Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Magiczny świat niebanalnych zabawek na Bielanach

W samym sercu Starych Bielan, nieopodal Lasu Bielańskiego, tuż przy stacji metra Stare Bielany, znajduje się magiczne miejsce. To sklep, w którym od progu wkracza się do świata mieszkańców ul. Czereśniowej, Kici Koci i jej przyjaciół, baletnic, smoków, żyraf i bąków.

Brzmi niebanalnie? Dokładnie tak, bo staranny dobór najwyższej jakości zabawek to specjalność niezwykłego sklepu „Zabawki Niebanalne” przy ul. Kasprowicza 50.

Iwona Sobczak

Prawie 15 lat temu, kiedy moje córki były małe, szukałam dla nich nietuzinkowych zabawek. Nie bardzo pasował mi plastik czy lalki Barbie. Więc zaczęłam poszukiwać innych alternatyw. Szybko jednak okazało się, że to, czego szukam, zwyczajnie nie istnieje bądź nie jest dostępne na polskim rynku. Wtedy powstał pomysł, żeby stworzyć sklep, który pomoże takim rodzicom jak ja – mówi Paulina Balcerzak.

Od słów do czynów pani Paulina wraz ze swoją mamą otworzyły swój wymarzony lokal na Chomiczówce, przy ul. Josepha Conrada. Właścicielki bardzo uważnie przyglądały się dystrybutorom i producentom zabawek, a nawet jeździły na targi do Norymbergii. Wszystko po to, aby znaleźć zabawki, które gdy znajdą się w ich sklepie, będą nie tylko bawiły, lecz także uczyły i rozwijały dzieci. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ okazało się, że wielu rodziców szukało tego typu wyrobów dla swoich pociech. Trzy lata temu pani Paulina przeniosła sklep do nowego lokalu przy ul. Kasprowicza 50. – Urodziłam się na Bielanach i nie wyobrażam sobie lepszego miejsca dla mojego sklepu. Któregoś dnia przechodziłam koło pustego lokalu po sklepie spożywczym, właśnie tu, na Kasprowicza i pomyślałam wówczas, że cudownie byłoby przenieść „Zabawki Niebanalne” właśnie tu. Dla pracującej mamy trójki dzieci to niezwykle ważne, aby nie poświęcać zbyt dużo czasu na dojazdy i być zawsze blisko rodziny, a lokal znajduje się jedynie 350 metrów od mojego domu – dodaje Paulina Balcerzak. Jak podkreśla właścicielka, zmienił się jedynie adres, bo sklep nadal posiada tę samą wyjątkową atmosferę i można w nim poczuć życzliwość oraz serce włożone w każdy szczegół czy zabawkę. – W zeszłym roku zrobiłyśmy wystawę świąteczną, która dosłownie była lasem brzóz, poskładanym z gałęzi leśnych. Było magicznie i pięknie. W tym roku też będziemy mieć dla naszych klientów piękną ekspozycję – podkreśla właścicielka.

Klienci jak członkowie rodziny

Rodzinna atmosfera sklepu sprawia, że każdy, kto tu przychodzi, zazwyczaj wraca po kolejne zakupy. – Od kilkunastu lat mamy to szczęście, że nasi klienci, którzy kupują zabawki dla swoich dzieci, z czasem stają się naszymi przyjaciółmi. Niektórzy najpierw kupowali nasze niebanalne zabawki dla swoich dzieci, a teraz kupują je dla swoich wnuków – śmieje się pani Paulina. Ale nie tylko mieszkańcy Bielan przychodzą tu na zakupy. Sława „Zabawek Niebanalnych” sięgnęła całego miasta, a nawet i dalszych zakątków. Z myślą o tych, który nie mogą dojechać, powstał sklep internetowy pod adresem www.zabawkiniebanalne.pl. W czym zatem tkwi sekret? – Staramy się mieć w naszym asortymencie zabawki sensoryczne, które pobudzają różne zmysły dziecka, wpływając pozytywnie na jego rozwój. Pobudzają też wyobraźnię i pomysły do zabawy – mówi Paulina Balcerzak i dodaje, że każdy z pewnością znajdzie tu coś, co idealnie nada się dla pociechy. Od lalek, szkatułek – pozytywek po zabawki plastyczne. W przeróżnych kolorach, a nawet w brokacie. Bo estetyka jest równie ważna jak ich funkcja. – Uważam, że kreowanie gustu dziecka jest szalenie istotne od najmłodszych lat. Jeśli otaczamy dziecko zabawkami, które są ładne i estetyczne, to dziecko polubi takie rzeczy – dodaje właścicielka. A do wyboru jest tu naprawdę sporo produktów, które mienią się w niemalże każdej barwie – od brązów, szarości, turkusów przez jeszcze inne odcienie niebieskiego czy wręcz obowiązkowo różowego.

Bezpieczne zabawki z atestem

Sklep stara się sprostać nawet najbardziej wyrafinowanym wymaganiom, co zazwyczaj się udaje, ponieważ nie znajdziemy tu zabawek masowego wyrobu kiepskiej jakości. Na półkach dominują zabawki od lokalnych, polskich producentów, które nie tylko zostały pięknie zaprojektowane, ale i posiadają konieczne atesty. Właścicielka podkreśla, że jest to kluczowy argument przy wyborze asortymentu. Jako mama wie, że bezpieczeństwo zabawy jest podstawą. Pomimo wysokich standardów, jakimi kieruje się sklep, ceny wcale nie są tu zaporowe. – Chcemy, aby dostępne u nas zabawki były na „każdą kieszeń”. Zdajemy sobie sprawę, że dziś nie każdego stać na coś jakościowego, dlatego przedział cenowy w naszym sklepie zaczyna się już od kilku lub kilkunastu złotych – zaznacza Paulina Balcerzak. Choć bielański sklep cieszy się dużą popularnością, to „Zabawki Niebanalne” nie staną się sieciówką. – Lubię być blisko klientów, znaleźć dla każdego czas na rozmowę i potraktować go wyjątkowo, a nie „hurtowo”, dlatego nie mamy w planach otwarcia kolejnych lokali. Aby jednak wszyscy mogli kupić niebanalne zabawki, będziemy rozbudowywać ofertę naszego sklepu internetowego, dlatego serdecznie zapraszam do odwiedzania naszej strony – podsumowuje właścicielka.

Nie jest to jednak jedyne miejsce na Bielanach, gdzie możecie kupić świąteczne prezenty. Na targu Wolumen, od strony ulicy Wolumen, znajduje się sklep „Petros”. Prowadzący go pan Piotr Jaszczuk sprzedaje drewniane zabawki – dokładnie takie, jakimi bawiły się dzieci siedemdziesiąt i więcej lat temu. Mamy więc ręcznie wystrugane samoloty, samochody osobowe czy ciężarówki. W sklepie charytatywnym Sue Ryder (al. Zjednoczenia 1) w niewysokich cenach nabędziemy ubrania, bransoletki, biżuterię czy książki – idealne jako podarki pod choinkę. Przy ulicy Kasprowicza 56 sklep „Stasio” prowadzi pani Grażyna Lipka. Można tu nabyć nietypowy prezent – ręcznie produkowane szczotki robione z naturalnego włosia. Kiedyś takich zakładów w Warszawie było wiele. Dziś jest ich kilka, a produkty – jak szczotki do zębów, do glansowania butów, czyszczenia zamszu czy oczywiście do szorowania ciała – to prawdziwy rarytas, i to w rozsądnej cenie. Taki prezent dla niejednego będzie pamiątką na wiele lat – i to pamiątką bielańską.