Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Koncert Adama Makowicza

Są artyści, których przedstawiać nie trzeba. Ich nazwiska, ich dorobek i twórczość są bowiem o wiele bardziej wymowne, niż opisujące ich zdania, z konieczności skrótowe, niepełne, pokazujące tylko część ich bogatej działalności. Takim właśnie artystą jest Adam Makowicz.

Ten światowej sławy jazzman, legenda polskiej muzyki, wirtuoz fortepianu, przed wielu laty nazwany przez Johna Hammonda „najbardziej niezwykłym talentem pianistycznym ostatnich lat”, od dawna mieszka i tworzy w USA. Obecnie odbywa właśnie tournée koncertowe po Polsce i w jego ramach wystąpił w czwartek, 11 października przy ul. Dewajtis w cyklu „Jazz w Podziemiach Kamedulskich”, który z koncertu na koncert potwierdza swoją wysoką lokatę na jazzowej mapie Polski.

Nazwisko światowego formatu przyciągnęło na Bielany prawdziwe tłumy. Można przewrotnie powiedzieć, że Adam Makowicz nie zaskoczył. Zrobił to, co zawsze, czyli po prostu oczarował publiczność. Zagrał zarówno amerykańskie standardy jazzowe, które w jego wykonaniu zawsze brzmią magicznie, jak i własne kompozycje, ze swojej najnowszej płyty zatytułowanej „Swinging Ivories” (włącznie z utworem tytułowym). Wybitny pianista wspaniale nawiązał kontakt z widzami, którzy w skupieniu słuchali jego muzyki. Muzyki – dodajmy – wcale nie „lekkiej, łatwej i przyjemnej”, bo jazz Adama Makowicza sytuuje się zdecydowanie bliżej muzyki klasycznej niż popu. Oklaski na stojąco i aż trzy bisy nie pozostawiły wątpliwości, że koncert był wręcz zachwycający.

Na widowni, obok melomanów i mieszkańców Bielan, byli także m.in. Wiceburmistrz Magdalena Lerczak, dyrektor Bielańskiego Ośrodka Kultury Jarosław Bobin i radny Daniel Pieniek. Wchodzących gości witał jak zawsze energiczny ks. Wojciech Drozdowicz, a konferansjerskie obowiązki pełnił Tomasz Tłuczkiewicz.

Koncert Adama Makowicza na Dewajtis należy już do historii. Należy tylko mieć nadzieję, że Bielany i tutejsza publiczność oczarowały wirtuoza jazzu przynajmniej w połowie tak mocno, jak on oczarował ich, i że podczas następnego tournée po Polsce znów będziemy mieli okazję podziwiać mistrza jazzu w Podziemiach Kamedulskich.

Rafał Dajbor