Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Bo najważniejsi w tym wszystkim są mieszkańcy

Rozmowa z Sylwią Lacek – radną Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy

Od kilkunastu miesięcy jest Pani radną Dzielnicy Bielany i jest to Pani pierwsza kadencja. Proszę powiedzieć, w jakich komisjach Pani pracuje, jakie funkcje pełni i jakie ma Pani wrażenia po dotychczasowej działalności w Radzie?

Pracuję w czterech Komisjach – Skarg, Wniosków i Petycji; Rewizyjnej; Kultury i Promocji oraz Komisji Samorządowej i Dialogu Społecznego. Choć bardzo często można mnie spotkać także podczas obrad innych. Każda z nich jest przecież ważna, bo dotyczy naszych mieszkańców. Jeśli chodzi o wrażenia, to na pewno ta praca uczy cierpliwości, dialogu oraz dążenia do porozumienia. Poruszane kwestie są często wielowątkowe, a ponieważ dotyczą poprawy komfortu życia w dzielnicy, zdarza się, że obrady bywają burzliwe – choć oczywiście łączy nas wspólny cel. Mamy wpływ na decyzje podejmowane w dzielnicy i zmianę naszego otoczenia, choć jednocześnie ciąży na nas odpowiedzialność wprowadzania rozwiązań, które satysfakcjonują różne grupy. Bo najważniejsi w tym wszystkim są mieszkańcy.

Czy spróbowałaby Pani podsumować ten okres? Jakimi sprawami zajmowała się Pani i co sprawiło Pani największą satysfakcję?

Jestem radną wybraną przez mieszkańców osiedli Wrzeciono i Młociny, więc to na tym obszarze koncentruje się głównie moja praca. Spraw jest bardzo dużo, zwykle dotyczą one naszej codzienności. Podejmowałam interwencje dotyczące bieżących remontów infrastruktury, zalegających odpadów, utrzymania porządku czy uciążliwości, z którymi spotykają się mieszkańcy. Bliskie są mi tematy rewitalizacji betonowych podwórek na Wrzecionie i ograniczenia dzikiego parkowania na trawnikach. Zabiegam o zmiany poprawiające bezpieczeństwo.

Zakres prac radnej jest bardzo szeroki, jeśli chodzi o tematykę. Na przykład rusza właśnie realizacja wybiegu dla psów, którego projekt zgłosiłam w ostatniej edycji budżetu obywatelskiego. Ponadto w tym roku dzięki mojej współpracy z panią wiceburmistrz Katarzyną Potapowicz zorganizujemy Targi Śniadaniowe, które będą okazją nie tylko do poznawania nowych smaków, ale przede wszystkim integracji naszej społeczności. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o inicjatywie radnych Koalicji Obywatelskiej – Bielańskiej Radzie Kobiet.

No właśnie – na początku kadencji powstała Bielańska Rada Kobiet. Czy może Pani powiedzieć, czym się ona zajmuje?

Stworzyłyśmy przestrzeń wymiany wzajemnych doświadczeń, wsparcia dla naszych mieszkanek, informowania się o ciekawych wydarzeniach. Realizujemy wiele inicjatyw kulturalnych i sportowych. Były już spotkania autorskie, zajęcia motywacyjne, szycie ekologicznych woreczków na zakupy, joga na trawie i wiele innych. Najbardziej dumna jestem jednak z tego, że byłyśmy organizatorkami, a jednocześnie prekursorkami zajęć z samoobrony w dzielnicy. W tej kwestii wspiera nas wiceburmistrz Andrzej Malina i zapewniam, że nie powiedziałyśmy jeszcze ostatniego słowa.

Zanim została Pani radną, pracowała Pani w bielańskim ratuszu jako koordynator ds. budżetu obywatelskiego. Jak dziś ocenia Pani ten projekt?

Praca w urzędzie wyposażyła mnie w ogromny bagaż doświadczeń. Jeszcze raz dziękuję wszystkim autorom projektów, członkom Zespołu ds. budżetu partycypacyjnego (poprzednia nazwa) oraz urzędnikom, z którymi mogłam współpracować. Dzięki temu mam dzisiaj poczucie przygotowania do nowej roli – radnej dzielnicy. Zmiany, jakie zaszły w mojej karierze zawodowej, pozwoliły mi poznać cały proces z drugiej strony – od dwóch edycji to ja jestem autorką projektów. Nadal jestem entuzjastką całego procesu, choć jednocześnie mam też świadomość jego niedoskonałości, o których mówię podczas przeznaczonych na to spotkań.

Dla kogo został stworzony budżet obywatelski? Dlaczego tak ważne jest włączenie się mieszkańców w proces decydowania o wydatkach?

Warszawa jest jednym z pierwszych polskich miast, które wprowadziły budżet obywatelski. To proces dedykowany przede wszystkim mieszkańcom. Umożliwia wpływanie na najbliższe otoczenie i rozwój okolicy. W cały proces angażuje się wielu lokalnych społeczników. To szansa dla każdego. Mieszkańcy składają pomysły, w głosowaniu decydują o ich realizacji, a na koniec również korzystają z ich wprowadzenia w życie. Projekty pokazują często oczekiwania, które przez urzędników nie były dostrzegane, albo nie były uważane za najpilniejsze.

Jak będzie wyglądała ta edycja?

Mieszkańcy mogą czuć się lekko zagubieni. Całkiem niedawno, bo w październiku m.st. Warszawa ogłosiło wyniki poprzedniej edycji, a już trwa kolejna. Wraz z poprawkami do Kodeksu wyborczego wprowadzono także zmiany do ustawy o samorządzie gminnym. To spowodowało późniejszy start poprzedniej edycji. Można powiedzieć, że teraz wróciliśmy do poprzedniego porządku, który obowiązywał przez pięć lat. Do końca stycznia mieszkańcy mieli czas na zgłoszenie pomysłów, a wyboru najlepszych dokonamy w czerwcu. Pozostałe zasady pozostają bez zmian w stosunku do poprzedniego roku. Mogliśmy złożyć projekty lokalne, czyli realizowane na terenie dzielnicy Bielany oraz ogólnomiejskie, czyli takie, które swym zasięgiem obejmą całą Warszawę lub kilka dzielnic jednocześnie.

Na jakim etapie obecnie jesteśmy?

Zakończono już przyjmowanie projektów. W całej Warszawie jest ich ponad 2 000, z czego najwięcej, bo aż 169 w Dzielnicy Bielany. Za tę aktywność dziękuję naszym mieszkańcom! Zgłoszone propozycje dotyczą m.in. zieleni, ekologii, remontów infrastruktury oraz organizacji zajęć kulturalnych i sportowych. Wiele z nich to pilne potrzeby mieszkańców. Uzgodnienia ostatecznej wersji i ich ocena potrwają do maja. Następnie w czerwcu czeka nas już najprzyjemniejsza część – głosowanie. Nie mogę się doczekać!

Czy w tej edycji również zgłosiła Pani swoje projekty?

Oczywiście! W tym roku będę prosiła mieszkańców o poparcie projektów dotyczących zieleni, remontu starej hydroforni na Wrzecionie czy poprawy bezpieczeństwa poprzez doświetlenie części przejść dla pieszych. Nowością w bielańskich pomysłach jest mój projekt dotyczący doświetlenia rozkładów jazdy na przystankach autobusowych, co znacznie ułatwi korzystanie z komunikacji miejskiej. Wśród zgłoszonych projektów pojawił się także wątek kobiecy. Dziewczyny z facebookowej grupy Babskie Bielany – sąsiedzka grupa dla kobiet, którą moderuję, stale mnie inspirują.

Sporo miejsca w naszej rozmowie zajął nam Pani ulubiony temat budżetu obywatelskiego, ale przecież nie tylko tym tematem zajmuje się Pani w Radzie Dzielnicy Bielany. Czego mogą spodziewać się mieszkańcy w tym roku?

Wiem, że mieszkańcy czekają z niecierpliwością na remont Parku Zbigniewa Herberta i Jerzego Jarnuszkiewicza. Będą też zmiany w infrastrukturze i remonty placówek oświatowych. Dzięki radnym Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta udało się pozyskać w ostatniej chwili dodatkowe środki na remont szkoły przy ul. Arkuszowej. To duży sukces. Jeśli chodzi o Wrzeciono i Młociny, w planach inwestycyjnych dzielnicy na ten rok mamy rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 77 przy ul. Samogłoska 9, wykup gruntów pod ul. Dzierżoniowską, Żubrową i Dankowicką, przebudowę ul. Doryckiej, budowę stacjonarnej hali sportowej w Szkole Podstawowej nr 273 przy ul. Balcerzaka 1, modernizację Szkoły Podstawowej nr 247 przy ul. Wrzeciono 9, modernizację Przedszkola nr 272 przy ul. Gajcego 9, montaż urządzeń oraz wymianę nawierzchni na placu zabaw przy ul. Lindego 14a, przebudowę placu zabaw oraz wymianę nawierzchni przy ul. T. Gajcego 7. Oczywiście będzie też wiele wydarzeń kulturalnych i sportowych. Mieszkańcy muszą jednak wiedzieć, że rząd ograniczył dochody samorządów, nakładając na nie przy tym szereg kosztownych zobowiązań, a to mocno uszczupla budżet miasta. Nie ustępujemy jednak w staraniach o dodatkowe środki.

Oprócz budżetu obywatelskiego i pracy w Radzie Dzielnicy, czym na co dzień się Pani zajmuje i co lubi Pani robić najbardziej?

Nadal rozwijam się naukowo – jestem właśnie w trakcie studiów doktoranckich i nie ukrywam, że badania, które prowadzę, zajmują znaczną część mojego prywatnego czasu. Ponieważ pogoda nam sprzyja, często można mnie spotkać biegającą lub spacerującą w Lesie Bielańskim czy Parku Młocińskim lub podróżującą po bielańskich ścieżkach rowerowych charakterystycznym jednośladem.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tadeusz Olechowski