Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 

40. rocznica śmierci Edwarda Stachury

24 lipca minęła 40. rocznica śmierci Edwarda Stachury (1937-1979), poety, prozaika, pieśniarza i tłumacza. Ten modny kiedyś twórca ma na Bielanach niewielką uliczkę swojego imienia, która odchodzi od ul. Cząstkowskiej i jest równoległa do ul. Stanisława Grochowiaka.

Obok Marka Hłaski, który od 1958 r. żył i tworzył na emigracji, autor „Siekierezady albo Zimy leśnych ludzi” jest powszechnie zaliczany do najbardziej zbuntowanych pisarzy czasów PRL-u. W tamtej epoce uchodził za idola młodego pokolenia. Henryk Bereza w filmie biograficznym „Edward Stachura. Niedokończona opowieść” wspomina, że ten popularny wówczas pieśniarz „miał w ośrodkach akademickich całe klany fanów i wielbicieli”. O sobie w „Pogodzić się ze światem” Stachura pisał: „Byłem buntownikiem łagodnym, najłagodniejszym z możliwych, ale krańcowym. Poszedłem do końca. Czy za daleko? Chciałem unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi. I zwariowałem. Ale czy od tego? Nie wiem”.

Najbardziej znany cytat z jego twórczości pochodzi z głośnej powieści pisarza „Siekierezada albo Zima leśnych ludzi”: „I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi”. Można odnieść wrażenie, przyglądając się twórczości Stachury, że samo życie dla życia to było dla niego zdecydowanie za mało. W „Całej jaskrawości” napisał, że „Byli tacy, co rodzili się. Byli tacy, co umierali. Byli też i tacy, którym to było mało”. I tak sam żył…

Krytyk literacki Henryk Bereza określił twórczość Stachury jako „życiopisanie”, ponieważ twórca opierał się głównie na tym, co stanowiło jego doświadczenie. Wbrew samemu pisarzowi, krytyka łączyła jego życie z twórczością. Stawiano więc znak równości pomiędzy wykreowanym przez niego bohaterem literackim, a nim samym jako realnym pisarzem.

Głośna powieść Stachury „Siekierezada albo Zima leśnych ludzi” została zekranizowana w 1985 r. przez Witolda Leszczyńskiego. W głównej roli Jana Pradery, który zaszył się w głębokiej puszczy przy wyrębie lasu, żeby „odtajać” i równocześnie móc prowadzić wewnętrzny dialog z ukochaną, wystąpił Edward Żentara. Pisarz w 1972 r. za ten utwór otrzymał Nagrodę im. Stanisława Piętaka.

W jednym z odcinków popularnego serialu „Dom” Edyta Olszówka jako Nina na zebraniu Tajnych Kursów Naukowych (TKN), grając na gitarze, śpiewała najbardziej znaną pieśń Edwarda Stachury „Życie to nie teatr”: „Życie to jest teatr, mówisz do mnie, opowiadasz;/ Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;/ Życie to zabawa, życie to jest taka gra/ Przy otwartych i zamkniętych drzwiach./ To jest gra!”. Dzisiaj jego utwory są wykonywane m.in. przez Jacka Różańskiego, Jana Kondraka, Annę Chodakowską czy Stare Dobre Małżeństwo.

Poeta zmarł śmiercią samobójczą. W swoim ostatnim utworze pożegnał się ze światem, m.in. pisząc: „Umieram/ za winy moje i niewinność moją/ za brak, który czuję każdą cząstką ciała i każdą cząstką duszy”. Spoczywa na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie (kwatera W-XV-2). We wspomnieniu Wojciecha Siemiona, „Sted – jak Stachura był nazywany przez przyjaciół – badał każde słowo, ażeby wydobyć z tego słowa największy brylantowy blask”. Za ciekawostkę może uchodzić fakt, że pisarz wystąpił w epizodycznej roli „Rewizji osobistej” (1972) w reż. Andrzeja Kostenki i Witolda Leszczyńskiego jako turysta wracający do kraju.

Jarosław Hebel

Maj 2020
P W Ś C Pt S N
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany