Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Nie trzeba mnie ZABIJAĆ!

Są małe, i tak naprawdę w starciu z człowiekiem po prostu bezbronne. Ropuchy, żaby, węże, jaszczurki, jeże – one też chcą żyć. Na szczęście coraz większa świadomość w społeczeństwie prowadzi do tego, że widząc na jezdni małe stworzonko, kierowcy zatrzymują się, by zwierzak spokojni przeszedł przez jezdnię.

Ostatnio zobaczyłem pełznącego po jezdni węża, który okazał się padalcem. Stwór pełzł po asfaltowej jezdni, ryzykując życie. Postanowiłem mu pomóc. Zatrzymałem samochód, wysiadłem z auta i dałem znać kierowcy z naprzeciwka, by też się zatrzymał. Wszystko trwało nie więcej niż minutę, a pełzający gad spokojnie przedostał się na trawnik.

Wystarczy taki mały gest, by ocalić bezbronne stworzenia. Kiedy widzicie na ulicy takiego malca, zatrzymajcie się. Ocalicie mu życie. Ropuchy czy zaskrońca naprawdę nie trzeba zabijać. Dbajmy o naszych braci mniejszych, to naprawdę nic nie kosztuje.

PB