Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 

Bielany u progu niepodległości Polski

W nowych granicach Warszawy

Gdy 11 listopada 1918 roku milkną strzały na frontach pierwszej wojny światowej, a na wszystkich publicznych gmachach Warszawy powiewają narodowe flagi, Bielany jako dzielnica jeszcze nie istnieją – są w większości pustynią, na obrzeżach której wegetuje kilka wsi i osad.

Tereny te tylko w części należały wtedy do Warszawy i to dopiero od 8 kwietnia 1916 roku, kiedy rozkazem ówczesnego niemieckiego generał-gubernatora Hansa von Beselera do miasta przyłączono rozległe, ale niemal niezagospodarowane, słabo zaludnione przedmieścia. Na północy dawna granica Warszawy biegła łamaną linią poprowadzoną wzdłuż nasypu drogi żelaznej obwodowej przy Cmentarzu Powązkowskim do rejonu obecnego ronda „Radosława” i dalej w kierunku Rogatki Marymonckiej (okolice dzisiejszego pl. Wilsona) do Wisły. Po inkorporacji przedmieść nowa linia graniczna pobiegła od ul. Obozowej na Kole w kierunku północnym, u nasady obwałowań Fortu P (od 1921 r. – Fort Bema), pozostawiając poza miastem folwark Parysów. W naszych czasach na jego gruntach funkcjonują ogródki działkowe między ulicami Obrońców Tobruku, gen. Maczka i Powstańców Śląskich.

Na kolejnym odcinku linia graniczna odchylała się nieco ku północnemu zachodowi, sięgając do krańców wsi Wawrzyszew w rejonie obecnego skrzyżowania ul. Żeromskiego z ul. Reymonta. Tu skręcała gwałtownie niemal dokładnie na wschód, przecinając prostą linią pustynne Pole Wojenne Bielańskie, w tym dzisiejsze skrzyżowanie ul. Podczaszyńskiego i ul. Schroegera, aby dojść do Szosy Zakroczymskiej (ul. Marymonckiej), w miejscu obecnego biegu ul. Zabłocińskiej. Tu cofała się nieco ku północy, do linii drogi odpowiadającej dziś ul. Podleśnej i obrzeżom Lasu Bielańskiego. W końcu przekraczała Szosę Bielańską (późniejsza ul. Kamedułów, dziś Gwiaździsta) i północny kraniec Kępy Potockiej. Analiza ówczesnego planu miasta prowadzi do wniosku, że opisana linia graniczna częściowo uwzględniała podziały dóbr na gruntach wcześniej przynależnych do gminy Młociny, ale na terenie dzisiejszych Starych Bielan została poprowadzona tak, jak granice państw w postkolonialnej Afryce Północnej – prostą linią przez „niczyją” pustynię. Ta bielańska stanowiła własność skarbową, jako spadek po poligonie wojsk rosyjskich, a jeszcze wcześniej pruskich. Na obrzeżach tych pustkowi przynależnością do stolicy mogły się teraz pochwalić przerażająco biedne, duszące się w oparach fabrycznych dymów oraz ścieków osady Powązki, Izabelin i Czarny Dwór, włościańska kolonia Młociny B, zwana też Piaskami, wieś Buraków w rejonie obecnej ul. Włościańskiej, przemysłowa kolonia Słodowiec, a także Marymont z Kaskadą, kolonia i folwark Ruda Fabryczna, kolonia Ruda Evansa i wieś Potok.

Wszystkie wymienione ośrodki to albo stare wsie, albo później powstałe osady, które od 1883 r. podlegały restrykcjom funkcjonowania Twierdzy Warszawa. Skutkiem jej powstania był zakaz wznoszenia budowli murowanych w zasięgu tzw. esplanady, czyli przedpola i otoczenia fortów, co owocowało masowym, tandetnym budownictwem drewnianym. Oczywistym wyjątkiem były murowane budowle wojskowe, szczególnie liczne na Powązkach, a także zakłady przemysłowe, lokujące się w pobliżu starych osad, wszędzie tam, gdzie ograniczenia nie były tak bezwzględne. W kolejnych odcinkach cyklu przyjrzymy się bliżej tym ośrodkom.

Poza granicami miasta aż do 1930 r. miały pozostać tereny Lasu Bielańskiego z zespołem pokamedulskim i porzuconym przez wojska rosyjskie Obozem Bielańskim, a także pozostała część Pola Wojennego Bielańskiego. Nowo przyłączone tereny zostały objęte jurysdykcją XXVI Komisariatu, które to określenie, kojarzone zazwyczaj z okręgiem policyjnym, odnosiło się jednak do podziału administracyjnego. Co ciekawe, nowy Komisariat nie pokrył zasięgiem całego inkorporowanego obszaru, a jego granica biegła zgodnie z zasięgiem własności poszczególnych osad, ignorując skarbową pustynię po dawnym poligonie. Na Kaskadzie z tego samego powodu wyjątkowo wykraczała nieznacznie poza granicę Warszawy, co budzi wątpliwości odnośnie precyzji wyznaczenia zasięgu inkorporacji w 1916 r. Z takim oto „bagażem” rozpoczynała się miejska kariera Bielan u progu niepodległości Rzeczpospolitej.

Jarosław Zieliński

Maj 2020
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany