Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Senior starszy, sprawniejszy

Smutna prawda, społeczeństwo zarówno na świecie jak i w Polsce - niestety, starzeje się. W ciągu ostatnich 25 lat przybyło aż 3,5 mln osób liczących powyżej 60 lat.

Porozmawiajmy o seniorach.

Smutna prawda, społeczeństwo zarówno na świecie jak i w Polsce - niestety, starzeje się. W ciągu ostatnich 25 lat przybyło aż 3,5 mln osób liczących powyżej 60 lat.

Na ten proces mają wpływ dwa czynniki: wydłużenie się życia dzięki lepszej opiece zdrowotnej oraz zbyt niski przyrost naturalny. Według prognoz za kolejne 25 lat populacja osób 60+ stanowić będzie prawie połowę, bo aż 40% ogółu ludności w Polsce. Obecnie mamy 8 mln emerytów, a największy odsetek ludzi starszych powyżej 80+ ma Europa.

Syndrom więźniów 4-tych pięter

Starość przychodzi niezauważalnie. Wycofujemy się z aktywności, przebywamy częściej w domu, przestajemy bywać w klubach seniora i na zajęciach z UTW. W końcu zostajemy sami w pustym mieszkaniu na czwartym piętrze bez windy. Stopniowo tracimy pamięć, a dzieci i wnuków mieszkających daleko widujemy rzadko. A tak chciałoby się z kimś pogadać! Telewizor śnieży, deska od półki na książki odpada. Nie chce się wychodzić z domu, wszak trzeba pokonać tyle schodów. Wszędzie straszą ostre krawężniki, obcy ludzie. Stopniowo zostajemy sami, odcięci od świata.

Czy tak musi być? Wiele prawdy jest w popularnym powiedzeniu, iż nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu. Starszy człowiek musi mieć poczucie, że jeszcze coś może zrobić, jest jeszcze komuś potrzebny. Prezydent Poznania spotyka się z tamtejszą Radą Seniorów raz w miesiącu, a jego zastępca aż 4 razy. W Poznaniu działa już od 15 lat sąsiedzka pomoc pn. „Złota rączka”, w ramach której mieszkańcy świadczą sobie wzajemne usługi. Działa także program samorządowy, dzięki któremu można zgłaszać domowe usterki do Urzędu Miasta, następnie delegowany technik wyrusza pod wskazany adres, by je usunąć. W Poznaniu działa też „taksówka dla seniora”, którą może on wykorzystać 4 razy w ciągu roku w razie potrzeby. Koszty pokrywa ratusz.

Ostatnio uruchomiono tam program pomocy przy remoncie mieszkań. Jeżeli sędziwy obywatel dostosuje mieszkanie do potrzeb osób niepełnosprawnych, starszych (antypoślizgowe podłogi, likwidacja niebezpiecznych progów, oświetlenie ledowe przy podłodze i inne) to otrzyma za remont od miasta 10 tys. zł. Przyznam się, że najbliższa memu sercu jest grupa osób III wieku to znaczy 80+, tzw. więźniowie wysokich pięter. Jak do nich dotrzeć, zapewnić im całodniową opiekę i ochronę zdrowia?

Swego czasu istniał projekt badawczy „POLSENIOR” Obejmował on 5 tys. osób starszych i okazało się, że co piąty 70-latek potrzebował pomocy, a w grupie 80+ połowa z nich potrzebuje stałej opieki. Nasuwa się pytanie, czy kluczem do rozwiązania problemu podeszłego wieku są wyłącznie pieniądze? Na pewno potrzebujemy ich do szkolenia wolontariuszy, do przeprowadzenia pogadanek psychologicznych na temat godnego starzenia się oraz wiadomości na temat działania i dawkowania leków. Na pewno ważny jest ruch i aktywny sposób życia. Lekarstwo nie zastąpi ruchu, ale ruch może zastąpić lekarstwa.

Zastanawiam się jak można odciążyć rodziny od uciążliwej codziennej opieki nad starszymi rodzicami. Doskonały pomysł wprowadził region kujawsko-pomorski. Włączył się on w bieżącym roku w projekt zwany „Pobytem w gospodarstwach opiekuńczych” tzw. III grupy senioralnej 70+. Powstało tutaj 15 gospodarstw, w których przez 8 godzin dziennie osoby życiowo niesamodzielne przebywają na łonie przyrody, zajmują się opieką nad bezdomnymi zwierzętami itd. Zajęcia prowadzą wyszkoleni opiekunowie. Jest pomoc przy pracach rolnych, są dietetyczne posiłki. Program taki trwa 6 miesięcy. Przedsięwzięcie jest dofinansowane z Unijnego, Regionalnego Programu Operacyjnego. Terapią na depresje jest tutaj praca i poczucie, że jest się użytecznym.

Myślę, że za przykładem Kujaw i Pomorza pójdą inne regiony. Ważne jest, abyśmy potrafili wymieniać się przykładami praktyk, które dobrze funkcjonują w innych samorządach i odpowiadają na realne problemy ludzi starszych. Jedno jest pewne: postępujące starzenie się ludności Europy zmusi nasz rząd do poważnego zajęcia się problemem osób starszych zwłaszcza w dziedzinie opieki zdrowotnej.

Radna T. Renata Banasiak

Członek Warszawskiej Rady Seniorów

Prezes Stowarzyszenia Vis Major

Lipiec 2020
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany