Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Wspomnienie o Edmundzie Jóźwiku

O, przyszła Gabrysia z mężem! – mawiało się, i tak Go zapamiętaliśmy. Zawsze elegancki, taktowny, opiekuńczy, zawsze przy naszej artystce od obrazów i gobelinów: na imprezach, spotkaniach, wernisażach.

Ale w kościele pw. Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych żegnali Go nie tylko liczna rodzina, bielańscy seniorzy, koledzy z pracy – również znajomi ze świata kultury i sztuki. Bo Edmund Jóźwik też był, rzec można, artystą – w swoim zawodzie mistrza krawiectwa.

Urodzony w 1931 r., dorastał w wielodzietnej rolniczej rodzinie w miejscowości Wierzchowisko. „Codzienne trudy i kłopoty życia okraszane były dziecięcą zabawą, która – wobec braku wielkomiejskich atrakcji – nauczyła gromadkę dzieci kreatywności i twórczego myślenia” – pisze syn. Dwóch starszych braci było w AK, siostra – sanitariuszka w partyzantce. Druga siostra, wywieziona na roboty do Niemiec – poznała tam Francuza i po wojnie wyjechała z nim do Francji. Dzieciństwo i wczesna młodość przypadły więc na czas wojenny, natomiast po wojnie Edmund ukończył z wyróżnieniem szkołę krawiecką i Jego małą ojczyzną stały się Bielany-Chomiczówka. „Na swej drodze życia spotkał Gabrielę z Grabowskich, a ponieważ narzeczona od lat związana była (i jest nadal – JWB) z ruchem Rodziny Rodzin, młoda para w dniu ślubu otrzymała szczególne błogosławieństwo od kardynała Stefana Wyszyńskiego” – pisze syn.

Przeżyli ze sobą 61 lat. Wychowali dwóch synów, rosła im gromadka wnucząt. Czterdziestolecie małżeństwa obchodzili w Kanie Galilejskiej, na 50-lecie otrzymali list gratulacyjny od Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, a w 61. rocznicę ślubu – gratulacje od Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Żeby osiągnąć sukces zawodowy, trzeba mieć talent i pasję tworzenia. Miał jedno i drugie. W pracowni krawieckiej Wojskowej Centrali Handlowej tworzył mundury – generalskie, oficerskie, galowe. Sporo czasu przepracował w Chicago (osiedlił się tam starszy syn), w ekskluzywnym salonie krawieckim, komponując urokliwe sukieneczki do Chrztu i Komunii, kostiumy dla zespołów tanecznych i teatrów, a także uniformy dla Amerykańskich Linii Lotniczych.

„Życie – proste, ale jakże piękne. Bogate w życzliwość dla ludzi, pełne miłości, uśmiechu, czułości” – pisze syn Jan.

Edmund Jóźwik długo zmagał się z chorobą. Zmarł 15 listopada 2019 r. w wieku 88 lat.

Oprac. IWB – na podstawie materiałów udostępnionych przez Jana Jóźwika

Lipiec 2020
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany