Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Mural zamiast szarych ścian

Choć park Herberta przeszedł wielką rewitalizację i jest oczkiem w głowie mieszkańców Bielan, w oczy kłuły paskudne ściany starych garaży znajdujących się po sąsiedzki. – Wpadłem więc na pomysł, by wspólnie z mieszkańcami pomalować ścianę – mówi radny Piotr Walas (Razem dla Bielan).

Malowanie ruszyło 18 września. Do akcji włączyło się wiele osób, a ściana zyskała ponadto piękny mural stworzony przez Marzenę Sucharską z Marzesu Collage and Illustrations.

Pędzle w dłoń! – zaordynował radny Walas, a lokalni aktywiści wraz z mieszkańcami ochoczo wzięła się do roboty. I dorośli, i młodzież, zaczęli sprawnie zamalowywać bazgroły i szarość ścian garaży. Wspierani przez burmistrzów Pietruczuka i Piątkowskiego, a także dzielnicowych radnych, którzy nie bali się pobrudzić farbą, szybko rozprawili się z bazgrołami. – Te bohomazy był paskudne. Spacerując po pięknie wyremontowanym „Herbercie”, nie sposób było ich jednak nie zauważyć. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby wspólnie z mieszkańcami po prostu zamalować te graffiti – mówi Piotr Walas.

Aby ściany nie były jednak smutne i szare, lokalna artystka Marzena Sucharska zaproponowała, że wykona na nich mural. Kolejnego dnia po malowaniu garaży przystąpiono do prac nad nową artystyczną oprawą. Starsi mieszkańcy wykonali napis „Park Herberta”, a młodsi pokolorowali jedną z bocznych ścian. Sucharska zajęła się naniesieniem na mural bardziej skomplikowanych elementów jak motyle i rośliny. Ich gatunki są takie same jak te, które Urząd Dzielnicy Bielany planuje nasadzić przy garażach w ramach łąki kwietnej.

– Teraz na ścianach usiadły piękne, kolorowe motyle. Co prawda mamy już jesień, ale dzieło pani Marzeny będzie nam przypominać, że na Bielanach zawsze jest wiosna – uśmiecha się radny Walas.