Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Rozmowa z Agatą Lautsch

Psychologiem, konsultantką HR, trenerką biznesu, stałą użytkowniczką Bielańskiego Integratora Przedsiębiorczych, twórczynią projektu #next career step.

Jak trafiłaś do BIP-u i dlaczego? Czy coś przełomowego zdarzyło się w twoim życiu zawodowym pod koniec września 2019?

To jest ciekawa historia, ponieważ trafiłam do was przez przypadek. Chociaż zawsze mówię, że nie istnieje coś takiego (śmiech). Po prostu jak zaczynasz czegoś naprawdę potrzebować, to się pojawia; bardzo w to wierzę. Planowałam rozszerzyć zespół moich współpracowników. Rozmawiałam o tym z koleżanką, która opowiedziała mi o BIP-ie. Długo się nie zastanawiałam, wsiadłam w metro i to okazał się strzał w dziesiątkę. Efekt jest taki, że od 2 października 2019 roku widujemy się prawie codziennie (śmiech).

Firmę prowadzę od kilku lat, zajmuję się wspieraniem ludzi w poszukiwaniu i zmianie pracy. Do tej pory pracowałam głównie samodzielnie. Najczęściej na zlecenie agencji doradztwa personalnego robiłam tzw. outplacementy (red. – wsparcie w poszukiwaniu nowej pracy dla pracowników zwalnianych przez firmy grupowo lub indywidualnie) albo trafiali do mnie indywidualnie klienci, którzy chcieli zmienić pracę. Od dwóch lat tych osób było coraz więcej i zaczęłam się zastanawiać, w jaki sposób je wszystkie wesprzeć.

Czyli przeszłaś transformację w myśleniu: od freelancera do potrzeby lub konieczności budowania zespołu. Zobaczyłaś, z ilu potencjalnych zleceń musisz rezygnować?

Dokładnie, uznałam też, że warto tę wiedzę przekazywać klientom w formule szerszej, bardziej dostępnej: warsztatów, szkoleń on-line. Uzyskanie takiego doradztwa indywidualnie jest na rynku bardzo drogie.

Drugim ważnym powodem budowania zespołu był fakt, że pracowałam długo samodzielnie i stwierdziłam, że mam potrzebę rozmawiać, dzielić się wiedzą, ale też czerpać wiedzę i inspirację od innych. Lubię poczucie wspólnoty. Jako freelancer bardzo dużo pracowałam też w domu i doszłam do wniosku, że potrzebuję miejsca, przestrzeni, w której będę mogła oddzielić pracę od życia prywatnego. Uważam, że na dłuższą metę pracowanie w domu więcej zabiera, niż daje.

Żebym dobrze zrozumiał. Jak Twoją specjalizację, branżę można określić? To jest coaching, doradztwo zawodowe?

Myślę, że najbardziej do tego, co robimy, pasuje określenie „mentor”, czyli taka osoba, która pomaga innym na rynku pracy, również w oparciu o własne doświadczenia, budować tzw. karierę zawodową. W ramach mojego projektu #next career step wyodrębniłam pięć obszarów, na których będziemy się koncentrować z klientami w procesie poszukiwania lub zmiany pracy. Przyjęłam, że aby zwiększyć dostępność usługi, będziemy robili szkolenia internetowe, warsztaty grupowe i, jako uzupełnienie, konsultacje indywidualne. Praca w grupie to znakomity sposób, aby przećwiczyć, przepracować na żywo umiejętności autoprezentacji czy rozmowy rekrutacyjnej. Kształt naszego projektu wypracowaliśmy podczas wielu spotkań zespołu w Integratorze. Właśnie podczas tych wielogodzinnych sesji u was wyodrębniła się moja obecna grupa współpracowników. Wśród tej 6-osobowej grupy są m.in. prawniczka, specjalistka od PR i mediów społecznościowych; mamy również koleżankę znającą kilka języków, która pomoże nam w pracy nad contentem. Starałam się dobrać do zespołu ludzi o podobnym sposobie patrzenia na świat, z silną potrzebą społecznego zaangażowania, odpowiedzialności. Staramy się, żeby ten projekt miał wartość nie tylko biznesową, ale również ogólnoludzką.

Może opiszmy bardziej obrazowo te obszary czy moduły?

Pierwszy obszar, kluczowy, który najtrudniej w prosty sposób zdefiniować, to odpowiedź na pytanie, jakiej pracy będę szukać?  Zanim ruszymy na rynek, musimy bardzo dobrze siebie poznać, swoje mocne strony, potrzeby, kompetencje i ambicje. Zdefiniować precyzyjnie swój cel zawodowy, także w dłuższej perspektywie. Zaczynamy więc od zrobienia bilansu zasobów i potrzeb. Zachęcamy, żeby się zastanowić. Co lubimy robić? W jaki sposób nasze kompetencje, umiejętności, chcielibyśmy rozwijać i wykorzystywać w pracy? Przez to, że nie odpowiadamy sobie na te pytania, trafiamy do pracy zazwyczaj przez przypadek i często trwamy w nielubianym miejscu, dopóki ktoś nas z niego nie wyrzuci. To właśnie obserwuję, realizując programy outplacementowe. Przykłady moich klientów pokazują, że zamiast trwać w tym, co znane i przez to bezpieczne, warto przejąć  inicjatywę w kierowaniu swoją drogą zawodową.

Drugi obszar to research, czyli zderzenie naszych możliwości i oczekiwań z tym, co oferuje rynek. Rozmawiamy z klientami o tym, jak wygląda rynek pracy, jakie są współczesne oczekiwania, nowe, czasem bardzo poszukiwane zawody itd. Uczymy, gdzie i jak szukać dobrych ofert pracy.

Kiedy wiemy już, czego będziemy szukać, to jest czas na zbudowanie dobrej strategii poszukiwania pracy i przygotowanie narzędzi, które są do tego procesu niezbędne. Rozpoczynamy od LinkedIna, pomagamy w zbudowaniu profilu i doradzamy, jak go prowadzić. Z mojego doświadczenia wynika, że już w tym momencie mogą pojawiać się pierwsze oferty pracy.

Następny ważny obszar to CV – to oczywiste. Mniej oczywiste jest jednak to, że naprawdę trudno zbudować ten dokument w taki sposób, żeby przekonać kogoś do siebie. Mimo sporej ilości wiedzy dostępnej na ten temat w Internecie, nadal rekruterzy i head hunterzy, z którymi rozmawiam, narzekają na słabą jakość CV, jakie otrzymują od kandydatów.

Na koniec całego cyklu proponujemy przygotowanie do rozmowy rekrutacyjnej, czyli temat najtrudniejszy, ale też najbardziej wdzięczny. To jest element, który dopracowuje się wyłącznie poprzez ćwiczenie. Idealne do tego są warsztaty, podczas których budujemy nie tylko umiejętności i pewność siebie uczestników, ale też odpowiednie podejście i postawę. Chodzi przede wszystkim o to, że za sukces procesu rekrutacji są odpowiedzialne obie strony – zarówno pracodawcy, jak i starający się o zatrudnienie.

Do kogo w takim razie kierujecie waszą usługę?

Mamy szeroką, ale przy tym dość precyzyjnie określoną grupę docelową. Będą to przede wszystkim osoby 40+, które już dość długo funkcjonują na rynku pracy. Wiele z nich osiągnęło poważną pozycję w swojej specjalności, ale zdarza się również, że doszli w swojej karierze do przysłowiowego sufitu. Są to osoby, które na pewno oczekują lub potrzebują zmiany, ale nie są przekonane, gdzie chcą być zawodowo za kilka lat. Zależy nam na tym, aby oprócz udostępnienia sprawdzonej wiedzy i narzędzi towarzyszyć naszym klientom w całym procesie zmiany, ponieważ to wymaga z ich strony dużego wysiłku. Bardzo łatwo zatrzymać się na tej drodze lub wręcz zawrócić.

OK, w takim razie wróćmy do projektu. Na jakim etapie jesteście teraz?

Wygląda na to, że dobrze to wymyśliłam (śmiech), bo właśnie kończymy etap testów. Okazuje się, że proces, który proponujemy, bardzo mocno otwiera oczy uczestnikom. Z 10 osób, które zakwalifikowaliśmy do naszej grupy testowej, 5 już uczestniczy w procesach rekrutacyjnych. Do końca lutego planujemy zakończyć etap testowy, żeby wystartować w marcu. Właśnie w tej chwili pracujemy nad ostateczną koncepcją strony internetowej. Mam nadzieję, że w  kwietniu rozpoczniemy pierwszy on-line i równolegle stacjonarny kurs w formie warsztatów grupowych. Nawiasem mówiąc, bardzo lubię warsztatową formę pracy z grupą. Sama też chętnie uczestniczę w różnych warsztatach, bo wiem, że w ten sposób szybko nabywa się nowe umiejętności.

A czy Tobie zdarzyło się korzystać z naszych warsztatów czy szkoleń?

Tak, byłam na warsztatach z promowania marki w mediach społecznościowych, prowadzonych przez Karola Gagatko. To jest taki temat, który odkrywam, bo bez tego współcześnie nie da się prowadzić biznesu. To były jedne z najlepiej wykorzystanych 3 godzin w ostatnim czasie.

Pracujemy w Integratorze od jakiegoś czasu nad projektem swoistej samopomocy, wzajemnego wsparcia naszych użytkowników. Pomysł wziął się z refleksji zbudowanej na ankietach, które przeprowadzamy, oraz pojawił się w codziennych rozmowach z wami. Chcemy umożliwić wam, udostępniając przestrzeń i system bookingowy, zbudowanie silnej i zwartej społeczności. Będziesz jedną z osób, które wezmą udział w pilotażu programu WiemyJak.

Podchodzę do rozmowy rekrutacyjnej jak do swoistego procesu sprzedaży. Każda osoba, która prowadzi swój biznes, codziennie odbywa takie rozmowy, poznając potrzeby klienta, prezentując swoje kompetencje, usługę czy produkt. Pozyskiwanie nowego klienta z punktu widzenia właściciela małej firmy czy jednoosobowej działalności jest moim zdaniem bardzo podobne do poszukiwania nowej pracy. Wpadłam więc na pomysł, że wykorzystam to jako pretekst do spotkania i równocześnie podzielenia się z innymi swoim doświadczeniem. Zależy mi na tym, aby przeprowadzić te warsztaty w formie rozmowy, trochę na podobnej zasadzie jak w fast dating, żeby w krótkim czasie uczestnicy mogli porozmawiać z różnymi osobami i trochę się nawzajem poznać, a równocześnie zobaczyć, jakie mają umiejętności i dowiedzieć się, nad czym jeszcze warto w tym zakresie popracować. Bywam w Integratorze bardzo często i obserwuję zachowania innych użytkowników. Niektórzy łapią kontakt z innymi natychmiast, sami go inicjują. Inni natomiast trochę się zamykają we własnym świecie. We wspólnym miejscu pracy, tak jak w procesie rekrutacji, trzeba umieć rozmawiać z obcymi osobami o sobie. To może być trudne, ale wiem z doświadczenia, że jeśli przełamie się początkowe opory i nieśmiałość, to każda rozmowa: biznesowa, rekrutacyjna czy przy kawie, może bardzo wiele zmienić w naszej sytuacji zawodowej.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Janek Falkowski