Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Ruszajcie na Wolumen po mandarynki!

Święta coraz bliżej! Choć do Bożego Narodzenia mamy jeszcze kilka tygodni, to na targowisku Wolumen już można poczuć się jak na przedświątecznych sprawunkach. Wszystko to za sprawą asortymentu, który oferują tutejsi kupcy.

Dzień Targowy

Przemysław Burkiewicz

Już przed wejściem na bazar zapasy mogą zrobić ci, którzy nie zdążyli we wrześniu wybrać się na grzybobranie. Sprzedawcy oferują marynowane w occie podgrzybki i maślaki (słoik, w zależności od objętości, to koszt 15-25 zł). Dalej jest już tylko lepiej! Zapach kiszonej kapusty i ogórków miesza się z aromatem kwiatów. Ale przejdźmy do tego, co tygrysy lubią najbardziej, czyli warzyw i owoców. Niech nikogo nie zdziwi seler za 1,50 – 2 zł. Takie ceny tu obowiązują, i jest to norma. Pomidory nabędziemy w cenie 2-3 zł, ale nie będę czarować, że smakują tak samo wyśmienicie jak latam (a jestem wielkim miłośników tych warzyw, co roku uprawiam je na działce, znajomi zresztą nazywają mnie Pomidorowym Joe), więc niestety po smaku tego warzywa jestem w stanie rozpoznać zbliżającą się zimę…

Mandarynki

Zima już u bram stolicy, a świadczą o tym… mandarynki! Smakowite cytrusy już objawiły się na Wolumenie. Za kilogram klementynek zapłacimy od 5 do 10 złotych, ale najczęstsza cena to właśnie pięć złociszy. Kupiłem dwa kilogramy tych owoców. Są wspaniałe! Choć małe, to bardzo aromatyczne, soczyste, no i nie mają pestek. Skórka bardzo łatwo z nich odchodzi – zamiast ją wyrzucać, warto schować ją do szafy, by rozsiała zapach mandarynki na ubrania.

Orzechy

Są też orzechy. Za laskowe i włoskie zapłacimy w granicach 35 zł za kilogram. Są także suszone śliwki (polskie, zagraniczne, z pestką, bez pestki), a także suszone i kandyzowane owoce. O dziwo, wciąż można kupić świeżo zebrane na działkach owoce pigwy (są duże) i pigwowca (są mniejsze). Za kilogram zapłacimy około 20 zł, ale te żółte piłeczki są tego warte. To prawdziwa bomba z witaminą C. Warto więc się zaopatrzyć w pigwę, by zrobić idealnego do herbaty soku czy nalewkę na długie zimowe wieczory.