Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Idzie wiosna

Idzie wiosna, powtarzamy z nadzieją, że przyspieszymy nadejście wszystkiego, czego nam brakowało przez zimowe miesiące: ciepła, słonecznych dni, zwariowanego wiatru goniącego chmury po niebie.

Ale taki mamy klimat, że w marcu jak w garncu, więc musimy uzbroić się w cierpliwość. Wiosna to nie tylko radość spacerów i zielonego oszołomienia, to także osłabienie i wynikające stąd częstsze zmęczenie, a nawet lekka apatia. To skutek wiosennego przesilenia, które każdemu, w  mniejszym lub większym stopniu, daje się we znaki i które staramy się zlikwidować, jak kto umie.  

Suplementy diety, witaminy, kuracje wzmacniające – wszystko to oferują reklamy telewizyjne, radiowe i bilboardowe. No a któż z nas nie chce czuć się silny i zdrowy właśnie teraz, na wiosnę, gdy mamy tyle planów i pomysłów na życie. Sięgamy więc po reklamowane medykamenty, bo jak coś dolega to „magiczna tabletka” powinna pomóc. A jak nic nie dolega zażywamy profilaktycznie, żeby nie dolegało. Porady internetowe zastępują diagnozę lekarską. A przecież interakcja leków przyjmowanych bez zaleceń lekarza może niweczyć ich efekt. Jesteśmy jednym z krajów o najwyższym spożyciu leków. Przyjmujemy za dużo, za często, niepotrzebnie w wielu przypadkach, chciałoby się powiedzieć. Zmiana nawyków pacjentów to jedno, ale istnieje także aspekt lekarski. Lekarze zapisując medykamenty zakładają, że pacjent zużyje całą zaaplikowana dawkę. Jeśli jednak lek źle działa należy go odstawić i próbować dopasować inny. Tak dzieje się często na przykład przy lekach na nadciśnienie.

W domowej aptece gromadzimy więc leki niewykorzystane, których nie odbierają apteki, bo podobno nie wiadomo w jakich warunkach były przechowywane. A w jakich są przechowywane na przykład na stacjach benzynowych? Rozumiem, że leki w płynie powinny być utylizowane, ale hermetycznie zamknięte i nieprzeterminowane – czy powinny być wyrzucane do śmietnika? Nie mam przekonania do takiego rozwiązania. Pytałam o finansową wartość utylizowanych leków, ale nikt w Ministerstwie Zdrowia nie potrafił mi odpowiedzieć. Szkoda, bo wiele osób nie stać na kupno leków. Ta sytuacja może być satysfakcjonująca chyba tylko dla firm farmaceutycznych, zainteresowanych maksymalną sprzedażą własnych wyrobów.

Uniwersytet Śląski wraz ze Szpitalem Zakonu Bonifratrów w Katowicach podjęły kampanię na rzecz uświadamiania o szkodliwości nadużywania leków. To dobra i potrzebna inicjatywa. Może rozszerzą ją na racjonalne wykorzystywanie leków i zagospodarowywanie tych bezużytecznych.

Dygresja lekowa oddaliła nas od tematu obecnych rozważań. Wracając więc do wiosennego przesilenia i jego skutków, chcę przypomnieć stare a całkiem niezłe sposoby jego pokonania. Zioła i ziółka, miód i mikroelementy dostarczane organizmowi w większej ilości dzięki zmianie diety naprawdę czynią cuda. Nie od dziś wiadomo, że naturalne medykamenty nie obciążają wątroby, jak leki farmakologiczne, a skutkują w wielu dolegliwościach równie dobrze. Króluje tu miód. Ten złocisty nektar podbił świat przed tysiącem lat. Bogaty jest w witaminy z grupy B: B1, B5, B6, B12, a także biotynę czyli witaminę H i sporo witaminy C. Zawiera też wiele minerałów i antyoksydanty. Ma właściwości wzmacniające organizm, w tym system odpornościowy tak osłabiony po zimie. Zamiast zimowej herbaty proponuję więc szklankę wody z łyżeczką miodu, cytryną i imbirem. Smakuje i skutkuje wspaniale. Podczas przygotowywania wielu potraw dodawany cukier warto zastępować miodem, będącym źródłem cukrów prostych. Naszą wiosenną dietę przyda się wzbogacić też o zioła wzmacniające. Przede wszystkim pokrzywa, szałwia lekarska, mniszek lekarski. Działanie pokrzywy jest ogólnie znane, ale nie zawsze kojarzone z wiosną. Tymczasem jej właściwości krwiotwórcze i oczyszczające organizm z toksyn są szczególnie przydatne właśnie teraz. No i niedoceniana przez współczesnych, a wzbudzająca wręcz zachwyt starożytnych Greków, uznawana za syndrom długowieczności – szałwia lekarska. Z powodu dużej ilości witaminy B1, C, A oraz związków mineralnych zbawiennie wpływa na wzmocnienie systemu immunologicznego. Charakteryzuje się też silnym działaniem antybakteryjnym. Pewnie dlatego używana jest obecnie głównie do płukania gardła lub jamy ustnej.

Niedobór witamin daje się we znaki każdej wiosny. Czekamy na świeże warzywa i owoce. Znudziła się kiszona kapusta i ogórki przygotowywane jesienią. Kiszonki, choć mało atrakcyjnie wyglądają, są niezastąpionym na przednówku źródłem witamin. Kuszą nowalijki, ale hodowane w szklarniach, przy pomocy chemicznych odżywek, bardziej cieszą oko niż zmęczony organizm. Zawsze możemy sami wyhodować natkę pietruszki. To będzie bardzo zdrowy trening przed sezonem działkowym. Życzę powodzenia i smacznego.

Joanna Fabisiak

Poseł na Sejm RP

Lipiec 2020
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany