Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Szafing, czyli z szafy do szafy

Dodajmy – z naszej do cudzej i odwrotnie. Pomysł trzech członkiń Stowarzyszenia „Razem dla Bielan” zaowocował bowiem… giełdą wymiany ubrań wśród bielańczyków.

Żeby nie wyrzucać, gdy coś jest za małe, za duże, nie dość trendy, dzieci powyrastały; niech długo służy człowiekowi. Bo odzież to niemała część milionów ton śmieci zasypujących planetę Ziemia.

„Zero Waste” (nie marnować) to wręcz styl życia, zgodnie z którym ludzkość ma wystrzegać się generowania odpadów i co się tylko da, używać wielokrotnie, by nie zanieczyszczało wody, ziemi i powietrza. Wymyślił go swego czasu dr Daniel Knapp z Kalifornii. Ma na świecie coraz więcej zwolenników, zwłaszcza wśród uczulonej na cywilizacyjny brud młodzieży. Także na Bielany idea trafiła dzięki ekologicznym pasjom Beaty Niedomagały, Agaty Mikołajczyk i Marty Frankowskiej. Niespełna rok temu założyły na Facebooku grupę społeczną „Bielany Less Waste” (mniej marnować) i gdzie się da namawiają do niewyrzucania. A grupa ma już 1100 członków i wciąż się rozrasta!

Z pomysłem na wspomnianą giełdę przyszły do pani prezes Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej przy ul. Perzyńskiego 14. Krystyna Żebrowska przyklasnęła, bo i jej coś takiego chodziło po głowie. Zaś nasz burmistrz objął imprezę patronatem, firmował plakaty („Burmistrz dzielnicy Bielany Grzegorz Pietruczuk zaprasza na Szafing na Bielanach”) i 25 stycznia osobiście na nią przybył.

Większość podopiecznych PKPS to ludzie starsi, ale tego dnia wyraźnie odmłodniał. Przychodziły dziewczyny, naniosły siaty ciuchów, przebierały, wybierały, przymierzały – spodnie, bluzy, spódnice, sweterki etc. etc. Przychodziły mamy z dziećmi po odzież dla maluchów, dla starszaków, przynosząc zbędną do wymiany. Prócz stoisk z ubraniami, posortowanymi przez organizatorki z pomocą wolontariuszek PKPS Jadwigi Borkowskiej i Ewy Roguskiej, było stoisko z porcjami zdrowej żywności oraz z próbkami domowego mydła, proszku do prania i ekologicznymi woreczkami na śniadania.

Odwiedziło giełdę dwoje bielańskich radnych – Ewa Turek i Marcin Włodarczyk, a Krystyna Żebrowska podkreślała, że PKPS otwarty jest na wszelkie nowe formy pracy w środowisku. Swoją drogą, prócz pożytku z wymiany odzieży, imprezy takie integrują lokalną społeczność w epoce pacyfikowania ludzi w mrowiskowcach. A nie pierwsze to spotkanie ekologiczno-integracyjne na Bielanach – przypomnijmy choćby ubiegłoroczne pikniki czy rodzinne wyprawy do lasu.

Irma Wieczorkowska-Bednarek

Lipiec 2020
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany