Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Wieczór autorski Niny Malinowskiej

22 listopada w kawiarni Dlaczemu przy Schroegera 90/B na Starych Bielanach odbył się wieczór autorski Niny Malinowskiej. To bardzo utalentowana śpiewająca poetka, aktorka i wrażliwa artystycznie dusza. Wieczór poprowadziła Dorota Zabrodzka, historyczka sztuki i dziennikarka, a na gitarze akompaniował artystce mąż - Dariusz Dziewięcki. Spotkanie odbyło się z okazji ukazania się debiutanckiego tomiku poezji Niny Malinowskiej „Domy Tymczasowe”, zilustrowanego przez Katarzynę Olbromską.

Nina Malinowska (ur. 1985) z wykształcenia jest politolożką i aktorką; ukończyła Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i Szkołę Aktorską Haliny i Jana Machulskich. W 2015 roku wydała minialbum „O nas”, ale już dwa lata wcześniej zaczęła występować na scenie jako piosenkarka. Sama pisze wiersze i wymyśla do nich melodie, a następnie w arcymistrzowski sposób wykonuje swoje utwory. Obecnie występuje z mężem w duecie Nine Berries, a także prowadzi teatr dla dzieci: Teatr Tup Tup.

Spotkanie autorskie Niny Malinowskiej odbyło się w miłej i kameralnej atmosferze. Rozmowa prowadzona przez Dorotę Zabrodzką była przeplatana wykonywaniem przez artystkę jej wierszy przy gitarowym akompaniamencie Dariusza Dziewięckiego. Poetka opowiadała też o sobie, swojej rodzinie – dziadku Leonie i babci Heli. Nie zabrakło jednak odniesienia do Bielan, które są ważnym punktem na mapie jej życia. W trakcie spotkania artystka m.in. powiedziała: „W Warszawie naprawdę się odnalazłam. Na Bielanach powstały wszystkie moje piosenki. Tutaj jest mi dobrze i mam dobrą aurę. Bardzo lubię Bielany”. Od 2011 roku Nina Malinowska mieszka na Starych Bielanach wraz z mężem i kotem.

Zapytana o fascynacje poetyckie, autorka „Domów Tymczasowych” wymienia m.in. Kazimierza Przerwę-Tetmajera, ks. Jana Twardowskiego, a także Katarzynę Nosowską. Tetmajer jako poeta okresu Młodej Polski to wielka literacka legenda. Poetka ceni również twórczość ks. Twardowskiego – za to, że jest prosta i ma dużo odwołań do przyrody, którą bardzo lubi. Jej mistrzynią muzyki jest natomiast często przez nią słuchana Katarzyna Nosowska.

Wiersze wykonywane przez Ninę Malinowską w większości są utrzymane w melancholijnym nastroju poezji śpiewanej i mają głęboki egzystencjalny przekaz. Artystka zachwyca też swoim wokalem, posiadając w tym względzie niesamowity potencjał. W jej biografii pojawiają się tak ważne dla niej miejsca, jak Olsztyn, gdzie studiowała politologię i uczęszczała na warsztaty teatralne do Krystyny Jędrys, czy Warszawa, gdzie studiowała w Szkole Teatralnej Haliny i Jana Machulskich. W repertuarze śpiewającej poetki znajduje się utwór poświęcony dziadkom, ojcu czy piosenka zadedykowana Halinie Machulskiej.

Nina Malinowska to poetka, którą inspiruje Warszawa. Nasza stolica stała się dla niej natchnieniem przy pisaniu utworu „Wulkan”, a tekst piosenki „Melancholia” powstał na ulicy Kasprowicza. Artystka w swojej twórczości eksponuje miłość do Warszawy, rodziców, dziadka czy do mężczyzny swojego życia. Utwór „Miłość to” powstał dla jej męża.

Wieczór spędzony w Dlaczemu na spotkaniu autorskim Niny Malinowskiej uważam za pełen pozytywnych doznań. Słuchając utalentowanej artystki i popijając w zimny listopadowy wieczór gorącą herbatę z cytryną, można było w zachwycie dla jej znakomitych wokalnych możliwości niejeden raz wzruszyć się, snując refleksje nad życiem. Teraz pozostaje już tylko czekać na zapowiedzianą przez poetkę płytę, która ma ukazać się w przyszłym roku.

Jarosław Hebel