Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Zdobycie tytułu mistrza świata to dla mnie wielka nagroda

Rozmawiają: Andrzej Malina – zastępca burmistrza i mistrz świata w zapasach, Robert Banasiuk – mistrz świata w kulturystyce klasycznej oraz Tadeusz Olechowski – redaktor naczelny „Naszych Bielan”.

AM: Spotkaliśmy się, aby porozmawiać o wielkim sukcesie jakim było zdobycie tytułu mistrza świata w kulturystyce przez bielańczyka, menadżera sportu CRS Bielany Roberta Banasiuka. Cieszę się, że do złotego klubu bielańskich mistrzów świata dołączył Robert. W ten sposób zapisał się w historii polskiego sportu złotymi zgłoskami...

RB: Miło mi to słyszeć. Dla mnie bardzo ważny w tym sukcesie jest akcent bielański i wsparcie, jakiego doświadczam na co dzień od Zarządu Dzielnicy Bielany i od wielu życzliwych osób. Słowa podziękowania chciałbym skierować pod adresem Grzegorza Pietruczuka – burmistrza, Andrzeja Maliny – zastępcy burmistrza i mistrza świata w zapasach, Anny Szymczak-Gałkowskiej – dyrektor CRS Bielany i Jacka Bączkowskiego – prezesa TKKF Chomiczówka.

TO: Rozmowy nie można zacząć inaczej jak od gratulacji, bo ten zdobyty tytuł mistrza świata to dla Ciebie wielki sukces, ale i wielka nagroda.

RB: Bardzo dziękuję za gratulacje i za możliwość dzisiejszego spotkania, do którego doszło z inicjatywy zastępcy burmistrza Andrzeja Maliny. Rzeczywiście, zdobycie tego tytułu to dla mnie wielka nagroda i jednocześnie ogromna satysfakcja. Zapominam o wszelkich wyrzeczeniach, litrach wylanego potu podczas treningów, bo teraz patrzę na ten tytuł i wiem, że było warto.

TO: Czy zaczynając ćwiczyć mięśnie, myślałeś o tym, żeby mieć ładną sylwetkę czy już wtedy marzyłeś o zdobyciu tytułu mistrza świata w kulturystyce?

RB: Na siłowni trenuję regularnie od 26 lat. Jako kilkunastoletni chłopak ćwiczyłem, bo chciałem mieć ładną sylwetkę. Natomiast nigdy nie miałem aspiracji, żeby brać udział w zawodach.

TO: Co w takim razie się stało, że pojawiłeś się na arenie międzynarodowej i to z takim wynikiem?

RB: W 2014 r. odmieniło się moje spojrzenie na to wszystko. Miałem dziewczynę w Ostrołęce i siłą rzeczy spędzałem tam sporo czasu. Kiedyś odkryłem, że jest tam siłownia, gdzie kulturystykę trenował mistrz świata i Europy w kategorii masters Waldemar Nol. Ta atmosfera, panująca na siłowni w Ostrołęce spowodowała, że z czasem zacząłem się zastanawiać nad przyszłością. W 2015 r. wystartowałem w pierwszych zawodach, w których zająłem 6 miejsce. Pamiętam, że bardzo się z tego cieszyłem.

AM: W tym miejscu, chciałbym zwrócić uwagę, że Robert mówiąc w wielkim skrócie o swoich sukcesach pominął, pewnie przez skromność, ogromną pracę jaką przez te lata wykonał. Wiem z własnego doświadczenia, że zdobycie tytułu mistrza świata nie przychodzi łatwo, ani niespodziewanie i nagle. Trzeba pokonać nie tylko zmęczenie, ale także wszelkie przeszkody psychiczne, stres. Tu w przypadku Roberta widać jego uparty charakter i to mozolne, cierpliwe wchodzenie na ten przysłowiowy Olimp.

TO: Kilkanaście dni temu zdobyłeś tytuł mistrza świata w kulturystyce...

RB: Mistrzostwa świata IBFF odbyły się 19 października 2019 r. w Brezice na Słowenii, w których udział wzięli zawodnicy z ponad 20 krajów. Polska zdobyła łącznie 20 medali: 6 złotych, 6 srebrnych oraz 8 brązowych. Reprezentacja Polski uplasowała się na 1 miejscu w klasyfikacji drużynowej.

Całe zawody i prezentacje 11 zawodników na scenie oceniało 11 sędziów z różnych państw. Dwie skrajne oceny były pomijane, a pozostałych 9 sędziów wskazało mnie jako zwycięzcę.

TO: Pracujesz i trenujesz w CRS Bielany przy ul. Lindego 20. Czy dużo młodych ludzi przychodzi ćwiczyć i czy znajdą się jeszcze miejsca dla nowych adeptów kulturystyki?

RB: Jak najbardziej po godzinie 17.00 można przyjść na siłownię i potrenować. Serdecznie zapraszamy, a ze swojej strony chętnie podpowiem i doradzę. Mogę powiedzieć, że z moich konsultacji i treningów korzystały takie gwiazdy jak Michał „Misiek’’ Koterski czy gwiazda filmów Bollywood, modelka Natalia Janoszek.

AM: Robert, jesteś mistrzem świata, jesteś postrzegany jako wybitny specjalista ds. treningu personalnego, dietetyk, jesteś Honorowym Dawcą Krwi. W związku z tym chciałbym zapytać czy jesteś samoukiem i wszystko co osiągnąłeś jest Twoim udziałem,  czy miałeś jakiegoś wspaniałego trenera, który Ciebie ukierunkował, mobilizował, który wyznaczał dla Ciebie kolejne zadania i cele?

RB: Mam znajomego Roberta Piotrkowicza, z którym kontaktuję się od czasu do czasu. Tak więc ten element trenerski jest. Starałem się słuchać mądrych ludzi, ale miałem swoje zdanie, bo najważniejsze to słuchać własnego organizmu.