Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Tradycji stało się zadość po raz siedemnasty

Na dziewięciu trasach z okolic Kapinosu,  w tym z Akademii Wychowania Fizycznego – od pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego (usuniętego z tego miejsca w roku 1949 i przywróconego w 1990 r.) – ruszył 10 czerwca XVII Rajd Rowerowy do Puszczy.

Na starcie stawiło się zaledwie 37 uczestników, a szkoda bo dopisała nam pogoda, dobre nastroje i dobre towarzystwo, a i przekrój wiekowy uczestników był niezwykły – najmłodsza uczestniczka rajdu Kalinka miała 4 latka, a najstarszy uczestnik całe 80 lat więcej.

Trasa z AWF prowadziła dawnym szlakiem odpustów bielańskich – ulicą Marymoncką koło Klasztoru Kamedułów do starej przystani statków wiślanych, dalej nad Wisłę w Młocinach, obok zachowanego do dzisiaj pałacu dawnego starosty warszawskiego, Brühla. Podczas pierwszego przystanku, po udzieleniu kilku informacji turystycznych o możliwości podróży statkiem wiślanym do mostu Marii Skłodowskiej-Curie oraz przeprawie rowerowej do Jabłonny, ruszyliśmy dalej przez wieś Buraków i Puszczę Kampinoską do Lipkowa.

Żal, że na przystań w Młocinach dopływa zaledwie nieduży stateczek, a nie dawne duże „bocznokołowce” – statki zabierające wielu pasażerów w rejsy z Warszawy do Młocin i z powrotem. Ale może jeszcze doczekamy się takich podróży nie tylko na trasie do Młocin. Ta forma uprawiania turystyki to wielka przyjemność i przeżycie, które za sprawą dawnej, nieistniejącej już flotylli wiślanej były udziałem wielu pasażerów w okresie powojennym po 1945 r.

Ja tu o turystyce wodnej, a przecież my trzymamy się ziemi i mamy jechać dalej po ustalonej trasie rowerowej do sierakowskiego Lipkowa, gdzie rzekomo odbył się historyczny pojedynek między Wołodyjowskim i Bohunem. Ciekawe kiedy w tym upale zdołamy dojechać po puszczańskich piaskach i drogach do wyznaczonego celu na historyczną polanę. Chociaż nam nie chodziło o to, aby tylko pedałować na czas, ale też przystanąć w miejscach pamięci, np. koło pomnika Ułanów Jazłowieckich, którzy w słynnej szarży w 1939 r., otworzyli drogę do oblężonej Warszawy. Szarży, która trwała zaledwie 18 minut, dokonał XIV Pułk Ułanów.

Dalszą jazdę kontynuujemy „szlakiem na miny” do Sierakowa. Jej nazwa ma związek z okresem okupacji (1940–1944), kiedy to Niemcy zaminowali to jedno z przejść w kierunku Warszawy. To jedna z ładniejszych tras pieszo-rowerowych – wyjątkowa łaskawa, gdyż prowadzi groblą pomiędzy bagnami. Rowerzyści mają ten luksus, że jeśli mocniej nacisną na pedały nie dadzą się zjeść komarom. Zamiast nas dla komarów zostają łosie, sarny i dziki, które tu mieszkają. Tym samym szybkość jest premiowana, gdyż skutecznie zastępuje preparaty przeciw komarom.

Dalej już dobrą drogą dojechaliśmy do Sierakowa koło pomnika partyzantów, gdzie znajduje się także dobrze zaopatrzony sklep i można uzupełnić płyny (różne). Jednego z nas w tym miejscu spotkała przykra niespodzianka – złapał „kapcia”. Jednak pomoc grupy była efektywna i w pełnym składzie mogliśmy ruszać dalej już luksusową ul. 3 Maja do Hornówka i Lipkowa – na metę rajdu. Tam czekała polana wspaniale przygotowana dla mniejszych i większych amatorów wypoczynku na świeżym powietrzu.

Meta przyjęła 321 kolarzy-turystów ze wszystkich gmin okołopuszczańskich. Na zakończenie spragnionych i głodnych uczestników XVII Rajdu Rowerowego, wystawnie ugościło Towarzystwo Przyjaciół Kampinoskiego Parku Narodowego. Bez ogniska – bo ogień lał z nieba – podjęto nas kiełbaskami i karkówką z rusztu, wodą i pieczywem. Nikogo nie ominął poczęstunek, ale też niespodzianki – losowanie nagród za wytrwałe pedałowanie. W sumie rozlosowana ich 250 (akcesoria rowerowe, bony do sklepów sportowych, bilety na Stadion Narodowy i do Ośrodka w Julinku). Nagrody – tylko dla uczestników rajdu, ale już poczęstunek był dla wszystkich.

Wszystkim serdecznie dziękujemy i czekamy na Was w 2019 r.

Adrian Gawerski

Styczeń 2021
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany