Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Potok Bielański będzie zabytkiem?

Czy przepływający przez Chomiczówkę strumień będzie chroniony prawnie? – Mam nadzieję – mówi radny Krystian Lisiak (Razem dla Bielan), który złożył wniosek o uznanie Potoku Bielańskiego zabytkiem.

Potok Bielański, i jego odkryty fragment, przebiegający na odcinku ul. Conrada – ul. Wólczyńska wraz z przylegającym terenem parku Chomicza, znajdujący się w zlewni Wisły i stanowiący ciąg ekologiczny, ma lokalnie duże znaczenie przyrodnicze, historyczne i kulturowe – zapewnia radny Krystian Lisiak.

Potok istniał od niepamiętnych czasów. Słabo wyraźna dolina Potoku Bielańskiego jest dostrzegalna na zdjęciach lotniczych oraz w obrazie satelitarnym na odkrytych jego odcinkach. Potok Bielański przepływa przez centralną część osiedla Chomiczówka z południa na północ. - Początkowo swoje źródło miał na południowy zachód od Cm. Wawrzyszewskiego. W wyniku rozbudowy infrastruktury Lotniska Warszawa-Babice oraz budowy osiedli Wawrzyszew i Chomiczówka, został znacznie przekształcony i skanalizowany – wyjaśnia Krystian Lisiak. Jako ciek odkryty zachował się jednak m.in. na odcinku od ulicy Conrada (wylot na wysokości szczytu budynku przy ul. Conrada 10) do ulicy Wólczyńskiej (wlot do krytego kanału na wysokości hipermarketu E’Leclerc) i przepływa wzdłuż alei Chomicza przez park Chomicza.

Początek na Bemowie
Jak ustalił Krystian Lisiak, potok ma swój początek na Boernerowie, w rejonie ulicy Gąsiorowskiego. Dalej płynie po zachodniej stronie ulicy gen. Sylwestra Kaliskiego, a następnie pod lotniskiem Warszawa-Babice, aż do wylotu przy ulicy Conrada. - Ciek podłączony jest również do głębinowego ujęcia na wysokości ul. Brązowniczej. Po pokonaniu opisanego wyżej odkrytego odcinka, będącego przedmiotem niniejszego wniosku, potok płynie przez osiedle Wawrzyszew, posiadając połączenie hydrauliczne ze Stawami Brustmana, które już znajdują się w gminnej ewidencji zabytków – zaznacza radny z Chomiczówki. Końcowy odcinek Potoku Bielańskiego znajduje się w rejonie ul. Lindego, przepływa przez Lasek Lindego, a za przepustem pod ul. Marymoncką płynie przez Las Bielański, uchodząc za terenami Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego do rzeki Rudawki w rejonie Wisłostrady.

Dawno temu na Polkowie
Wody Potoku Bielańskiego uchodziły bezpośrednio do Wisły u podnóża Polkowej Góry - bielańskiego wzniesienia, na którym znajduje się kościół i klasztor kamedułów. Wynika to z  analizy map archiwalnych. W XVIII wieku potok płynął głębokim wąwozem o nazwie „Kiełbasa”. - Obecnie rejon zlewni jest silnie przekształcony, jednak zachowane są resztki dawnej doliny na odkrytym odcinku cieku. Stanowią one zapis naturalnego obiektu hydrograficznego, który warto objąć ochroną jako dziedzictwo przyrodnicze, kulturowe i historyczne – mówi Krystian Lisiak.

Wartki świadek historii
Potok Bielański był niemym świadkiem rozbudowy bielańskich osiedli, stanowiąc jednocześnie jeden z ich głównych atrybutów krajobrazowych. Od zawsze był on niewątpliwą osobliwością tych terenów – ciągnął się pomiędzy wsiami i folwarkami otoczonymi stounkowo niewielkimi areałami gruntów ornych, rozległymi łąkami, pastwiskami i piaszczystymi nieużytkami. Jeszcze w XIX w. w obrębie doliny Potoku Bielańskiego, głównie w strefie obniżeń tarasu zalewowego, znajdowały się sztuczne stawy, spiętrzające wody wykorzystywane do poruszania młynów. Postępująca urbanizacja doprowadziła do znacznego przekształcenia cieku, który z roku na rok, tracił i traci obecnie coraz więcej swoich naturalnych właściwości. - Warto objąć odkryty odcinek Potoku Bielańskiego ochroną, aby jego „resztki” zachować dla przyszłych oraz obecnych pokoleń, przerywając bieg negatywnych przekształceń, które mogłyby zakończyć się w przyszłości jego likwidacją. Objęcie odkrytego odcinka cieku wraz z przyległymi jego terenami Parku Chomicza, ochroną to również szansa na jego renaturyzację i wykorzystanie w celach retencyjnych. Ciek ten stanowi dziś pewnego rodzaju dziedzictwo kulturowe i historyczne, ale ma również wciąż potencjał o wymiarze przyrodniczym i ekonomicznym zarazem – zaznacza radny Krystian Lisiak, i dodaje, że dzięki uwzględnieniu jego wniosku potok uzyska ochronę przewidzianą dla obiektów zabytkowych. A to ułatwi z kolei podejmowanie skutecznych działań w celu poprawy jego stanu technicznego, czystości i rozwoju bioróżnorodności.

Przemysław Burkiewicz