Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Rozkwitające Polami Nadziei hospicjum

Rozmowa z ks. Władysławem Dudą, dyrektorem Archidiecezjalnego Zespołu Domowej Opieki Paliatywnej

W marcu 3 lata temu na łamach „Naszych Bielan” ukazał się wywiad, w którym opowiadał Ksiądz o hospicjum. Co zmieniło się w nim od tego czasu?

Hospicjum przy pl. Konfederacji 55 realizuje podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, natomiast nową rzeczą jest zainicjowany od 2018 r. projekt Pola Nadziei. Jest to międzynarodowa kampania, która w latach 60. XX wieku zrodziła się w Wielkiej Brytanii. Akcja, której symbolem są żonkile, ma uwrażliwiać nas i przybliżyć nasze myśli do ludzi cierpiących, oczekujących naszego towarzyszenia w trudnym okresie odchodzenia z tego świata. Jesienią wraz z uczniami bielańskich szkół i władzami dzielnicy sadzimy tysiące żonkili, które są symbolem nadziei i naszej pamięci o pacjentach hospicjów. Wiosną zakwitają żółte pola, które są ozdobą Bielan, radością dla mieszkańców i nadzieją dla pacjentów. Młodzi wolontariusze pojawiają się pod bielańskimi kościołami, centrami handlowymi i zbierają fundusze na opiekę hospicyjną. Do naszej kampanii włączyły się wszystkie szkoły podstawowe z Bielan. Akcję wspierają władze dzielnicy Bielany, m.st. Warszawy, metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz, znani artyści, liczne media i przedsiębiorcy.

Jak Ksiądz ocenia ten projekt i przebieg jego realizacji w naszej dzielnicy?

W tym czasie w wielu bielańskich szkołach odbywały się akcje sadzenia żonkili, organizowane były różnego rodzaju warsztaty, przedstawienia, w czasie których dzieci i młodzież zbierały pieniądze na działalność naszego hospicjum. Myślę, że tak duże zainteresowanie naszym projektem to niewątpliwie sukces. Duży udział w tym projekcie miał Urząd Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy, który nam pomagał i wspierał nasze pomysły, dlatego na ręce burmistrza Grzegorza Pietruczuka chciałbym przekazać serdeczne podziękowania dla wszystkich urzędników bielańskiego ratusza. W I edycji Pól Nadziei dla naszego hospicjum swoje największe przeboje zaśpiewała charytatywnie Edyta Geppert. Przy ul. Żeromskiego, naprzeciw ratusza, posadziliśmy 11 500 cebulek żonkili. W szkołach podstawowych przeprowadziliśmy akcje edukacyjne, inicjujące różnorodne konkursy i zabawy, w które całym sercem zaangażowali się dzieci, nauczyciele i rodzice. Wiosną wolontariusze pojawili się przed bielańskimi kościołami i w Leclercu, zbierając datki na opiekę hospicyjną. Do drugiej, aktualnie trwającej edycji Pól Nadziei włączyło się 16 szkół podstawowych. Jesienią posadziliśmy na Placu Konfederacji już drugie żonkilowe pole w dzielnicy. Z koncertami charytatywnymi wystąpili Jacek Wójcicki i Stanisława Celińska. W szkołach poza spotkaniami edukacyjnymi młodzież posadziła własne Pola Nadziei, miały też miejsce spontaniczne, przepiękne akcje dnia szarlotki, żółtych kotylionów żonkilowych, wspaniale zorganizowanych jarmarków świątecznych, liczne kwesty. Z pomocą MPWiK wydaliśmy kalendarz z rysunkami i wierszami dzieci przygotowanymi dla naszych pacjentów. Wiosną młodzi wolontariusze pojawią się w centrach handlowych i pod kościołami. A w czerwcu zorganizujemy uroczystą galę w ratuszu dla dzieci zaangażowanych w naszą kampanię. Prowadzimy też rozmowy z dyrektorem Teatru Komedia i być może w maju aktorzy teatru zagrają dla hospicjum spektakl charytatywny. To tylko niektóre aktywności naszej kampanii, która jak żonkile cały czas rozkwita.

Czy Pola Nadziei będę kontynuowane także w tym roku?

Tak, oczywiście. Te wszystkie wydarzenia, które w ostatnich dwóch latach miały miejsce w naszej dzielnicy, zachęciły nas do prowadzenia tej akcji także w bieżącym roku. Obecnie wspólnie z Urzędem Dzielnicy Bielany opracowujemy scenariusz działań na 2020 r. Być może do projektu dołączą też inne dzielnice Warszawy.

Jednym z głównych celów kampanii Pola Nadziei jest uwrażliwianie społeczeństwa na losy ludzi ciężko chorych, cierpiących.

Muszę przyznać, że bardzo mnie porusza widok zaangażowanych dzieci i młodzieży w trakcie przeprowadzania w ich szkołach akcji Pola Nadziei. Są to na ogół bardzo radośni i bezinteresowni w swoim działaniu młodzi wolontariusze, dla których wspieranie osób chorych i potrzebujących pomocy stanowi wielką wartość i satysfakcję. Z jednej strony można powiedzieć, że tych kilkanaście młodych osób na tle stu kilkudziesięciu uczniów danej szkoły to może niewiele. Lecz z drugiej strony to budujące, że w dzisiejszych czasach znajdują się jeszcze tacy młodzi ludzie, którym chce się angażować w pomoc, gdyż dostrzegają potrzeby innych ludzi. Jestem przekonany, że ci młodzi wolontariusze uczą się teraz wrażliwości na ludzką niedolę, cierpienie, a za kilkanaście lat być może to oni będą decydować o naszej służbie zdrowia, wspieraniu ludzi chorych i samotnych. Kto wie, może niektórzy z nich w przyszłości zasilą nasz Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej.

Jak obecnie wygląda Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej?

Wygląda całkiem nieźle i ma się dobrze. Są to profesjonalni, wspaniali, pełni empatii, wrażliwi ludzie. Znakomici lekarze, pielęgniarki i wolontariusze. Osoby, które stanowią personel medyczny, to prawdziwi bohaterowie naszego hospicjum. Nie dosyć, że za swoją ciężką pracę i wielkie poświęcenie otrzymują niewielką zapłatę, to jeszcze wykonują ją z wielkim zaangażowaniem, przejęciem i oddaniem. Dla nich nie liczą się godziny pracy, nie liczą się pieniądze, dla nich liczy się przede wszystkim każda wizyta u ciężko chorego pacjenta i niesienie mu ulgi. To samo mogę powiedzieć o naszych wolontariuszach, którzy swoją obecnością przy chorych i pomocą przy drobnych codziennych czynnościach dają chwilowe wytchnienie choremu oraz jego najbliższym. Chciałbym w tym miejscu serdecznie im wszystkim podziękować, a także zaprosić, zachęcić inne osoby, które chciałyby wspomóc nasz zespół, by zgłosiły swoją chęć współpracy z nami.

Dzięki kampanii Pola Nadziei macie możliwość pozyskiwania finansów na funkcjonowanie hospicjum. Skąd jeszcze pochodzą środki na jego utrzymanie?

Jak już wspomniałem, podczas wszelkiego rodzaju akcji Pól Nadziei zbieramy środki na działalność naszego hospicjum, ale zasadniczą część naszych funduszy stanowią środki z Narodowego Fundusz Zdrowia, m.st. Warszawy, także od darczyńców. Dlatego chciałbym poprosić mieszkańców Bielan, aby wsparli nas 1% swojego podatku. Nasz numer KRS to 0000402663. Bardzo miłą i niezwykle wdzięczną rzeczą są wpłaty od rodzin, które wcześniej korzystały z naszego hospicjum. Teraz, kiedy chorzy z ich rodzin zmarli, chcą w ten sposób się odwdzięczyć za realną pomoc, jaką przez lata ciężkiej choroby bliskich okazali im ludzie z naszego zespołu.

Od wielu lat ma Ksiądz bezpośredni kontakt z ludźmi chorymi, umierającymi niekiedy w nieprawdopodobnych mękach. Chciałbym Księdza zapytać o sens ludzkiego cierpienia, choroby. Czy człowiek może coś zrobić, żeby mniej bolało?

Rzeczywiście, dużo wokół nas jest cierpienia, chorób, na które tak naprawdę człowiek niewiele może zdziałać. Zawsze jednak swoją obecnością i służeniem nawet w drobnej sprawie można cierpiącemu poprawić samopoczucie, choćby na krótką chwilę. Wiele razy, będąc u ciężko chorego pacjenta i rozmawiając z nim (przeważnie jest to słuchanie), ze zdziwieniem odkrywałem, że sprawia mu to ulgę, zadowolenie i radość. Myślę, że to właśnie może zrobić każdy z nas, żeby mniej bolało: poświęcić trochę swojego czasu i wysłuchać ciężko chorego człowieka, który chce opowiadać o swoim cierpieniu, życiu, radości.

Jest Ksiądz odpowiedzialny za przygotowania do beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego na terenie Warszawy, która odbędzie się w czerwcu tego roku. Czy mógłby Ksiądz opowiedzieć o tych przygotowaniach?

Uroczystości beatyfikacyjne kardynała Stefana Wyszyńskiego odbędą się w Warszawie 7 czerwca. Uroczysta Msza święta zostanie odprawiona na placu Piłsudskiego, gdzie spodziewanych jest około 120 tys. wiernych. Później będzie miała miejsce procesja z relikwiami do Świątyni Opatrzności Bożej, w której też może wziąć udział kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Wiadomo, że tak dużą liczbę ludzi należy otoczyć właściwą opieką. Jednym z kilku zagadnień, wokół których trwają przygotowania, jest opieka medyczna, za zorganizowanie i funkcjonowanie której jestem odpowiedzialny.

Kończąc rozmowę, chciałbym serdecznie podziękować Księdzu i całemu Archidiecezjalnemu Zespołowi Domowej Opieki Paliatywnej za pracę, za opiekę medyczną roztaczaną każdego dnia nad nieuleczalnie chorymi Bielańczykami i ich rodzinami.

Dziękuję za miłe słowa i rozmowę.

Rozmawiał Tadeusz Olechowski