Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Malarka Magdalena Kobierecka: Nie wolno się załamać!

Choć pandemia koronawirusa pustoszy gospodarkę, ona się nie poddaje. Znana na Bielanach artystka Magdalena Kobierecka prowadzi swoją pracownię Format przy Schroegera 72/8 i, choć chętnych na kupno jej obrazów jest o wiele mniej niż przed pandemią, to stara się zachować pogodę ducha. – Najbardziej brakuje mi kontaktu z ludźmi – przyznaje artystka w rozmowie z „Naszymi Bielanami”.

Przemysław Burkiewicz

Wchodzimy do jej atelier. Od razu czuć zapach farby. Pod nogami łasi się kundelek Reksio. – Jego pan zmarł, więc go adoptowałam – mówi Magdalena Kobierecka, która od razu wstawia wodę na gorącą herbatę. W pracowni wiszą jej liczne obrazy abstrakcyjne, w tym te namalowane na szkle. – Sztuka jest wolnością, a wolność jest sztuką. Oczywiście, mam ogromny szacunek do warsztatu sztuki dawnej i całe życie studiuję techniki klasyków, ale sztuka nowoczesna może mieć inne zadanie, mówi Magdalena Kobierecka. Artystka jest doskonale znana mieszkańcom Bielan, dla których pracownia przy Schroegera jest od pięciu lat źródłem unikatowego podarku dla innych, lub po prostu dla siebie. A jak jest teraz? – Fatalnie – mówi bez ogródek Magdalena Kobierecka. – Niezwykle silnie odczuwam brak kontaktu z ludźmi. Wszyscy boją się zarażenia koronawirusem, więc, oprócz nielicznych uczestników warsztatów plastycznych (głównie z rodzin ozdrowieńców), rzadko ktoś odwiedza moje atelier. Na dodatek nie mam osobistego kontaktu z wieloma dziećmi, które tęsknią za naszymi plastycznymi szaleństwami. Ich życie przeniosło się do internetu. Zdalna jest praca, zdalna jest nauka. Nawet spotkania z rodziną czy znajomymi są zdalne – kiwa głową malarka.

Zdecydowanie mniej jest też klientów chcących kupić obraz. – Moje prace sprzedawały się nie tylko tutaj, na Schroegera, ale także w domach aukcyjnych. Obecnie moje obroty spadły o 90%. Jakoś przeżyję. Nigdy nie porzucę swojego zajęcia, które kocham. Ale bardzo tęsknię za czasami, kiedy można było beztrosko wybrać się na kawę do sąsiedniej Cafe de la Poste, potem spotkać się z kimś w pracowni i wieczorem znów być wśród ludzi – mówi bielańska malarka. – Wraz z Reksiem chodzę na bardzo długie spacery po Bielanach. Lubimy sobie zrobić długą marszrutę. Zresztą dziś spacer pozostaje chyba jedyną możliwością, by uprawiać sport. Przecież siłownie i baseny są zamknięte, a bieganie dookoła bloku w maseczce na twarzy to żadna przyjemność – mówi. A czy potrzebuje pomocy? – Są ludzie w gorszej sytuacji. Proszę pamiętać o innych bielańskich twórcach i rzemieślnikach. Są wśród nas osoby starsze, mniej otwarte na wykonywanie innych zawodów, szkoda by pandemia pozbawiła ich możliwości szlifowania swoich talentów. Wszyscy potrzebujemy odbiorcy naszego rękodzieła. Dla mnie wspaniałą okazją do wykorzystania swojego potencjału w czasie pandemii była realizacja filmów edukacyjnych ze sztuki oraz bezpiecznych dla uczestników plenerów. Oba projekty powstały dzięki współpracy z bielańskim urzędem.

Aukcje, licytacje i znane sprzed epidemii wystawy to póki co przeszłość, ale w pracowni można znaleźć wiele dizajnerskich kompozycji pani Magdaleny, które nie tylko ozdobią nasze mieszkanie, ale mogą tez być świetnym prezentem pod choinkę. Warto więc wybrać się do pracowni Format przy Schroegera 72/8 i kupić obraz.

Pracownia Format i galeria autorska Magdaleny Kobiereckiej, ul. Schroegera 72/8, tel. 518-859-973