież według projektu arch. Edgara Norwerta. Roboty są w toku. Wieże wyciągnięte do gzymsów czekają na zwieńczenie. Kościół posiada szereg cennych obrazów oraz krucyfiks z kości słoniowej. Wejście do kościoła zdobią drzwi wykonane w żelazie i dębinie z kamiennym obramowaniem. Wnętrze kościoła oraz jego elewacje boczne pokryte są epitafiami poległych w Powstaniu Warszawskim (zdjęcie 5).

Od autora. Zachowano oryginalną pisownię.

Leszek Rudnicki

Lipiec 2020
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany