Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Na Wrzecionie wypożyczysz… kasetę video

Czy da się podróżować w czasie? Nie, tym razem nie do przyszłości, a do przeszłości. Wprost do kapsuły sentymentów lat 90. Niemożliwe? Wręcz przeciwnie, bo taką podróż odbędzie każdy, kto wybierze się do bielańskiej wypożyczalni kaset VHS i DVD przy ulicy Wrzeciono 35.

Iwona Sobczak

 

Nie da się ukryć, że lata 90. ubiegłego wieku były swoistym szokiem kulturowym w Polsce. Wiele rzeczy się zmieniało. Asortyment na półkach sklepowych, ilość programów w telewizorze, charakterystyczne łuki zamiast drzwi w mieszkaniach z płyty, ale jedno było prawdziwym wyznacznikiem dobrobytu - niewielkich rozmiarów odtwarzacz VHS, o którym wiedział sąsiad, sąsiad sąsiada i praktycznie wszystkie dzieciaki na podwórku. Dlatego też tak ważnym punktem każdego osiedla była wypożyczalnia kaset. A te rosły wówczas jak grzyby po deszczu. Piotr Sadowski, właściciel jednej z nielicznych istniejących dziś wypożyczalni na Wrzecionie, wspomina te czasy z sentymentem.

- Gdy w 1991 roku stawiałem pierwsze kroki w tym biznesie, na tym osiedlu było trzydzieści lub nawet czterdzieści wypożyczalni kaset wideo. Do każdej z nich była wręcz kolejka, bo obejrzenie filmu było wówczas rodzinnym wydarzeniem - opowiada. - Dla nas, właścicieli takich punktów zaś był to niezły zarobek, z którego można było godnie wyżyć. Dziś moja wypożyczalnia jest już jednak bardziej realizowaniem filmowego hobby niż metodą zarobkową - dodaje, wskazując na ściany wypełnione po brzegi filmowymi hitami wielu dekad.

Kaseta VHS wiecznie żywa

Z łezką w oku dostrzegam tytuły filmów z mojego dzieciństwa, a także stary telewizor z anteną, ten o sporym gabarycie, na którym w niejednym polskim domu leżała niegdyś serwetka. Pan Piotr śmieje się, że to taki zabytek, podobnie jak archiwum czterystu kaset VHS, stojących na samej górze biblioteki tytułów. Resztę wypełniają płyty DVD, których jest tu aż cztery tysiące.

- Czasem jeszcze znajdzie się ktoś, kto przyjdzie wypożyczyć kasetę, żeby obejrzeć ją na magnetowidzie. Niektórzy koneserzy nadal cenią sobie ten rodzaj rozrywki, a inni przychodzą wypożyczyć dany tytuł dlatego, że nigdzie indziej nie da się go znaleźć - przyznaje z dumą pan Piotr. Sam także jest koneserem. Jak przyznaje, filmem interesował się od dawna i nadal pamięta, gdy razem z przyjaciółmi wymieniali się kasetami, które dumnie stały wyeksponowane obok książek w regale. To właśnie ta pasja podsunęła mu pomysł na życie, gdy w postkomunistycznym świecie zabrakło dla niego pracy zgodnej z wykształceniem. - Na początku lat 90., gdy jak wielu ludzi straciłem pracę, miałem do wyboru - szukać nowego zatrudnienia, albo poświęcić się swojej filmowej pasji, która wtedy była zresztą dość prężną gałęzią gospodarki - tłumaczy. - W przyszłym roku, w marcu, minie równe trzydzieści lat, odkąd otworzyłem tę wypożyczalnię. Otwieram ją dla klientów od poniedziałku do piątku na pięć godzin dziennie, od 15 do 20, bo nadal lubię to robić, choć boom na wypożyczanie filmów skończył się niemalże dekadę temu - wyjaśnia pan Piotr. Z zapisanych tysiąca pięciuset abonentów dziś regularnie przychodzi zaledwie garstka, ale to nie zmienia planów wobec wypożyczalni.

Wypożyczenie DVD tańsze od biletu do kina

Choć czas świetności kaset VHS wydaje się być za nami, wiele rodzin nadal posiada bardziej zaawansowaną technologię, a mianowicie odtwarzacze DVD. Na moje pytanie, czy streaming i obecnie panująca pandemia nie przysłużą się do zamknięcia tego naprawdę wyjątkowego miejsca, pan Piotr rozkłada ręce i z uśmiechem przyznaje, że będzie prowadził wypożyczalnię tak długo, jak będzie miał klientów. A ci, choć nie przychodzą tak tłumnie jak kiedyś, nadal cenią sobie obejrzenie dobrego filmu na DVD bez wychodzenia z domu. Bo ze względu na licencje producentów, nie każdy film uda się nam znaleźć w serwisach streamingowych. Pan Piotr w naszej rozmowie zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. - Obecne czasy są na tyle specyficzne, że pójście do kina całą rodziną staje się nie lada wydatkiem, dlatego jednoczenie się przed starym, dobrym kinem domowym może być doskonałym sposobem na zbliżenie się do siebie zabieganych dotychczas członków rodziny. W mojej wypożyczalni każdy znajdzie jakąś perełkę, a wypożyczenie filmu na tydzień to koszt raptem pięciu złotych - wyjaśnia. - Wcześniej brakowało nam czasu, ale teraz, gdy koronawirus zmusił nas do pozostania w domach, nadrobienie filmowych zaległości w gronie najbliższych, z którymi być może dotychczas jedynie mijaliśmy się w domu, jest naprawdę dobrym pomysłem - dodaje pan Piotr i zaprasza na ulicę Wrzeciono 35, gdzie z wielką przyjemnością doradzi każdemu, nawet początkującemu kinomanowi, film warty uwagi. Wypożyczalnie kaset VHS i płyt DVD otwarta jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 15 do 20. Koszt wypożyczenia filmu na tydzień wynosi 5 zł.

 

 

Grudzień 2020
P W Ś C Pt S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

Sytuacja na bielańskich ulicach

Warszawa, Nasze Bielany