Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Muzyk z sąsiedztwa

Bielańska kultura w związku z pandemią przeniosła się do sieci, na portal Nasze Bielany Online, gdzie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy opublikowano dziesiątki tematycznych nagrań, a także zorganizowano kilka koncertów. Na szczególną uwagę zasługuje występ Samiego Harba, wprost z jego balkonu na Chomiczówce, który odbił się szerokim echem w mediach i spotkał z ogromną sympatią mieszkańców.

Na Bielany trafiłeś z odległego New Jersey w Stanach Zjednoczonych. Co cię skłoniło do emigracji na wschód i czemu akurat do Polski?

Cóż, zawsze miałem pasję do przygody. Mój brat mieszka w Polsce od 2012 roku, a ja zdecydowałem się dołączyć do niego w 2015 roku. Stworzyliśmy razem zespół o nazwie „The Harb Brothers” i zyskaliśmy tutaj popularność. Postanowiliśmy zostać ze względu na wspaniały odbiór naszej muzyki i życzliwość polskich serc. Ponadto kocham żurek!

Czy tęsknisz za rodzimym krajem? Czy jest jakaś rzecz w Polsce całkowicie obca dla kogoś urodzonego w Ameryce?

Dom znajduje się tam, gdzie serce. Tęsknię za moją mamą bardziej niż za moim krajem, ponieważ to właśnie Ziemia jest moją ojczyzną. Nie powiedziałem nic niestosownego… To po prostu inne podejście kulturowe. Naprawdę podoba mi się, że Polacy są bardziej skromni od większości Amerykanów.

Co urzekło Cię najbardziej w naszej dzielnicy i Warszawie? Jak Ci się żyje na Bielanach?

Najbardziej atrakcyjną dzielnicą Warszawy są oczywiście Bielany! Tutaj jest wszystko, czego potrzebujesz. Mamy las, piękne centrum handlowe i wspaniałych ludzi! Czuję się bardzo szczęśliwy, mieszkając tutaj.

Zanim zacząłeś śpiewać ze swojego balkonu, pojawiłeś się w programie rozrywkowym "The Four. Bitwa o sławę" telewizji Polsat. Niestety został on ściągnięty z wizji niedługo po premierze z powodu epidemii. Jak myślisz, kiedy ponownie będziemy mogli zobaczyć Cię w telewizji? Jak podobała Ci się praca w programie?

Ten program to niesamowita przygoda. To moim zdaniem największy konkurs śpiewu w telewizji. Współpraca z firmą Rochastar (producent programu "The Four. Bitwa o sławę" – przyp. tłum.) to sama przyjemność, a Polsat to moja nowa rodzina, uwielbiam ich. Mamy nadzieję, że tej jesieni program ten zostanie ponownie uruchomiony.

Skoro rozmawiamy o muzyce powiedz, jaki jest twój ulubiony wykonawca? Jaki rodzaj muzyki lubisz najbardziej i jaki tytuł piosenki przychodzi Ci na myśl, kiedy pada słowo „najlepsza”?

Moją ulubioną artystką jest Whitney Houston. Bardzo nas zainspirowała swoim magicznym głosem i wspaniałą pasją muzyczną. „I will Always Love You” to jedna z najlepszych piosenek… i wszyscy to wiedzą!

Studiowałeś psychologię i chciałbyś tworzyć muzykę terapeutyczną. Czym ona konkretnie jest i jak może pomóc ludziom?

Muzyka terapeutyczna może pomóc osobom, które doznały uprzednio urazów zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Ten rodzaj muzyki jest znany z tego, że poprawia samopoczucie ludzi podczas rehabilitacji. Zawsze istnieje piosenka, z którą możesz zacząć się utożsamiać. Bez względu na sytuację, nie poczujesz się wówczas samotny ze swoim problemem.

Ostatnie słowa dla twoich fanów z Bielan?

Bielańczycy! Chcę bardzo wam podziękować za waszą wspaniałą energię i życzliwość płynącą od wszystkich moich sąsiadów. Poznanie was wszystkich jest dla mnie wielką przyjemnością.