Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę.

Akceptuję

 
Ikonka kontrastu Zresetuj wielkość czcionki Powiększ czcionkę jednokrotnie Powiększ czcionkę dwukrotnie

Zakrzewski: Bielany to nasza wspólna dzielnica

Bielany są piękne, ale to dzielnica, w której jeszcze wiele spraw i inwestycji wymaga realizacji - mówi w wywiadzie „Naszych Bielan” Ryszard Zakrzewski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Ryszard Zakrzewski, radny PiS: Od ponad 43 lat mieszkam na Bielanach. Pamiętam czasy, gdy w miejscu osiedla Piaski po horyzont ciągnęły się pola. Mam bowiem 64 lata…

Nasze Bielany”: A nie wygląda pan!

To efekt sportu. Od młodości uprawiam sport. Dużo pływam na basenie. Mają największą pasją od ponad 40 lat jest nurkowanie. Nie stosuję jakiejś specjalnej diety, bowiem jestem łasuchem, ale prowadzę bardzo aktywny tryb życia. Nie ma przesady w tym, że sport to zdrowie. Na marginesie dodam, że na Bielanach mamy wspaniałe sekcje pływackie, dlatego ważną inwestycją byłoby wybudowanie basenu o rozmiarach olimpijskich.

Ma pan jakąś ulubioną część Bielan?

Kocham całe Bielany i jestem z nimi bardzo związany. W kościele pokamedulskim w 1979 roku brałem ślub. W Lesie Bielańskim spędzałem mnóstwo czasu ze swoim małym synkiem, który dziś jest już dorosłym mężczyzną. Od lat mieszkam na Słodowcu i tu jest mój okręg wyborczy. Znam tu wielu ludzi, z którymi często rozmawiam, znam każdy sklep i każdy zakamarek.

Jest pan politykiem?

Mam swoje poglądy i preferencje polityczne, ale w samorządzie nie zajmuje się polityką. Tu zajmujemy się bolączkami i problemami mieszkańców. Choć muszę przyznać, że jestem rozgoryczony tym, że mój klub nie ma wiceprzewodniczącego Rady Dzielnicy, żadnego przewodniczącego komisji ani wiceprzewodniczącego. Tak być nie powinno. Wszyscy razem działamy dla Bielan, ale moja partia Prawo i Sprawiedliwość została bardzo źle potraktowana w naszej radzie. Wszystkie nasze wnioski, stanowiska i projekty uchwał są odrzucane w głosowaniu przez rządzącą część rady! Brakuje mi także sesji rady na żywo. Mam jednak nadzieję, że niedługo wrócimy do tradycyjnego trybu posiedzeń.

O ile nie przyjdzie kolejna fala koronawirusa…

Dlatego powtarzałem, powtarzam, i będę powtarzać: szczepmy się. Tylko szczepienie może zapobiec kolejnej pandemii. Ja sam przyjąłem dwie dawki szczepionki i uważam, że każdy powinien to zrobić.

Nie wolał pan zostać radnym miejskim?

Miałem taką propozycję, ale odmówiłem. Wolę działać na rzecz naszej lokalnej społeczności. Wie pan, nie ma nic przyjemniejszego, niż rozmowa z mieszkańcami, sąsiadami. Bardzo cenię sobie nawet krótką pogawędkę podczas spaceru. Jest mi bardzo miło, kiedy ktoś do mnie macha z pozdrowieniami. Pandemia spowodowała, że nie mam również spotkań z weteranami walk o niepodległość ze Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, w których z przyjemnością uczestniczyłem co miesiąc.

Jak pan ocenia rozwój dzielnicy?

Uważam, że powstaje za dużo nowych budynków. W każdym wolnym miejscu budowane są nowe bloki. Tak być nie powinno. Bielany od zawsze słynęły z tego, że są zielone. A teraz? Teraz są coraz bardziej zabetonowane. Cała nieparzysta pierzeja ulicy Sokratesa powstała w miejscu dawnych zakładów. Deweloperzy robią co chcą, bo nie ma planów zagospodarowania przestrzennego. Dzielnica planów nie tworzy, ale Zarząd Dzielnicy powinien robić wszystko, aby ich uchwalanie przyspieszać. Dopóki jest popyt na wynajmy, Deweloperzy dostają zgodę i budują, myślą tylko o swoim zarobku, nie przejmując się, że w okolicy nie ma przedszkola, szkoły, czy nawet parkingu. Tak więc mamy do czynienia po prostu z patologią na rynku dewelopersko-mieszkaniowym. Przykładowo na osiedlu Olszyna przybyło nam w ostatnich latach około 4 tys. mieszkańców. Jednocześnie nie powstało ani jedno miejsce parkingowe, no może na ul. Gąbińskiej kilkanaście, chociaż miało powstać 80, nie została wyremontowana w tym obrębie ani jedna ulica, nie wybudowano nowego przedszkola ani szkoły. Najwięcej powstaje placów zabaw, to chyba priorytet Zarządu Dzielnicy. Uważam, że są one potrzebne, ale w pierwszej kolejności powinny zostać wyremontowane wszystkie place zabaw oraz boiska w placówkach oświatowych. Przykładem braku realizacji może być plac zabaw w Przedszkolu przy ul. Staffa 7b oraz Przedszkolu przy ul. Kochanowskiego 10. Wiele ulic czeka na remont kapitalny. Na ul. Romaszewskiego przy ul. Magiera od wielu lat po opadach deszczu powstaje niebezpieczne rozlewisko, mimo wielu apeli mieszkańców i moich nic z tym się nie robi. Ulica Romaszewskiego, Jarzębskiego, Rudnickiego, Perzyńskiego to kolejne, które wołają o remont. Przy niektórych bielańskich ulicach stoją wiekowe, betonowe, zniszczone, niebezpieczne latarnie, które czekają na pilną wymianę. Na remont czeka przedszkole przy ul. Brązowniczej, na które są już zabezpieczone środki finansowe. Miło mi poinformować i zarazem podziękować za wkład w ich pozyskaniu panu Dariuszowi Figurze, radnemu Warszawy. Po wielu latach i interwencjach znalazły się również środki na remont boiska przy Zespole Szkół Nr 10 im. St. Staszica. Na odmłodzenie czeka bazarek przy ul. Broniewskiego. Nie ukrywam, że można by osiągnąć więcej, ale odpowiedzi na moje interpelacje i moich kolegów z klubu są zawsze takie same - niemożliwe do wykonania lub brak pieniędzy.

Inwestowane są ogromne środki w parki i zieleńce.

Pamiętajmy, że zieleń wymaga ciągłej pielęgnacji. Las Bielański, w którym jeszcze kilkadziesiąt lat temu spotkać można było sarny, dziki czy borsuki, dziś umiera. Potężne ponad dwustuletnie dęby w większości poumierały, przykro patrzeć na dziesiątki powalonych drzew. Jeżeli chodzi o parki - Park Herberta, kosztował nas bardzo dużo, niedawno otwarty a już brakuje w nim działających kurtyn wodnych, które powinny w tak tropikalnych dniach jakie mamy teraz być włączone. Uważam też, że powinien zostać otwarty wybieg dla psów. Dlaczego jest zamknięty? tego nie wiem. Należałoby również usunąć uschnięte drzewka, naprawić zamek w furtce przy boisku do koszykówki. Ścieżka rowerowa biegnąca do parku, na której nie ma znaków poziomych, łącząca się z Parkiem Olszyna, to według mnie wielkie nieporozumienie. Ze względu na bezpieczeństwo dzieci i osób spacerujących alejkami nie powinno być zgody na wjazd rowerów do tak małych, kameralnych parków. Są ścieżki rowerowe, które z powodzeniem omijają wymienione parki.

Jakie są pańskie sukcesy w działalności samorządowej?

Udało mi się, dzięki wsparciu pani poseł Małgorzaty Gosiewskiej doprowadzić do uruchomienia punktu paszportowego w naszym urzędzie. Wywalczyłem też montaż sygnalizacji świetlnej na lewoskręcie z ulicy Broniewskiego w Rudnickiego. Po moich interwencjach udało się wymienić schody, instalację elektryczną i oświetlenie w przedszkolu nr 307 przy Księgarzy, wyremontować boisko oraz toalety w szkole nr 293 przy Kochanowskiego, wymienić kraty okienne na rolety antywłamaniowe w przedszkolu nr 236 przy Fontany, zamontować próg zwalniający na drodze do Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Nr 214, wymienić okna w sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 187. Moim konikiem od lat jest oświata i jako jedno z najważniejszych zadań, którymi się zająłem już w 2015 roku, było doprowadzenie do wyburzenia pięciu starych budynków przedszkolnych, by w ich miejsce powstały nowe z większą ilością oddziałów oraz salami do ćwiczeń. I to uważam za wielki sukces, pamiętając przy tym, że każdy sukces ma wielu ojców.