Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Łacińskie Msze Wielkopostne na Dewajtis

Kościół Pokamedulski na Bielanach to miejsce wyjątkowe. Zarówno pod względem swojego położenia – kościół usytuowany jest w przepięknym Lesie Bielańskim – jak i przez to w jaki sposób troszczy się o duchowość wiernych. W kościele przy ul. Dewajtis świat duchowości i świat sztuki połączone są w jedną, nierozerwalną całość.

Już od dwunastu lat w okresie Wielkiego Postu w każdą niedzielę odprawiane są msze z udziałem scholi gregoriańskiej Bornus Consort. Zespół śpiewa chorał gregoriański. Chorał ten był rozwijany, kodyfikowany i notowany w wielu krajach Europy Zachodniej i Centralnej w IX i X w. Pozostawał dominującym nurtem muzyki kościelnej także przez kolejne stulecia. Coraz większą popularność zdobywały wtedy nowe techniki wykonywania utworów. Niezależnie od pojawiających się zmian i modyfikacji – chorał gregoriański uznaje się za podstawowy śpiew Kościoła katolickiego. Wykonywany jest w języku łacińskim, jednak słychać w nim wyraźne wpływy greckie oraz żydowskie. Tradycyjnie śpiewały go chóry mężczyzn i chłopców w kościołach, a także kobiety i mężczyźni ze zgromadzeń zakonnych w kaplicach. Co ciekawe, w XX w. przeniknął także do pop-kultury. Chorał gregoriański wykorzystywał w swoich utworach popularny w latach 90. niemiecki zespół Enigma. Gregoriański śpiew w połączeniu z instrumentacją z pogranicza rocka i muzyki elektronicznej dał Enigmie wielką popularność, także w Polsce.

– W XIX w. chorał gregoriański odrodził się przez opactwo benedyktyńskie Solesmes we Francji. Mnisi do starych melodii i tekstów dodali współczesną ornamentykę. W tym XIX-wiecznym kształcie chorał gregoriański wrócił do Kościoła. Współcześnie wielu muzykologów próbuje odtworzyć wcześniejsze brzmienia chorału. Najsłynniejszym badaczem jest francuz Marcel Peres. Schola Bornus Consort jako jedna z nielicznych w świecie wykonuje chorał, którego brzmienie sięga około XII w. – mówi ks. Wojciech Drozdowicz.

– Już od kilkunastu lat w Wielkim Poście możemy w kościele pokamedulskim na warszawskich Bielanach usłyszeć chorał gregoriański w jego specjalnej, historycznej postaci. Co jest w nim tak wyjątkowego? Otóż to, że nawet niewyrobione ucho rozpozna skąd ten śpiew pochodzi. To śpiew bliskowschodni, przede wszystkim hebrajski. Europa Zachodnia nauczyła się go od Greków. Jeszcze w XIII stuleciu, jak twierdzą źródła, śpiew ten na Wschodzie i Zachodzie był taki sam. I ten właśnie moment uchwycił nowy, wynaleziony w połowie XIII w., sposób zapisu nutowego.

Paryscy franciszkanie i dominikanie stworzyli precyzyjny system notacji, zwanej kwadratową, która później dała początek dzisiejszym nutom. To właśnie z najstarszego rękopisu franciszkańskiego w Polsce z 1257 r. od PP. Klarysek z Krakowa, śpiewamy na Bielanach. Długo zresztą te nuty były niedoceniane. Właściwie dopiero pod koniec XX w. udało się je rozszyfrować. Wtedy odkryto zawarty w nich precyzyjny rytm i zdobienia. W połączeniu z rekonstrukcją specyficznej tradycyjnej intonacji, przenosi nas to w czasy Jezusa Chrystusa.

Dopiero teraz można zrozumieć słowa papieża Grzegorza Wielkiego, patrona śpiewu gregoriańskiego, wypowiedziane w VI stuleciu. Zapytany, czemu śpiewamy tak jak Grecy, odpowiedział: Nie śpiewamy tak jak Grecy, tylko Grecy i my śpiewamy jak w Jeruzalem. Jako cywilizacja, o tym zapomnieliśmy. Czas to przypomnieć! – twierdzi kierownik zespołu Bornus Consort, kantor Marcin Bornus-Szczyciński.

Łacińskie msze wielkopostne cieszą się dużym zainteresowaniem wiernych, szczególnie tych, dla których ważna jest oprawa muzyczna liturgii. Odprawiane są w każdą niedzielę Wielkiego Postu, a także w Wielkanoc o godz. 11.00. Uczestnictwo w nich jest wyjątkowym przeżyciem duchowym i muzycznym, co potwierdzają wszyscy, którzy mieli okazję odwiedzić w wielkopostną niedzielę kościół w Lesie Bielańskim.

Rafał Dajbor