Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Historia

Zdjęcie aktualność 1311

Przeżyłem rzeź Marymontu

Wacław Gluth-Nowowiejski ps. Wacek:

Przeżyłem rzeź Marymontu

Byłam ciężko ranny. Moje rany pokrywała ropa i strupy. Cuchnąłem straszliwie, zupełnie jak rozkładające się zwłoki. Dzięki temu przeżyłem, bo esesmani myśleli że jestem trupem – wspomina Wacław Gluth-Nowowiejski ps. Wacek. Ten 18-letni wówczas plutonowy podchorąży był ciężko ranny w rzezi Marymontu. W suterenie przetrwał aż do listopada 1944 roku. – Takich jak ja, którzy zostali w stolicy po upadku powstania, było kilkaset osób. Nazywano nas warszawskimi Robinsonami - wspomina „Wacek”.

Październik 2020
P W Ś C Pt S N
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany