Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Zaprośmy motyle do ogrodu i na balkon

Wraz z pierwszymi, cieplejszymi promieniami słońca natura budzi się do życia. Wiosnę zwiastują przyloty i radosny śpiew ptaków, ale także budzące się owady. Pszczoły i należące do tej samej rodziny trzmiele wykonują już swoje pierwsze loty w poszukiwaniu pyłku i nektaru. W słoneczne, spokojne dni przedwiośnia budzą się również, szczególnie miłe w obserwacji motyle, które przezimowały jako dorosłe osobniki. Wiosnę zwiastują patrolujące teren jaskrawożółte samce latolistka cytrynka, a także kilka gatunków rusałek: pawik, pokrzywnik czy rusałka ceik.

Beata Niedomagała

W kolejnych miesiącach zaczną pojawiać się też inne gatunki motyli dziennych, które urzekają nie tylko barwą skrzydeł ale i ciekawymi nazwami. Pięknie brzmiące miana, takie jak paź żeglarz, modraszek wieszczek, czerwończyk uroczek czy mieniak strużnik związane są z ich wyglądem i ubarwieniem. Niektóre z nich, jak rusałka osetnik, przylatują do nas, podobnie jak bociany, z Ameryki Północnej. Pokonują tysiące kilometrów! Kolejnym wędrownym gatunkiem, który możemy spotkać na Bielanach jest rusałka admirał. Przylatuje do nas z początkiem maja, z rejonów Morza Śródziemnego, dokonując przelotów na wysokości aż 2000 metrów! Jak podaje monografia pod redakcją naukową prof. dr. hab. Macieja Luniaka „Przyroda warszawskich Bielan”, w naszej zielonej dzielnicy można spotkać ponad 60 gatunków motyli dziennych.

Stołówka dla owadów

Na Bielanach motyle, ale i inne owady zapylające mogą liczyć na dobrze zaopatrzone stołówki w postaci łąk kwietnych. Już od kilku lat prawdziwym rajem dla zapylaczy jest łąka kwietna powstała z inicjatywy Urzędu Dzielnicy Bielany na Chomiczówce. Niebawem zakwitnie również wielka łąka kwietna wysiana w ramach zakończonej niedawno przebudowy Parku Herberta. Ograniczenie koszenia i pozostawianie w wyznaczonych miejscach opadłych liści, na terenach zarządzanych przez dzielnicę to kolejne zabiegi, które sprzyjają motylom i innym owadom. Nie tylko zapewniają pokarm dla gąsienic i dorosłych osobników, ale także schronienie dla przezimowujących owadów w różnym stadium rozwoju.

Co lubią motyle?

Na terenie Bielan nie brakuje również terenów leśnych, z którymi związane są gatunki motyli preferujących środowiska zadrzewione. Należą do nich np. pazik dębowiec, perłowiec malinowiec i rusałka żałobnik. Choć motyle dzienne żyją bardzo krótko, bo w zależności od gatunku od kilku dni, tygodni do kilkunastu miesięcy, to spełniają bardzo ważną funkcję w przyrodzie. Niestety ich liczebnoś

, podobnie jak innych dzikich zapylaczy od lat spada, w dużej mierze z powodu działalności człowieka. W Polce aż połowa gatunków motyli dziennych jest zagrożona wyginięciem. Dlatego warto, aby każdy z nas dołożył swoją cegiełkę do ochrony tych pięknych, pożytecznych owadów. Zaprośmy motyle i inne zapylacze na nasze balkony i do naszych ogrodów. Dziś nietrudno kupić mieszanki specjalnie wyselekcjonowanych nasion i stworzyć dla nich piękne, kwietne enklawy. Motyle szczególnie chętnie odwiedzają silnie pachnące kwiaty, takie jak jeżówka, rudbekia, lawenda, macierzanka, malwa, szałwia, mięta czy dalia. Jeśli chcemy gościć w swoim ogrodzie przypominającego kolibra fruczaka gołąbka postarajmy się by nie zabrakło w nim floksów, petunii czy bodziszków. Aby zapewnić owadom ciągłą dostawę nektaru, wybierzmy rośliny, które kwitną w różnych porach roku. Na początku wiosny, kiedy kwitnie jeszcze mało roślin miododajnych, motyle i pszczoły chętnie korzystają z pyłku czy nektaru krokusów i prymulek. Trudniej także o pokarm na jesieni, dlatego warto aby w naszych uprawach pojawiły się takie gatunki jak jeżówka, aster, kocimiętka czy wrzos. Gdy zakwitną dostarczą nam pozytywnych wrażeń estetycznych, ale także możliwość ciekawych obserwacji przyrodniczych. Motyle kojarzą nam się z kwiatami, ale nie należy zapominać, że w stadium gąsienicy ich pokarmem są rośliny często uznawane przez nas jako chwasty. Jeśli mamy swój ogródek i rośnie w nim pokrzywa, warto zostawić ją w jakimś mniej uczęszczanym przez nas zakątku, będzie stanowić wyśmienitą stołówkę dla gąsienic kilku gatunków rusałek. Do roślin żywicielskich, czyli takich na których motyle składają jaja i żerują gąsienice, należą m.in. łopian, oset, podbiał, szczaw, a także wiele gatunków drzew jak np. brzoza, wiąz, wierzba, grusza czy śliwa. Gąsienice najpiękniejszego gatunku motyla - pazia królowej, upodobały sobie rośliny z rodziny baldaszkowatych takie jak: dzika marchew, koper czy ruta. Ważnym elementem sprzyjającym zachowaniu różnorodności gatunkowej motyli dziennych, a także innych bezkręgowców, jest ograniczenie w naszych ogrodach, zabiegów pielęgnacyjnych takich jak grabienie i wywożenie liści oraz koszenie trawników. Pamiętajmy, że uschnięte części roślin i opadłe liście to siedliska, w których przezimowują różne stadia motyli. Niektóre gatunki, jak np. rusałkę pawik można spotkać zimą w naszych domach, na strychach i w piwnicach, gdzie zapadają w tak zwaną diapauzę, a ich procesy życiowe są znacznie spowolnione. Gdy zrobi się cieplej wybudzą się z zimowego letargu i znów będą cieszyć swoim widokiem nasze oczy.

Uwaga! Konkurs! Wygraj łąkę kwietną!

Dla pierwszych dziesięciu osób, które wyślą do redakcji (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.) maila o treści „Łąka” i podadzą w nim nazwy pięciu gatunków owadów zapylających (innych niż w artykule) czekają niezwykłe niespodzianki. To mieszanki nasion kwiatów polnych od Fundacji Łąka (www.laka.org.pl), które można posiać w ogrodzie albo na balkonie. Kto pierwszy, ten lepszy.



Podpis zdjęcia:

Przepiękne motyle z łąki rosnącej przy ul. Bogusławskiego na Chomiczówce. Foto Beata Niedomagała