Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 

15 List otwarty Samorządu mieszkańców Wólki Węglowej i Placówki

15 List otwarty Samorządu mieszkańców Wólki Węglowej i Placówki w sprawie artykułu Jarosława Zielińskiego pt. ,,Wólka Węglowa na nowo odkryta”

W numerze 1-2/2019 „Naszych Bielan”, w dziale ,,Historia” został opublikowany artykuł p. Jarosława Zielińskiego pt. „Wólka Węglowa na nowo odkryta”. Ten obszerny tekst stanowi nie tylko recenzję nowo opublikowanej książki Mateusza Napieralskiego pt. „Dawna Wólka Węglowa. Wspomnienia mieszkańców”, ale jednocześnie jest wyrazem osobistych refleksji pana Zielińskiego na temat tego bielańskiego osiedla, które niestety pokazują je w krzywdzącym świetle. Z tego powodu, jako reprezentanci społeczności Wólki Węglowej uznaliśmy, że powinniśmy zająć stanowisko wobec poruszonych spraw.

Powszechnie znany jest mechanizm, że z obszernego tekstu lub wykładu najlepiej zapamiętuje się jego początek i koniec. W obu tych miejscach swojego artykułu pan Zieliński ujawnił niechęć do Wólki oraz nieznajomość specyfiki osiedla. Dlatego trudno mu było w sposób obiektywny i rzetelny o nim pisać, podobnie jak i o samej książce Mateusza Napieralskiego.

Osiedle Wólka Węglowa zostało włączone do Warszawy w 1951 r., jednakże na szczęście nie uległo urbanizacji, natomiast zachowało do tej pory swój niepowtarzalny, podmiejski charakter. Na ten charakter składają się: niska jednopiętrowa zabudowa, zanurzenie w ogrodach, bezpośrednie sąsiedztwo Kampinosu i przede wszystkim dobre wzajemne relacje sąsiedzkie oparte na wspólnej, wielowiekowej historii, sięgającej jak się okazało schyłku Średniowiecza.

Po zapoznaniu się z informacjami zamieszczonymi w przewodniku ,,Bielany. Przewodnik historyczny.” J. Zielińskiego czytelnicy raczej słabo zostaną zachęceni do odwiedzin Wólki. Zdystansowany, zniechęcający wizerunek osiedla został całkowicie odmieniony na kartach publikacji Mateusza Napieralskiego. Ponieważ autorowi książki, w przeciwieństwie do p. Zielińskiego, udało się podejść do tematu z wielką ciekawością i bez uprzedzeń, uchwycił on z wielką pieczołowitością i starannością – a przede wszystkim z życzliwością, taktem i wyczuciem – wyjątkowość i bogactwo historyczne Wólki Węglowej, za co jako mieszkańcy osiedla jesteśmy mu bardzo wdzięczni.

Takiego wyczucia zabrakło niestety p. Zielińskiemu, który w swoim artykule dziwi się np. wprowadzaniu do książki Mateusza Napieralskiego wątku majątku Opaleń. Losy majątku Opaleń są dla Wólczan niezmiernie interesujące, gdyż wyjaśniają pochodzenie jednego z ich ulubionych miejsc spacerowych, a mianowicie położonego na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego tzw. jeziorka Opaleń, zwanego także stawem barona.

Z drugiej strony, mieszkańców Wólki dziwi fakt, że p. Zieliński z goryczą przytacza zasłyszane opowieści o plądrowania osiedla Zdobycz Robotnicza podczas wojennych wysiedleń, nie widzieć czemu w kontekście Wólki, podczas gdy sprawców należałoby raczej umiejscowić w okolicach Kaliszówki i Wawrzyszewa. Pan Zieliński nie nadmienił, że gospodarstwa mieszkańców Wólki zostały również ograbione podczas przymusowych wysiedleń po Powstaniu Warszawskim. W trakcie okupacji hitlerowskiej domy wólczan zajmowali Niemcy, natomiast eksmitowane rodziny znajdowały przymusowe schronienie w pomieszczeniach gospodarskich, np. chlewikach. Otrzymanie schronienia w chlewiku w sytuacji, gdy w ogóle straciło się dach nad głową, należało w tamtych trudnych wojennych czasach uznać raczej za błogosławieństwo, a nie powód do narzekania.

Szkoda, że w swojej recenzji p. Zieliński w ogóle nie poświęcił uwagi wątkowi spółdzielczości na Wólce, której przejawem było założenie i sprawna działalność kółka rolniczego, powstałego w latach pięćdziesiątych z inicjatywy mieszkańców. Taki rodzaj spółdzielczości jest aktualnie bardzo ceniony w nowoczesnym rolnictwie europejskim.

Na zakończenie chcemy podkreślić, że jako mieszkańcy Wólki Węglowej bynajmniej nie popadliśmy ani nie popadamy w kompleksy z powodu naszej odrębności, wolniejszego trybu życia oraz zdecydowanie wiejskiego pochodzenia, co w odniesieniu do obecnych tendencji migracyjnych w Warszawie nabrało szczególnie ciekawego znaczenia. Wręcz przeciwnie, czujemy się dumni z naszego osiedla i pragniemy gorąco podziękować p. Iwonie Mirosław-Doleckiej, Kierownik Filii Bielańskiego Ośrodka Kultury – inicjatorce powstania książki „Dawna Wólka Węglowa. Wspomnienia mieszkańców” oraz oczywiście p. Mateuszowi Napieralskiemu za publikację, do której nie tylko rdzenni wólczanie zajrzą z prawdziwą przyjemnością, aby poznać niepowtarzalny klimat tego miejsca, a następnie z książką w ręku wyruszyć na spacer.

W imieniu mieszkańców Wólki Węglowej, w tym współautorów recenzowanej książki,

Samorząd mieszkańców

Wólki Węglowej i Placówki

Maj 2020
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany