Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Rzut młotem i ciężarkiem

Triumfy po 40-stce

Mariusz Walczak od wielu lat mieszka z rodziną na Bielanach. Obecnie przeżywa drugą młodość sportową co roku wraca z zawodów z tytułami: mistrza Europy czy mistrza świata w kategorii masters. Jest on więc dobitnym przykładem, że satysfakcja i pożytek z trenowania nie kończy się na etapie seniorskim.

Pan Mariusz od podstawówki specjalizuje się w rzutach. Swoje pierwsze kroki na arenie sportowej stawiał w praskim klubie KS Orzeł Warszawa. To w jego barwach wywalczył tytuł mistrza Polski w rzucie młotem w kategorii juniorskiej oraz brąz na mistrzostwach Polski w kategorii seniorskiej. Swoją przygodę ze sportem wyczynowym zakończył jednak w 27. roku życia. Założył wtedy rodzinę i poświęcił się pracy zawodowej. Przed 10 laty powrócił do sportu i wygrywa w kategorii masters. Teraz trenuje na Bielanach na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego i na zawodach reprezentuje klub AZS AWF Warszawa.

Więcej o tych dyscyplinach sportowych i osiągnięciach Mariusza Walczaka dowiemy się z poniższej rozmowy.

Kiedy w rzutach kończy się rywalizacja seniorska?

Kategoria seniorska jest do 34 roku życia. Potem można startować w kategorii masters. Jednak w zawodach seniorskich  mogą startować zawodnicy wszystkich kategorii również mastersi, np. podczas  Mistrzostw Polski w 2015 r. w Krakowie, w których startowali między innymi Paweł Fajdek i Wojtek Nowicki, zająłem 4 miejsce z wynikiem 64,92 m i ustanowiłem rekord Polski w kategorii wiekowej M40.

Czym pan rzuca?

Przeważnie rzucam na zawodach ciężarkiem i młotem. Młot jest dla mnie ważniejszy, bo to konkurencja olimpijska. Ciężarek waży 15,88 kg, a młot 7,26 kg. Warto dodać, że od 50. roku życia waga rzucanego sprzętu maleje, a wśród mastersów kategorie wiekowe zmieniają się co 5 lat, czyli: 35-39 lat; 40-45; 50 itd. W kategorii masterskiej jest także konkurencja pięcioboju rzutowego: kula, dysk, oszczep, młot i ciężarek. Właśnie z Mistrzostw Świata  z 2016 r. w Perth (Australia) przywiozłem 3 medale: złote za rywalizację w pięcioboju i rzucie ciężarkiem  oraz srebrny w rzucie młotem w kategorii M45.

Gdzie zdobył pan tytuł mistrza świata w rzucie młotem?

To było na mistrzostwach w Lyonie (Francja) w 2015 r. Z kolei mistrzem Europy zostałem na Węgrzech i stało się to już w trzecim sezonie po moim powrocie do systematycznych treningów. W tym roku na Mistrzostwach Świata w Maladze (Hiszpania) zdobyłem złoty medal w ciężarku i srebrny w młocie, w kategorii M45.

Jakie nagrody czekają na zwycięzców w kategorii masters?

To medale, dyplomy i osobista satysfakcja. Koszty związane z zawodami muszę pokryć sam. Czasami wspierają mnie sponsorzy. W tym roku, gdy brakowało mi funduszy na mistrzostwa świata, pojechałem do firmy Polanik, która produkuje sprzęt lekkoatletyczny. Sprzedałem jej mój patent na specjalną skrzynkę do przewożenia młotów, dysków i kul w samochodzie. Dzięki temu uzyskałem środki na wyjazd.

Gratuluję i życzę powodzenia.

Olga Gajda

Styczeń 2021
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany